Powiem tak, różnie to bywa. Wszystko zależy od samego sprzedawcy i jego chęci pomocy.
Czy będzie chciał podłączyć do swojego komputera, trudno powiedzieć.
Natomiast jeśli chodzi o zakup samego kabla i możliwość zwrotu, wszystko też zależy od tego w jaki sposób będzie zapakowany.
Bo jeśli będzie zafoliowany, zgrzany, no to sądzę, że mogą nie chcieć zwrócić pieniędzy, przyjąć z powrotem kabla, jako że opakowanie będzie już nie nadające się do ponownego zapakowania.
Ale jeśli to będzie jakieś pudełko otwierane, czy właśnie ten taki plastik otwierany, no to może nie będzie problemu z ewentualnym zwrotem, gdyby to nie zadziałało.
Trudno przewidzieć jak to będzie wszystko wyglądało.
Dziękuję.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
A ja mam sobie taki pomysł, mam tu gdzieś jeszcze jakieś rzeczy od ZOOM H1, które działają z H1N.
I mam tu na przykład to coś, co idzie do elektryczny, tak że spróbuję, czy to mi zadziała w momencie, jak ja to podłączę do elektryczny, ale wyciągnę baterie.
A to jestem bardzo ciekawa.
No to włączam dyktafon.
Włączam go.
Jeżeli to zadziała, chociaż nie, chciałam powiedzieć, że jeżeli to zadziała, to wina będzie w kablu, ale właśnie odwrotnie, jeżeli to zadziała, to wina będzie w dyktafonie chyba.
Dobra.
Ja już to włączam sobie do tego.
Uwaga.
Jest.
Podłączam do dyktafona drugą część.
O, i ruszam z tym do elektryczny. Chwileczkę, bo to mam trochę dalej.
Wyciągam baterie.
Jedna.
I druga.
O, nie gra.
Nie gra.
O, nie gra.
O, nie gra.
Nie gra.
Nie grało.
Nie zespołowałam, żeby za chwilę zagrała mi.
Nie grało.
Więc to wygląda na to, że mogłaby to być kwestia kabla.
Tak, myślę, że to już wydaje.
No zobaczymy.
To był chyba na razie mój ostatni pomysł na tę chwilę.
Ale myślę, że to potwierdza to, że mogłaby to być wina kabla.
Także zobaczymy, co i jak jutro będzie.
Witajcie na początku, przepraszam za jakość, ale nagrywam się z mikrofonu słuchawkowego, ale biegnę z dosedna.
Nie wiem, czy ktoś przede mną odpowiedział, jeśli tak i się powtórzę, przepraszam, ale nie byłem zbytnio w stanie przesłuchać całego wątku.
Co do tego, co się wysuwa, nazywa to się półka, po prostu półka pod klawiaturę.
Co do rejestratora i wykluczania kabla, należy znaleźć inny kabel, który ma takie same końcówki i po prostu zamienić.
Ja niestety nie wiem, jakie końcówki ma kabel Zuma, więc nie jestem w stanie w tym momencie w jakikolwiek sposób pomóc z poszukiwaniem takiego kabla,
ale generalnie można poprosić.
Po prostu popróbować, czy inny kabel będzie działać.
Jeśli tak, to znaczy, że to jest wina typowo kabla.
Można też się upewnić, czy to nie przypadkiem wejście.
Po prostu staraj się ruszać tym kablem, żeby w wejściu i w laptopie, jeśli w laptopie, to znaczy, że w TX, bo wejście w laptopie mówi, że masz sprawne, i w Zoomie.
Jeśli się okaże, że to wejście w Zoomie, no to w Zoomie.
Niestety to naprawdę.
A co do podłączania.
Jeszcze jest trzecia opcja.
Można nie wykrywać sterowników.
Albo gdzieś w pamięci coś się sypło.
Bo mówisz, że jako dysk go wykrywa.
Jakoś.
Ale moim zdaniem to byłoby troszkę dziwne, jak Zoom po upadku z 20 cm by się nagle zepsuł, no gdyż ja zrozumiałbym jakiś prosty dyktafon.
Ale Zoom to jest dość solidna konstrukcja i jednakowo trochę się za to płaci, więc powinni to uszanować, moim zdaniem.
I zrobić to porządnie.
Bo jak mam od dwóch lat Olympusa, to on już nie raz, nie dwa, nie trzy spadł, a dalej działa.
