Forum

Świadczenia czy praca dla niepełnosprawnych?

Środowisko niewidomych

Previous 46 / 75 Next

damianzegarek

#901 ·

A moim zdaniem to daleko posunięta utopia. Jeżeli będą weryfikować, w co wątpię, to powinni odebrać tym, którym się nienależy, czyli tym na lewych papierach. Ja, ani Ty lewizny nie kręciliśmy, więc moim zdaniem mało realne. Poza tym zawsze można wykazać brak zatrudnienia, zwłaszcza na działalności nierejestrowanej. To już taka ostateczność, ale jednak.
-- (mustafa):
Moim zdaniem jak by nagle podnieśli kwotę renty to mieliby taki powód, że zaczęliby szukać oszczędności.
Weź pod uwagę, że od przyszłego roku minimalna krajowa ma być podnoszona dwa razy w roku. Jeśli renta będzie równa z minimalną krajową to i podwyżki dla rentowiczów.
I tak, wiem, że to jeszcze nie klepnięte, ale raczej formalność.



-- (damianzegarek):
No nie stracimy, bo, żeby stracić to trzeba być weryfikowanym, a nas nie ma powodu weryfikować skoro mamy na stałe, więc moim zdaniem martwić się powinni czasowi.
-- (mustafa):
Stracić to mogą i ci co mają na stałę. Jak przyjdzie więcej płacić, to zmniejszą ilość tym, którym trzeba i ja jak i ty stracimy, bo pracujemy, więc nagle zdrowi, a lenie będą się śmiać.

-- (damianzegarek):
No sory, ale nie da się dodać stopnia wyższego niż znaczny, no bo niby jaki? I jak go nazwać? Musiałoby to być coś na zasadzie prześmiewczego stopniowania w stylu chory, chorszy, trup. Znaczny to po prostu znaczny i tyle i nie da się tego moim zdaniem stopniować. A z tą weryfikacją w ZUSie to też tak nie szalej, bo jak zweryfikują to większość potraci i to stracą ci, którzy mają orzeczenia czasowe, a w tym wypadku to i tak mogą stracić za kolejną komisją, więc taka weryfikacja również nie ma racji bytu. Prawo nie może działać wstecz.
-- (Zuzler):
Nie, Michale, orzecznictwo mogłoby być inne, ale powiedzmy na zasadzie dodania jakiegoś stopnia powyżej znacznego, na który mieliby szansę tylko ludzie, którzy ani ręką ani nogą albo z ciężkimi sprzężeniami, jednym słowem tacy, którzy jeśli dostaną jakąkolwiek pracę, to będzie cud i dziwowisko, a w ZUS-ie za to mogłaby odbyć się jakaś weryfikacja. Wszak z całkowitą niezdolnością jedynie do pracy takoż można dostać rentę.

--

--

--

--

--

Krzycha

#902 ·

Otóż to. Robić samemu, a prawić morały innym. Dwie różne sprawy. Odnośnie wymienionych przez Ciebie minusów, nasuwa się pytanie czy to jedyne Twoje źródło dochodu. Oczywiście odpowiadać nie musisz.
-- (damianzegarek):
Da się Krzycha, ok, da tylko trzeba wziąć pod uwagę, że nie zarabiasz tak jak etatowcy, tylko od pojedynczej usługi. Dajmy na to jak ja masuje sobie ludzie przychodzą i ok, ale są plusy i minusy takiej działalności. Plusem jest to, że robię to wtedy kiedy chcę, nie muszę się skupiać tylko na jednym etc. Minusy? Bardzo proste, nie masz ludzi, nie masz kasy, a w pandemii na prawdę było róznie.
-- (Krzycha):
Tylko ciekawe Kamil, że jakoś tego sam nie robisz. Z tego, co mi wiadomo, to pracujesz na etacie. Skoro się da, to pokaż. Zaświeć przykładem.

