Forum

Świadczenia czy praca dla niepełnosprawnych?

Środowisko niewidomych

Poprzednia 33 / 75 Next

grzegorzm

#641 ·

1 likes
Czyli sama wymieniłaś dwa z punktów wymienionych prze ze mnie, brak umiejętności i jakaś taka niechęć wynikająca pewnie z wielu powodów, zamknięte koło niestety.
-- (Zuzler):
Wydaje mi się, że nikt tu takich aż stwierdzeń nie ma na myśli. Problem polega jednak na tym, że wielu się naprawdę nie chce, jeszcze iluś nie ma jak, a kolejnych iluś, których jest, obawiam się, najwięcej, nawet jeśli by chciało, to nie potrafi nawet ogłoszenia, że szukają pracy napisać bez błędów albo po prostu nic nie umie i ich jedynym atutem jest posiadanie schorzenia specjalnego. I dlatego drzaźni mnie niesamowicie coś takiego, co się po Fb pałęta, nie wiem nawet, czy to strona, czy profil, czy to w ogóle poza Fb istnieje, co zwie się "0 na PFRON", bo twórcy może i dobrze chcą, promują pracę na otwartym rynku, wrzucają jakieś sensowne chyba poradniki i objaśnienia, ale z drugiej strony co drugi post tchnie taką arogancją na zasadzie "jesteście frajerami, jeśli nie możecie znaleźć pracy na otwartym rynku".

--

Julitka

#642 ·

5 likes
Niestety znam przypadki ludzi, którzy tak właśnie uzasadniają swoją postawę.
A nawet, jeżeli serio się boją, nie umieją napisać itp, to renta zdecydowanie nie powoduje większej mobilizacji, jeżeli wiecie, o co mi chodzi.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Zuzler

#643 ·

Edited 5 likes
dokończenie:
"Bo przecież każdy to potrafi, a Wy co, nie?" No więc, kuźwa, nie, bo czym ma zachwycić pracodawcę ktoś, kto, choć od lat trąbi się, że to nie starczy, pisze "czesc jestem niewidomy mam stopien znaczny szukam pracy czy ktos mugby mi dac prace". Jeśli ktoś wystawia takie ogłoszenie, to czego ma się zatrudniający spodziewać dalej? A że już nie wspomnę jak to potwornie wygląda jako wizytówka kogoś, kto pisze jednocześnie, że ukończył technikum prac biurowych czy tam jest technikiem administracji. Technik prac biurowych, który nie jest uprzejmy zadbać o poprawną pisownię we własnej, było nie było, wizytówce, o wygląd tego, co potencjalny pracodawca zobaczy na początku. Obserwuję jednocześnie kilka lokalnych grup z ofertami pracy. No kurde, nawet dzieciaki 15-letnie, które chcą roznosić ulotki albo wyprowadzać psy, nawet Ci, co piszą, że obojętne, jaka to będzie praca, bo są otwarci na wszystkie wyzwania... No właśnie piszą w ogóle, czego oczekują i jednak przynajmniej przecinki wstawiają. A niepełki albo są faktycznie takimi flejami, albo nawet nie chce im się włożyć tego minimalnego raczej nakładu pracy, żeby napisać czego poszukują, skąd są, co potrafią. Skoro 15-letni łebek to może zrobić, to czego brakuje temu 30-letniemu człowiekowi? Cosię dzieje, że już na tym etapie zaprezentowania się, dorosły niepełnosprawny wypada nieraz gorzej od dzieciaka z podstawówki?

Zuzler

#644 ·

2 likes
Owszem, Grzegorzu, wymieniam, ale to nie jest konsekwencja, tylko powód.

Zuzler

#645 ·

Edited 3 likes
To znaczy, może być też konsekwencją, ale jeśli tak, to wynika z tego, że jest to powód, bo jeśli ktoś naprawdę chce tej pracy, to sam nad sobą powinien jakoś, nomen omen, popracować, choćby na tyle, by w samym ogłoszeniu, że chce pracować nie pokazać się jako człowiek, który sam nie wie, czego potrzebuje i nie umie/nie chce sformułować jasno swoich oczekiwań.

skrzypenka

#646 ·

2 likes
Ano właśnie, tu muszę się z Grześkiem zgodzić, bo bodaj tylko 17 procent niepełnosprawnych ma pracę, więc to mało. I z dalszą częścią wypowiedzi również się muszę zgodzić. Chociażby taki mój przykład wczorajszy, tak odbiegnę od tematu, ale napiszę. Poszłam sobie kupić hamburgera, no i babeczka mi go daje, bo na wynos chciałam i mówi "hamburger jest ze szpilką, szpilki proszę nie jeść". No ręce mi opadły, jeśli ludzie tak o nas myślą, to gdzie tu myślenie szersze u pracodawców?