Tak samo Plextalk też mi czasami spadł, nagrywa nadal.
Jak i nawet prosty, znaczy nie taki prosty, bo porządny Walkman na kasety.
Też już parę razy mu się zdarzyło upaść.
Te sprzęty też były przewożone czasami w niezbyt dla nich komfortowych warunkach, gdzieś używane też.
A działają do tej pory.
No tak więc byłoby to co najmniej nie na miejscu ze strony firmy tworzącej Zoomy.
Pozdrawiam i do usłyszenia.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Češť Vám!
Počítam ze sklepu
a mám tu dve výrobky
taký
teraz neviem, čo je to
ale mám tu
nie, to je chyba to
mám tu USB huba
na 3 alebo 4
nepomietam, ile tam ich je
a mám tu
ten kabelek
naráže všetko nerozpakované
bo naráže
si
boje za to zabrať
takže na hore nerozpakovávam
natomiast
je jasné, že
ešte dzisiaj będę musela na to zdobyť
tzn. nie będę musela
najvyżej
ve wtorek
z tego, že z wtorku na šrodek
v noci
prijezdia moja mama
z vakácií
i ježeliby treba bylo
na počte to v šrode
ja mám ešte teoreticne
ve wtorek
čas to rozpakovať i vyprúbovať
takže ježeliby si
na to nie odvážem
no to mám ešte dva dni
celé
takže zobacíme
Witam Was bardzo serdecznie, USB hub oraz kabel, te dwie rzeczy już są rozpakowane, mam je tutaj pod ręką i zaraz się pewnie dowiemy, że mnie czeka totalna porażka w wysyłanie dyktafonu do Czech, nie widzenie go dwa tygodnie i w ogóle, i w ogóle, i w ogóle.
Już w ogóle nie myślę o fakcie, że mam sezon, że mam sezon karuzelowy i po prostu wyobraźnia tego, że od 9 do 11 sierpnia mamy tutaj u nas w mieście karuzelę i że do tej daty na pewno mi dyktafon nie wróci z naprawy.
No nie no, więc tak, mam obie paczki tutaj, kabelek to jest papierowa, przy czym wewnątrz jest, o, wewnątrz jest sobie jeszcze plastyk, w którym to wszystko jest ładnie poukładane,
także ja go nie będę rozwijać, tylko go wyciągnę, tego kabla.
O, nawet.
O, nawet końcówki tam mają ładnie swoje, swoje miejsce.
Kabelka mamy.
Dyktafon.
Włączymy go sobie.
Tak.
Chwileczkę.
Jest włączony.
Dobra.
I teraz tak, podłączam to do komputera.
Jest.
Podłączam to do dyktafona.
O, jest.
I teraz zobaczymy, co się stanie.
O!
O!
O!
O!
No i, bo wiadomość się kończy na o!
Chyba sobie albo coś nacisnąłeś z wrażeniem, albo co?
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Češť Maty, nepýtam sa ich o to, kupívam to poprostu.
Natomiast kto vyslúcha
następnú moju viadomość,
to se dovie,
jak sa sprava zakoňčila.
Takže napevno polecam vyslúchať.
Zreštou to byla
ostatnia viadomość
v tej kwestii, takže
kto má ešte troche času i čerplivošť, to polecam.
Terciu, chyba nie słuchałaś mojego wpisu po twoim, być może nagrywałaś swój własny.
Poprzedni twój wpis, nic do końca z niego nie wynika, bo jest urwany.
Kończy się twoim zaskoczonym okrzykiem, oooo, i więcej nic nie wiadomo.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Aha, mi się to nie nagrało. No dobra, to jeszcze raz. Więc tak, na szczęście, zapukam, na szczęście okazało się, że to jest kwestia kabla.
Tak. Myślę, że wiele z Was myślało o tym, wierzyło w to, że to będzie to, bo inaczej tobie się nie mogło udać. Także wszystkim Wam bardzo dziękuję za wsparcie, za pomoc, za porady, za cokolwiek.
I nawet jeżeli powtórzyłabym to jeszcze cztery razy, że Wam za to dziękuję, to i tak nie byłoby to wystarczające. Także naprawdę bardzo, bardzo.
No i po prostu mam nadzieję, że jak się tu będę odzywała w tym temacie, to już tylko i wyłącznie z pozytywnymi postami.