--

--

damianzegarek

#903 ·

Z wiadomych przyczyn w taką prywatę nie będę się z nikim bawił wychodząc z założenia, że dopóki ze mną nie żyjesz nie mam obowiązku informować Cię o stanie mojego posiadania i tyczy się to każdego nadmiernie zainteresowanego :)
I jeszcze jedno.
Nie jestem prawnikiem tak kończąc odpowiedź do Kamila, ale skoro prawo nie działa wstecz, a zatem rozumiem to tak, że skoro coś zostało przyznane, to żadna zmiana nie może nas dotyczyć co zresztą przyznał Wdówik mówiąc, że nic co zostało dane tzn. żadne uprawnienia etc. włącznie z prawem do rent nie zostanie odebrane. Reasumując jedyni, którzy stracą według mojego rozumowania to czasowi, i ci, którzy będą orzekani według nowego systemu orzekania. Pomyśl kto i dlaczego miałby mnie zmuszać do orzekania się na nowo? Tego jednego nie bierzecie pod uwagę, a w tym wszystkim od początku było mówione, że ci, którzy już mają nie stracą, więc nie sobie robicie pod górkę, tylko czasowym i nowoorzekanym. Jeśli źle to rozumiem to słucham.

grzegorzm

#904 ·

Oczywiście tu już sobie wymyślamy trochę, ale kto powiedział, że nagle po zmianie orzecznictwa żeby mieć np, waloryzowaną rentę to nie będzie trzeba ponownie się orzekać, albo, grupa niewidomych po prostu już nie będzie stopniem znacznym tylko jakimś innym a co za tym idzie będą mniejsze dofinansowania dla pracodawców, przecież różne rzeczy mogą być, nie trzeba nic zabierać, wystarczy nie dać dofinansowań na sprzęt i tak dalej, ale to trochę odejście od tematu.
-- (damianzegarek):
Z wiadomych przyczyn w taką prywatę nie będę się z nikim bawił wychodząc z założenia, że dopóki ze mną nie żyjesz nie mam obowiązku informować Cię o stanie mojego posiadania i tyczy się to każdego nadmiernie zainteresowanego :)
I jeszcze jedno.
Nie jestem prawnikiem tak kończąc odpowiedź do Kamila, ale skoro prawo nie działa wstecz, a zatem rozumiem to tak, że skoro coś zostało przyznane, to żadna zmiana nie może nas dotyczyć co zresztą przyznał Wdówik mówiąc, że nic co zostało dane tzn. żadne uprawnienia etc. włącznie z prawem do rent nie zostanie odebrane. Reasumując jedyni, którzy stracą według mojego rozumowania to czasowi, i ci, którzy będą orzekani według nowego systemu orzekania. Pomyśl kto i dlaczego miałby mnie zmuszać do orzekania się na nowo? Tego jednego nie bierzecie pod uwagę, a w tym wszystkim od początku było mówione, że ci, którzy już mają nie stracą, więc nie sobie robicie pod górkę, tylko czasowym i nowoorzekanym. Jeśli źle to rozumiem to słucham.

--

damianzegarek

#905 ·

W takim wypadku Grzegorzu ci, którym się to opłaci będą się nowoorzekać i tyle. Wielkiej filozofii w tym nie ma.
-- (grzegorzm):
Oczywiście tu już sobie wymyślamy trochę, ale kto powiedział, że nagle po zmianie orzecznictwa żeby mieć np, waloryzowaną rentę to nie będzie trzeba ponownie się orzekać, albo, grupa niewidomych po prostu już nie będzie stopniem znacznym tylko jakimś innym a co za tym idzie będą mniejsze dofinansowania dla pracodawców, przecież różne rzeczy mogą być, nie trzeba nic zabierać, wystarczy nie dać dofinansowań na sprzęt i tak dalej, ale to trochę odejście od tematu.
-- (damianzegarek):
Z wiadomych przyczyn w taką prywatę nie będę się z nikim bawił wychodząc z założenia, że dopóki ze mną nie żyjesz nie mam obowiązku informować Cię o stanie mojego posiadania i tyczy się to każdego nadmiernie zainteresowanego :)
I jeszcze jedno.
Nie jestem prawnikiem tak kończąc odpowiedź do Kamila, ale skoro prawo nie działa wstecz, a zatem rozumiem to tak, że skoro coś zostało przyznane, to żadna zmiana nie może nas dotyczyć co zresztą przyznał Wdówik mówiąc, że nic co zostało dane tzn. żadne uprawnienia etc. włącznie z prawem do rent nie zostanie odebrane. Reasumując jedyni, którzy stracą według mojego rozumowania to czasowi, i ci, którzy będą orzekani według nowego systemu orzekania. Pomyśl kto i dlaczego miałby mnie zmuszać do orzekania się na nowo? Tego jednego nie bierzecie pod uwagę, a w tym wszystkim od początku było mówione, że ci, którzy już mają nie stracą, więc nie sobie robicie pod górkę, tylko czasowym i nowoorzekanym. Jeśli źle to rozumiem to słucham.

