Transcription
Ale to było jeszcze wtedy, kiedy VOX FM nie zajmowało się disco polo.
Ale to było jeszcze wtedy, kiedy VOX FM nie zajmowało się disco polo.
Na tych czasach to ja się nie znam. Ja dopiero zauważyłam Vox FM, no właśnie wtedy, kiedy już się zajmowało Disco Polo.
Tata robi wzoricie, ja go kocham nad życie, a to radia przynosi, a to inne dziwne części, strasznie mnie to kręci. A najbardziej mnie nęci radio na kryształek, bo jest takie małe, przy poduszce leży, wieczorną godziną gra, audycję do ucha. W ciszy przed rodziną. Gdyby mama wiedziała, już by zakazała, gdyby mama wiedziała, już by zakazała. Tata, mama, radio. Mama, tata, radio. Mama, tata, radio, radio, radio.
Kiedy ja ostatni raz ten kawałek o Ikarze słyszałem? To był jakiś 2008? 2007? Coś koło tego.
Aha, ja wam śpiewać nie będę, bo byście pouciekali z tego wątku.
Ale skoro to wątek, śpiewajmy i grajmy mu, to mogę wam coś ewentualnie zagrać. No i co ja wam mogę zagrać? Jedynie to potrafię grać dobrze, reszta z jakimi nie wychodzi. Więc... Dobranoc. Dzięki za oglądanie.
No cóż, Daszku, jakby ci tu powiedzieć, zaorałeś system. Zaorałeś.
Porto Rysgieł Wieczorny szef kusi jak świeża krew Znajomy szef błaga o nieśmiertelność Kiedy niewiele już mam pewny grób Wiele dziś może seść dać Obudź się, leży tu gdzieś Czytnę jak łza Nosem słońca zerwana Tańcz, chcę widzieć jak Pieśni cię wiatr włosami gra Tańcz, ja będę stał Wbity w twój cień Jak posok kamienny Gdy umiera dzień Zdawiaj pootony w nim Pustał jak wór Głowa pęka na pół Suchy narwiór Słowa pachną udręką Wczorajszy dzień Przykrył prawdę jak kurz Gdyby tak Cofnąć czas Obudź się Leży tu gdzieś Suknia i mięgła Nosem słońca zerwana Tańcz, chcę widzieć jak Pieśni cię wiatr włosami gra Tańcz, ja będę stał Wbity w twój cień Wbity w twój cień Jak posok kamienny Gdy umiera dzień Upij więź Nie zostawiaj pootony w nim Tańcz, ja będę stał Wbity w twój cień Jak posok kamienny Gdy umiera dzień Upij więź Nie pozwalaj bym utonęł w nim Tańcz, ja będę stał Wbity w twój cień Wbity w twój cień Na niebie Wbity w twój cień Wbity w twój cień Wbity w twój cień Wbity w twój cień Wbity w twój cień Wbity w twój cień Wbity w twój cień Nie walczą mi kilku słabszych chwil Nie uwierzą mi, że brakło mi już sił Nie podlecą dłoni kiedy będę szukał mi sił Będę chciał, każą dalej mi biec, choć na drodze już śnieg, ryszą mnie, że wszystkich słów do stracenia już mam, tylko wino i śpiew, najważniejszy jest czas, w którym robię co chcę. Do stracenia już mam, tylko wino i śpiew, najważniejszy jest czas, w którym robię co chcę. Nie pozwalałbym, gdyś oskarżał mnie, nie chcę słychać turbin, za to, że nie ugiąłem konar pod naciskiem tych słów. Każą dalej. Będę chciał, każą dalej mi biec, choć na drodze już śnieg, ryszą mnie, że wszystkich słów do stracenia już mam, tylko wino i śpiew, najważniejszy jest czas, w którym robię co chcę. Do stracenia już mam, tylko wino i śpiew, najważniejszy jest czas, w którym robię co chcę. Będę chciał, każą dalej mi biec, choć na drodze już śnieg, ryszą mnie, że wszystkich słów do stracenia już mam, tylko wino i śpiew, najważniejszy jest czas, w którym robię co chcę.
Zrobiłeś Łukaszu niestety przester. Mogłeś następnym razem trochę dalej od mikrofonu nagrywać.
By trudne sprawy zniknęły gdzieś, niech Twoje serce rozwiążeje trudne sprawy.
Powiem w ten sposób, ja ładnie śpiewałem kiedy byłem mały, a teraz już nie śpiewam ładnie. I szczerze mówiąc, no nie obrażcie się na mnie, ale ja zawsze się wstydziłem śpiewać i pozwólcie, że nie zrobię tego w tym wątku na razie. Ale teraz co do śpiewania, Lliczka śpiewa bardzo ładnie, Biedrona333 śpiewa bardzo ładnie. Z Monstrichka też jestem zadowolony, ogólnie tu dużo ludzi ładnie śpiewa, nawet Łukasz.
Halimba, Halimba to piękna dzielnica, a gdyby nie gorolę to byłaby stolica.
Wiem, że trochę może nie na temat, ale szczerze mówiąc nie chciałam już tworzyć nowego wątku i zaśmiecać trochę forum. Chciałam dzisiaj wyrzucić Wam utwór, który nagrałam, no tak w miarę, szczerze mówiąc. Ale wiem, że na którymś z wątków była podawana taka trochę metoda, gdzie tam się jakoś podmieniało pliki. I troszeczkę nie na ten temat tego wątku, ja wiem, ale czy mógłby ktoś przypomnieć tą metodę?