-- (grzegorzm):
Tu się możesz po mylić. Trzebaspojżeć w tym miejscu ile procen tosób niepełnosprawnych jest ogólnie pracujących, ja tego nie wiem, ale chyba nie za dużo. To na prawdę nie jest tak, że nie szuka się pracy bo się nie chce a przynajmniej mam nadzieję, że w większości przypadków tak nie jest. Z tą pracą jest poprostó problem, raz z wyksztauceniem niepełnosprawnych, dwa z doractwem zawodowym na poziomie wyboru drogi przed studiami, trzy świadomość pracodawców.
-- (Julitka):
Tylko niestety z kolei psychologia ludzka wskazuje na to, że gdyby ten socjal zniknął zupełnie, to jednak więcej osób niewidomych tę pracę by miało. Niestety tak jest. :(

--

--
Große Operndiva?

skrzypenka

#647 ·

1 likes
No właśnie to jest chyba kwestia kształcenia. Widzący bez błędów napisze takie ogłoszenie, a niewidomy?
Nie chcę generalizować, ale jeśli niewidomego atutem jest samo orzeczenie, to wynika to z czegoś, może właśnie z słabego wykształcenia. Państwo blokuje nam możliwość rozwoju.
-- (Zuzler):
Wydaje mi się, że nikt tu takich aż stwierdzeń nie ma na myśli. Problem polega jednak na tym, że wielu się naprawdę nie chce, jeszcze iluś nie ma jak, a kolejnych iluś, których jest, obawiam się, najwięcej, nawet jeśli by chciało, to nie potrafi nawet ogłoszenia, że szukają pracy napisać bez błędów albo po prostu nic nie umie i ich jedynym atutem jest posiadanie schorzenia specjalnego. I dlatego drzaźni mnie niesamowicie coś takiego, co się po Fb pałęta, nie wiem nawet, czy to strona, czy profil, czy to w ogóle poza Fb istnieje, co zwie się "0 na PFRON", bo twórcy może i dobrze chcą, promują pracę na otwartym rynku, wrzucają jakieś sensowne chyba poradniki i objaśnienia, ale z drugiej strony co drugi post tchnie taką arogancją na zasadzie "jesteście frajerami, jeśli nie możecie znaleźć pracy na otwartym rynku".

--
Große Operndiva?

Zuzler

#648 ·

Edited 2 likes
Nie no, nie przesadzaj już, akurat możliwości kształcenia to trochę jest. Inna rzecz, co z tym wykształceniem potem zrobić.

MarOlk

#649 ·

2 likes
@Skrzypeńka. A z tą szpilką to bym powiedział, że czemu nie jeść? Z tego zestawu wydaje się być najsmaczniejsza i zawsze zjadam na początku. Jak się z człowieka głupa zrobi, to może pomyśli, że sam palnął głupotę niemożebną.

Zuzler

#650 ·

Edited 3 likes
Tylko wiesz co, z drugiej strony może by i miało, ale co to by była za praca? Owszem, dupa by się ruszyła tym, co sobie beztrosko pasorzytują, choć nie muszą i to by było dobre, ale bez zmiany myślenia ludzi, szczególnie potencjalnych pracodawców, to to by było kiepskie rozwiązanie, bo albo by spora część niepełnosprawnych poszła prościutko pod most, albo miałaby prace tak uwłaczające ludzkiej godności, ich wykształceniu i na dodatek tak baliby się stracenia ich, bo wszak o nową nadal byłoby bardzo trudno, że niepełnosprawnymi oranoby równiutko, jeszcze bardziej niż obecnie. A i teraz nie jest kolorowo. Nie jestem osobiście za socjalami tak wysokimi, żeby można było się o nic nie martwić, ale na pewno nie popieram myśli o zniesieniu ich.

