Wczoraj rozmawiałam na temat osintu po niewidomemu. Jak ogólnie tą ścieżką chciałabym iść, tak rodo i inne dziadostwa w tym sensie bardzo utrudniają tekstowy wywiad, więc coraz częściej osint koncentruje się na pozyskiwaniu danych ze zdjęć, a to już niestety z dostępnością nie ma wiele wspólnego. Ale jak by miało, w to mi graj
Chemikiem np. albo szerzej jakimś laborantem w ogóle. -- (djsenter): Może trochę dziwne pytanie, ale jednak, jestem ciekawy. Co byście zrobili i kim byście byli w takim świecie, przystosowanym dla nas, albo jeszcze lepiej, tylko dla nas. Chodzi mi tu o posady, jak i różne inne aspekty życia, z którymi mamy teraz problemy albo których niemożemy osiągnąć
Ogólnie nawet nie zdaję sobie sprawy z przepastności tej listy. Nawet może na psychologię bym się skusiła wiedząc, że nie jestem kompletnie przegrana pod względem mowy ciała.
Na tym ta zabawa polega, aktywność ma wzrastać dzięki pisance. ;) A żeby nie było offtopu, zaczęła bym za pewne uprawiac jakieś sporty, które w obecnej chwili są dla mnie niedostępne. Próbowałabym też ogarnąć matematykę, bo jest to dość pasjonujące, acz za to bardzo trudne, choć nie wiem czy przez wzrok, czy ogólnie. :)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Wiesz, idąc tym tokiem myślenia, to generalnie w życiu jesteś przegrana, bo w niemal wszystkim i niemal zawsze możesz znaleźć coś, w czym będziesz gorsza tylko ze względu na ślepotę.
żeby było zgodne z tematem, to... w sumie nie wiem, pewnie pracowałabym z niesłyszącymi -- (Paulinux): Ogólnie nawet nie zdaję sobie sprawy z przepastności tej listy. Nawet może na psychologię bym się skusiła wiedząc, że nie jestem kompletnie przegrana pod względem mowy ciała.
pewnie próbowałbym zahaczyć się do pracy w uwaga... telewizji, na przykład przy wozach SNG. Moze zależałoby mi też na aktywizmie związanym z prawami człowieka, jakaś Korea północna, Iran, a już na pewno z radiowoeksploracyjnego punktu widzenia.
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
A ja zajęłabym się dziennikarstwem, ale takim reporterskim, jeździłabym w różne miejsca z kamerą, prowadziłabym wywiady i występowała w telewizji. Na pewno też miałabym duży dom z ogrodem z mnóstwem ziół i zajęłabym się też ich uprawą, oraz wytwarzaniem leczniczych mieszanek i nie mam tu na myśli szarlatanerii, nie wynalazłabym leku na raka, ale mogłabym pomagać w jakichś prostych dolegliwościach. Chciałabym też zająć się zwierzakami, jakieś schronisko prowadzić. Myślę, że też poważniej zajęłabym się śpiewem, może nawet nagrałabym własny singiel. Teraz też to jest możliwe, ale na mniejszą skalę i jest trudniej. Chciałabym też wyrabiać biżuterię i również ją sprzedawać. No i oczywiście pisałabym na większą skalę. Kto wie, może nawet dorobiłabym się własnego wydawnictwa? Wszak wtedy wszystko byłoby możliwe.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
Zostałbym spawaczem. Kurde, jak mi się taka robota podoba. Te setki amperów topiących metal i łączący je w jedną całość. Ta mnogość nowoczesnych rozwiązań i technik spawalniczych.