-- (mustafa):
Moim zdaniem jak by nagle podnieśli kwotę renty to mieliby taki powód, że zaczęliby szukać oszczędności.
Weź pod uwagę, że od przyszłego roku minimalna krajowa ma być podnoszona dwa razy w roku. Jeśli renta będzie równa z minimalną krajową to i podwyżki dla rentowiczów.
I tak, wiem, że to jeszcze nie klepnięte, ale raczej formalność.
-- (damianzegarek):
No nie stracimy, bo, żeby stracić to trzeba być weryfikowanym, a nas nie ma powodu weryfikować skoro mamy na stałe, więc moim zdaniem martwić się powinni czasowi.
-- (mustafa):
Stracić to mogą i ci co mają na stałę. Jak przyjdzie więcej płacić, to zmniejszą ilość tym, którym trzeba i ja jak i ty stracimy, bo pracujemy, więc nagle zdrowi, a lenie będą się śmiać.
-- (damianzegarek):
No sory, ale nie da się dodać stopnia wyższego niż znaczny, no bo niby jaki? I jak go nazwać? Musiałoby to być coś na zasadzie prześmiewczego stopniowania w stylu chory, chorszy, trup. Znaczny to po prostu znaczny i tyle i nie da się tego moim zdaniem stopniować. A z tą weryfikacją w ZUSie to też tak nie szalej, bo jak zweryfikują to większość potraci i to stracą ci, którzy mają orzeczenia czasowe, a w tym wypadku to i tak mogą stracić za kolejną komisją, więc taka weryfikacja również nie ma racji bytu. Prawo nie może działać wstecz.
-- (Zuzler):
Nie, Michale, orzecznictwo mogłoby być inne, ale powiedzmy na zasadzie dodania jakiegoś stopnia powyżej znacznego, na który mieliby szansę tylko ludzie, którzy ani ręką ani nogą albo z ciężkimi sprzężeniami, jednym słowem tacy, którzy jeśli dostaną jakąkolwiek pracę, to będzie cud i dziwowisko, a w ZUS-ie za to mogłaby odbyć się jakaś weryfikacja. Wszak z całkowitą niezdolnością jedynie do pracy takoż można dostać rentę.
--
--
--
--
--