-- (Julitka):
Tylko niestety z kolei psychologia ludzka wskazuje na to, że gdyby ten socjal zniknął zupełnie, to jednak więcej osób niewidomych tę pracę by miało. Niestety tak jest. :(

--

papierek

#651 ·

Gorzej, jakby ktoś wziął serio.
-- (MarOlk):
@Skrzypeńka. A z tą szpilką to bym powiedział, że czemu nie jeść? Z tego zestawu wydaje się być najsmaczniejsza i zawsze zjadam na początku. Jak się z człowieka głupa zrobi, to może pomyśli, że sam palnął głupotę niemożebną.

--
po co mi sygnatura?

MarOlk

#652 ·

2 likes
A to już jego problem jakby nie skumał ironii.

skrzypenka

#653 ·

Haha, no właśnie, ale powiem ci, że takiego głupa to często z nas robią, no nie?
To jest już deprymujące, a taka sytuacja przekłada się również na kształcenie nas.

-- (MarOlk):
@Skrzypeńka. A z tą szpilką to bym powiedział, że czemu nie jeść? Z tego zestawu wydaje się być najsmaczniejsza i zawsze zjadam na początku. Jak się z człowieka głupa zrobi, to może pomyśli, że sam palnął głupotę niemożebną.

--
Große Operndiva?

MarOlk

#654 ·

1 likes
Głupa to faktycznie często z nas robią, ale w sumie przestaję się tym przejmować, chociaż może to jest robienie dobrej miny do złej gry...

Kat

#655 ·

@Zuzler, kojarzę ten projekt 0 Na PFRON i zgadzam się, momentami tchnie taką arogancją, że aż przykro się robi, bo to mogłoby być całkiem fajne kompendium wiedzy, ale z oczywistych względów nie będzie.
@Julitka, z tym podcinaniem skrzydeł rozumiem, wiesz ile razy to przerabiałam? I to od własnej rodziny, może nie tej najbliższej, jakieś tam dalsze ciotki i wujki, którzy generalnie mają dość nikłe pojęcie o moim funkcjonowaniu. Nie powiem, miłe to nie było, ale ostatecznie jestem typem, który udowadnia, że się da wiele rzeczy, choć być może nie daję tego wyrazu na każdym kroku.
Ostatnio też sama zderzyłam się z rzeczywistością, dość absurdalną, zważywszy, że firma ostatecznie nie pracowała na dostępnych dla nas narzędziach.
Na szczęście mam perspektywy na coś innego i żywię nadzieję, że tym razem nie będzie takich chorych akcji.
Pamiętam też sytuację, sprzed lat kilkunastu. Kryzys wtedy był, więc to musiał być rok 2008, jakoś tak. W ośrodku, w którym pracowałam kończył się sezon, w związku z czym nastąpiła redukcja etatów, jak myślicie, kto poleciał pierwszy? I jaki był po temu argument?
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

Julitka

#656 ·

3 likes
Państwo blokuje Cię w rozwoju, bo nie potrafisz sklecić najprostrzego ogłoszenia o pracę? No błagam, kogo do tego potrzebujesz, asystenta? Czego, sprawdzacza pisowni istylu? Sztucznej inteligencji, żeby napisała za Ciebie?
Lekcje pisania CV ma się w gimnazjum chyba, jak nie, to w liceum. Artykułów na ten temat pełno w sieci.
A jak się niewidomkowi zwróci uwagę, że brzydko pisze, to się oburza, że jakim prawem się go tak hejtuje.
-- (skrzypenka):
No właśnie to jest chyba kwestia kształcenia. Widzący bez błędów napisze takie ogłoszenie, a niewidomy?
Nie chcę generalizować, ale jeśli niewidomego atutem jest samo orzeczenie, to wynika to z czegoś, może właśnie z słabego wykształcenia. Państwo blokuje nam możliwość rozwoju.
-- (Zuzler):
Wydaje mi się, że nikt tu takich aż stwierdzeń nie ma na myśli. Problem polega jednak na tym, że wielu się naprawdę nie chce, jeszcze iluś nie ma jak, a kolejnych iluś, których jest, obawiam się, najwięcej, nawet jeśli by chciało, to nie potrafi nawet ogłoszenia, że szukają pracy napisać bez błędów albo po prostu nic nie umie i ich jedynym atutem jest posiadanie schorzenia specjalnego. I dlatego drzaźni mnie niesamowicie coś takiego, co się po Fb pałęta, nie wiem nawet, czy to strona, czy profil, czy to w ogóle poza Fb istnieje, co zwie się "0 na PFRON", bo twórcy może i dobrze chcą, promują pracę na otwartym rynku, wrzucają jakieś sensowne chyba poradniki i objaśnienia, ale z drugiej strony co drugi post tchnie taką arogancją na zasadzie "jesteście frajerami, jeśli nie możecie znaleźć pracy na otwartym rynku".