--

--

Krzycha

#906 ·

O stan posiadania nie pytałam. Moje pytanie padło w kontekście naszych możliwości zabezpieczenia się i ewentualnych alternatyw na wypadek, kiedy pójdzie coś nie tak, bo o tym tutaj rozmawiamy i było raczej retoryczne.
-- (damianzegarek):
Z wiadomych przyczyn w taką prywatę nie będę się z nikim bawił wychodząc z założenia, że dopóki ze mną nie żyjesz nie mam obowiązku informować Cię o stanie mojego posiadania i tyczy się to każdego nadmiernie zainteresowanego :)
I jeszcze jedno.
Nie jestem prawnikiem tak kończąc odpowiedź do Kamila, ale skoro prawo nie działa wstecz, a zatem rozumiem to tak, że skoro coś zostało przyznane, to żadna zmiana nie może nas dotyczyć co zresztą przyznał Wdówik mówiąc, że nic co zostało dane tzn. żadne uprawnienia etc. włącznie z prawem do rent nie zostanie odebrane. Reasumując jedyni, którzy stracą według mojego rozumowania to czasowi, i ci, którzy będą orzekani według nowego systemu orzekania. Pomyśl kto i dlaczego miałby mnie zmuszać do orzekania się na nowo? Tego jednego nie bierzecie pod uwagę, a w tym wszystkim od początku było mówione, że ci, którzy już mają nie stracą, więc nie sobie robicie pod górkę, tylko czasowym i nowoorzekanym. Jeśli źle to rozumiem to słucham.

--

Krzycha

#907 ·

2 likes
W sumie, mogę zmodyfikować to pytanie, co w sytuacji, kiedy tych przykładowych pacjentów na masaż, albo klientów na sok nagle nie będzie? Zęby w ścianę? Osoba sprawna w takiej sytuacji rypnie wszystko i pójdzie gdziekolwiek, na przykład do Biedry. Ja zanim pracę gdzieś znajdę, to trochę potrwa. A jak jeszcze renty wedle co niektórych zmniejszyć, to co sobie odwieszę?

damianzegarek

#908 ·

1 likes
Jeśli przykładowych klientów na masaż, lub spragnionych soku nie będzie to próbujesz w innej dziedzinie, lub łączysz kilka.
-- (Krzycha):
W sumie, mogę zmodyfikować to pytanie, co w sytuacji, kiedy tych przykładowych pacjentów na masaż, albo klientów na sok nagle nie będzie? Zęby w ścianę? Osoba sprawna w takiej sytuacji rypnie wszystko i pójdzie gdziekolwiek, na przykład do Biedry. Ja zanim pracę gdzieś znajdę, to trochę potrwa. A jak jeszcze renty wedle co niektórych zmniejszyć, to co sobie odwieszę?

--

Krzycha

#909 ·

No, ale przebranżowienie się samo w sobie też potrwa i zainwestować w nie trzeba będzie. Jeśli nie mam innego źródła dochodu, to w między czasie za co mam żyć?

Julitka

#910 ·

2 likes
On pracuje na etacie. :p I uprasza się o brak takiej bezpośredniości i prywaty.
-- (Krzycha):
Tylko ciekawe Kamil, że jakoś tego sam nie robisz. Z tego, co mi wiadomo, to pracujesz na etacie. Skoro się da, to pokaż. Zaświeć przykładem.

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Julitka

#911 ·

3 likes
I serio widzącemu zajmuje to 3 godziny, żeby się przebranżowić, tak? Ot, pstryka se palcem i już jest na kasie w Biedronce? Naprawdę, nawet tam dzisiaj ciężko się dostać. A na słuchawkę przyjmują z otwartymi ramionami.
-- (Krzycha):
No, ale przebranżowienie się samo w sobie też potrwa i zainwestować w nie trzeba będzie. Jeśli nie mam innego źródła dochodu, to w między czasie za co mam żyć?