Marzenie mam, wyśpiewam je, pomoże mi pozbierać się. Zobacz, ile cudu życie bajką jest, przyszłość będzie Twoja, wygrasz ją czy nie. Wiarę dam aniołom, bo we wszystkim wiele dobra jest. Wiarę dam aniołom, a mój czas na pewno znajdzie mnie, wyruszę w świat. Marzenie mam, marzenie to fantazją jest. Pomoże mi pozbierać się. Celu nie poznamy, ale gdzieś tam jest. Niebo nad falami rozpogodzi się. Wiarę dam aniołom, bo we wszystkim wiele dobra jest. Wiarę dam aniołom, a mój czas na pewno znajdzie mnie, wyruszę w świat. Marzenie mam, wyśpiewam je, pomoże mi pozbierać się. Wyruszam w świat. Marzenie mam. Wyruszam w świat. Marzenie mam. Z góry przepraszam za wszystkie niedoczystości, ale mam jakąś dziwną chrypkę, a stwierdziłam, że fajnie by było coś tutaj nagrać i wyrzucić. Wiem, że to brzmi trochę strasznie, ale co tam, nic nie mam do stracenia.
Czyli już wiesz, już mam nie mówić.
Ninka, masz bardzo, bardzo piękną barwę głosu. Naprawdę bardzo mi się podobało jak śpiewasz. Gratuluję i podziwiam. Szacun.
kochane, lato, zaraz jem, już nie mogę, więc piszę, poznałam go w pociągu, miał na imię chyba, Kożyszek, lepszy, nie pamiętam dobrze, w jakiej pociągu była relacja, mam lato, osiemnaście, a on wysiadł na jakiejś stacji, przystojny był jak lindaleczko na oczach, szlocham, pomóżcie mi go znaleźć, bo go kocham, szlocham, to już lato, to już lato. Słoneczny szef zablokował. Dwa. Laka, księga, miolki, to już lato, to już lato, laka, księga, miolki, kożyszek, nie pamiętam dobrze,
Bardzo ładnie Bartku. Gratuluję i serdecznie pozdrawiam.
Dziękuję, to by nie spodziewałem się, że to mi tak dobrze wyjdzie, trochę mi się tam chyba tonacją nie udało, odpowiednio od rynku podnieść, ale skoro to by się podoba, innym się też powinno spodobać, a jak nie, to trudno. To była oczywiście piosenka kabaretu, odto napisana dla lata za radia.
Ok, nagram się drodzy Państwo, już się nagrywałem przed chwilą w innym wątku, ale tak sobie przeglądałem i tak się zatrzymałem tutaj, przesłuchiwałem co i jak, fajny wątek, znaczy ja teraz nie będę śpiewać, bo jest trochę późno, wolę tu jeszcze pomieszkać gdzie mieszkam, nie chciałbym, żeby mnie sąsiedzi wyeksmitowali i tak muszą ze mną wytrzymywać codziennie, kiedy śpiewam, kiedy słucham bardzo głośno muzyki, kiedy gram na bębnach, no nie, to jest jakieś fatum, ok, wiecie co, nagrywałem w wątku poznajemy się jakiś czas temu i miałem dokładnie tą samą sytuację, że ktoś mnie tutaj katuje. Tak, to jest... To jest fatum, albo nie wiem o co chodzi, no w każdym razie, ok, fajny wątek, podoba mi się, fajne głosy macie, nie będę tego oceniał w żaden sposób profesjonalnie, czy tam w inny sposób jakiś taki, bo to jak tutaj sama nazwa wskazuje i jak Paulina powiedziała na początku, to też jest taki wątek, który nie ma na celu pokazania jakoś specjalnie swoich, ok. artystycznych zapędów, więc ja nie będę się w to bawić, ale fajne, takie na luzie, lubię coś takiego, podoba mi się, szkoda tylko, że to wszystko jest takie trochę wirtualne, ja jestem zwolennikiem konkretnych relacji, no kiedy jest się z ludźmi faktycznie, ja wiem, może takie trochę, wiecie, jak to nazwać, nie dzisiejsze, tak? podawna z technologią i jej zasadami. Jestem bardzo technologiczny. Używam tych różnych wszystkich rzeczy oczywiście, no ale gdzieś tam pewnie jest ta dusza takiego i dziecka i outsidera i takiego kogoś, kto najchętniej czasami wyjechałby z kimś na weekend, tydzień albo i dłużej gdzieś do jakiejś głuszy, nie wiem, wiecie, las, domek, jezioro, zero telefonów, internetów i różnych dziwnych rzeczy. To jest świetne, ale odbiegłem od tematu. Troszkę przynajmniej, może nie jakoś bardzo, ale trochę. W każdym bądź razie nie będę Wam śpiewał, bo to niestety nie pora. Ale może, kto wie. Coś tutaj zaśpiewam. A teraz nie wiem dlaczego, a propos wracania do bycia dzieckiem. Skojarzył mi się ten taki utwór. Znaczy to taka, to co jest znane bardzo szczególnie w Stanach u nas to tak, znaczy jest znane, ale to nie śpiewa się jakoś tak bardzo. Konkretnie ten, to bardzo popularne Twinkle, twinkle. I w ogóle, i w ogóle. Mówiłem, bo mógłbym wspomnieć cicho, ale. Tak, ale tak mi się skojarzyło. No nic, dobra. To ode mnie to wszystko. Śpiewajcie dalej, śpiewajcie, śpiewajcie. Tak, na razie.