--

--
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Julitka

#657 ·

3 likes
Jak ci biedni, tempi ludzie mają skojarzyć, że nie będziesz jeść szpilki, skoro najprawdopodobniej nigdy wcześniej nie mieli do czynienia z niewidomymi? Kto im to powie?
Ludzi trzeba niestety edukować, bo oni głupa z nas robią, owszem, ale w pełni nieświadomie!
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

Zuzler

#658 ·

Edited 3 likes
Tu nawet nie chodzi o zwracanie uwagi, że brzydko i reakcję na to, choć to też nie pomaga, ale sam fakt, że ludzie są do tego stopnia... Nie wiem - odrealnieni? Roszczeniowi? Niedouczeni? Myślą, że nie wiem... Jak napiszą, że mają orzeczenie 04O, to im praca do stóp upadnie z nieba czy jak? Albo są tak niezorientowani, że nawet im do głowy nie przyjdzie, żeby użyć interpunkcji, napisać jakiej pracy szukają, co potrafią? W ogóle, nie wiem, na ile to słuszne, nie wiem też, na ile to przypadłość ludzi w tym środowisku i czy u widzących nie wygląda to podobnie, ale odnoszę nieodparte wrażenie od lat, że naprawdę wielu niewidomych, a po obserwacji na tych grupach pracowych wnioskuję, że i innych niepełnosprawnych, ma olbrzymi problem z logicznym myśleniem i... Tak jakby z inteligencją czy zorientowaniem w otaczającej rzeczywistości. I objawem tego są właśnie takie posty typu "yyy... Bo ja jestem biedny niewidomy, uwielbiam pieski i mam 04O i szukam pracy i jeszcze nie mogę jeść miensa i chciałbym być lekarzem ale mama muwi że nie moge bo nie widze".

midzi

#659 ·

1 likes
Akurat projektu Zero na Pfron i ich podejścia będę bronił. Może dlatego, że nie spotkałem się z żadnymi aroganckimi wpisami, o których piszecie, ale w końcu ktoś tam postawił sprawę jasno. Pracownik ze znacznym stopniem niepełnosprawności to z ekonomicznego punktu widzenia dla pracodawcy, który jest w stanie wykorzystać jego potencjał kura znosząca złote jajka. Strasznie mnie irytuje ten kult pracodawcy dobrodzieja, dającego łaskawie pracę biednemu niewidomemu. A guzik i w końcu ktoś mówi o tym z drugiej strony, a to jest zaskakująco mało wyeksponowany temat. Zadaniem pracodawcy jest generować zysk. Osoba z niepełnosprawnością w jakimś tam procencie będzie mniej wydajna od pracownika w pełni sprawnego czy to się komuś podoba, czy nie. Do pracodawcy myślącego excelem takie podejście może trafić zdecydowanie bardziej niż historyjki mówiące o tym, jak to ktoś ma fajnie, bo sobie może popracować i co do garnka włożyć.

grzegorzm

#660 ·

Problem z pracąjest też taki, że wiele osób szukapracy typu wypełnianie tabelek a to niestety praca mało stabilna a i zapotrzebowanie nie duże. Tomecki chyba gdzieś utworzył wontek coś w stylu gdzie pracujemy czy coś takiego. Namawiał bym tam do wypowiedzenia się właśnie gdzie pracujecie. Dało by to minimalny pogląd co robią obecnie osoby niewidome. Ilu wśrud nas jest informatykuw, ilu tłumaczy, masażystów, psychologów i nie wiem co tamjeszcze.
Poprzednia 33 / 75 Next