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Krzycha

#912 ·

No, to, ludzie, albo rozmawiamy o prawdziwych sytuacjach z życia wziętych, albo o dupie Maryni. Dla mnie się liczy konkret, to, co kto robi w praktyce, a nie z palca wyssane teorie. O godzinach pisałam odnośnie narzędzi a nie przebranżawiania się.

damianzegarek

#913 ·

No, ale patrz Krzycha podałem namiary gdzie można zasięgnąć wiedzy o DN więc w czym kłopot? Na działalności nierejestrowanej możesz naprawdę robić wszystko pod warunkiem np. przestrzegania limitów. Czyli np. jesteś dobra w przetwory to robisz i sprzedajesz przetwory i kasa jest? No jest. Przykładowo:
w styczniu dostajesz 200zł i jest ok, w lutym 500 i jest ok, w marcu 1505 zł i też jest ok. Dopiero gdy załóżmy w kwietniu dostaniesz 1506 zł to masz tydzień na zarejestrowanie działalności gospodarczej nawet jeśli w maju wykażesz zerowy obrót. Myślę, że właśnie rozpisuje tu coś, o co kiedyś między wierszami prosiła Zuzler. Tak to działa, ale to trzeba poczytać. Renty Ci nikt nie odbiera, więc w czym problem? Nawet nikt nie mówi o odbieraniu renty.

damianzegarek

#914 ·

Aha no i jak Ci przetwory nie pójdą, ale jesteś pomysłowa i stwierdzisz, że masz nisze na np. swetry z włuczki to robisz swetry z włuczki i ogłaszać się możesz i w ogóle.

Krzycha

#915 ·

Chociażby w tym, że spłacam kredyt mieszkaniowy, tu uwaga dla wszystkich szyderców wzięty kilka lat przed zarazą i za 1506 nie zrobię nawet wszystkich opłat.

damianzegarek

#916 ·

2 likes
Zaraz chwila, a z renty samej renty jesteś w stanie spłacać ratę? Bo o ile mnie pamięć nie myli to to hipotetyczne 1506 czyli złotówka ponad limit, a zatem 1505 + 1525, bo zakładam, że taką właśnie ze wszystkim rentę otrzymujesz to jest dokładnie 2030zł. Przecież nikt tu nie mówi, że nie możesz się zarejestrować w CIDG i prowadzić pełnoprawnej działalnosci, prawda? Jako początkujący przedsiembiorca możesz się starać o zwolnienie ze składek, jeśli nie dostajesz tego zwolnienia z automatu. Ja naprawdę staram się pomóc, doradzić coś i niech już tam będzie napisać co i jak ja robię, żeby mi było dobrze.

Krzycha

#917 ·

Nie mam samej renty. Pracuję jeszcze na etacie.

Krzycha

#918 ·

2 likes
Ja wiem, że chcesz pomóc i bardzo Cię za to cenię, ale ogólnie u Eltenowiczów wcurwia mnie fakt przykładania do innych swojej miarki i brak umiejętności indywidualnego rozpatrywania sytuacji każdego z nas, na którą to składa się przecież mnóstwo subiektywnych czynników, o których przeciętny, zakładający sobie coś tam nie może mieć zielonego pojęcia, dopóki z kimś nie porozmawia.

piecberg

#919 ·

2 likes
Wzrok jest najważniejszym zmysłem i w większości zawodów jest niezbędny, dlatego uważam, że świadczenia dla niewidomych powinny być wysokie. Mam na myśli osoby całkowicie niewidome i z resztkami wzroku. Zgadzam się z Krzychą, że pracodawcy kochają dofinansowanie a takich niepełnosprawnych pracowników traktują z przymrużeniem oka. Oczywiście tego nie powiedzą, ale przecież są świadomi wydajności takiego pracownika. Jeśli miałbym wybór nie zatrudniłbym w studiu niewidomego.

piecberg

#920 ·

4 likes
Mustafa prezentuje tutaj bardzo skrajne poglądy. Właściwie bajki opowiada. Naczytał się Korwina i uwierzył w tę ideologię darwinizmu społecznego. Brakuje tylko żeby pochwalił Hitlera tak jak to robi często Korwin. Dobrze, że ludzie z takimi poglądami ostatecznie lądują na przysłowiowym śmietniku historii. Jeśli chodzi o socjal i jego zgubne skutki to jak mają się do tego kraje takie jak Szwecja, Dania, itd. Gdzie jest Polska a gdzie skandynawia. Solidaryzm społeczny w długofalowej perspektywie jest zawsze lepszy pod wieloma względami od darwinizmu społecznego, chyba, że chcemy mieć Drugą Brazylię.
Previous 46 / 75 Next