Aha, słuchaj Łowca, jeszcze jestem Ci winna wytłumaczenia, dlaczego ten wpis tak zakończył, bo on tak zakończył dlatego, że właśnie ten Windows się nie odezwał, że nie rozpoznał USB itd.
I w momencie, kiedy ja trzy razy wcisnęłam tak jakby Enter na tym dyktafonie, czyli podłączyłam ten dyktafon jako mikrofon, to wtedy dopiero był dźwięk podłączenia hardware'u i to było to ostatnie, co słyszeliście, taki ten wyraz oho, bo to było to, że wyłączył mi się wtedy komputerowy mikrofon,
ponieważ ja mam jako pierwszorzędny ustawiony mikrofon złożony.
Tu macha jeden, aczkolwiek nie wiem, dlaczego to się nie przełączyło, ale jak słychać teraz, to już nagrywa, więc dlatego, że ta wiadomość urwała.
Najciekawsze to było to, że ja się nagrywałam jeszcze chyba z 10 minut i nie wiedząc o tym, że to już po prostu nie działa, ten komputerowy mikrofon, także tak to jest i tak to było, więc wszystko już w porządku.
No i gra gitara, jakby to powiedział Siara Siarzyński, najważniejsze, że tylko kabelek.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Witajcie. Ja się zapytam jeszcze jedną rzecz, bo nie mam w tej kwestii zupełnie jasno.
Jak podłączamy coś do komputera, rejestrator, dyktafon, dysk zewnętrzny, nieważne,
ale zostańmy przy tych dyktafonach i rejestratorach, bo to jest tego typu temat,
to Ci najpierw trzeba kabelek włączyć w dyktafon, rejestrator i dopiero potem w komputer,
albo odwrotnie, albo jest to obojętne. Dziękuję.
Adauciu nie ma to znaczenia czy podłączysz tak czy tak to ma działać i nie ma przeciwwskazań tak naprawdę byle nie wsadzić odwrotnie
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Może bardziej mi chodziło o to, może inaczej się miałam zapytać, że bardziej chodziło mi o to, co jest jakby, że tak się wyrażę, mniej do zepsucia.
I tu chyba by było jednak lepiej mieć podłączonego tego na stale w dyktafonie, przynajmniej jeżeli jestem w domu,
dlatego, że ta końcówka jest taka o wiele mniej, jakby to powiedzieć, o wiele mniej chyba wytrzyma, niż jak ta druga, która się włącza w komputer czy USB huba, czy coś tam.
Więc bardziej o to mi chodziło tylko, że lepiej się zapytałam.
wiesz co to nie do końca tak jest
niby faktycznie
trzymając w domu
z wpiętym kabelkiem
jest bezpieczniej
bo mniej go razy używasz
z drugiej jednak strony
te gniazda po to są
i tak są konstruowane żeby z nich wyciągać
i wsadzać wtyczki
a weź to
popatrz na to z innej strony
mając wpięty kabelek
gdzieś zapomnisz
że masz wpięty kabelek
czy podnosząc gdzieś zahaczysz kablem
czy gdzieś trącisz tym kabelkiem
to wtedy sobie wyłamiesz to gniazdo
na bank
więc moim zdaniem bezpieczniej jest mieć
jednak odłączony
od tego dyktafonu
a wpinać tylko wtedy kiedy potrzebujesz
skorzystać z niego
podpiąć go do komputera
ale to moje zdanie
i ja tak bym robił
nigdy nie trzymam dyktafonu
czy innego
urządzenia wpiętego na stałe
to znaczy kabla do niego
nie trzymam wpiętego na stałe
wychodząc właśnie z powyższego założenia
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Witaj. Prywatną wiadomość do niego wysłałam dosłownie w pierwszym czy drugim dniu, jak tu byłam na lotynie, a po pierwsze, że do dziś nie otrzymałam odpowiedzi, a po drugie, że potem gdzieś widziałam na forum, nie pamiętam już, gdzie to było, że nie odpowiada na wiadomości prywatnej nic.
A też tak sobie.
A jeszcze co do tego przypinania, odpinania kabła. No właśnie, bo właśnie dlatego mi się pewnie zepsuł ten przedtem, bo jak potrzebowałam, żeby się ładnie nagrać, to włączałam mikrofon.
Jak potrzebowałam zdjąć pliki stamtąd, to jako dysk. I to nie jest tak, że między tym trzeba po prostu przełączać. To trzeba odłączyć, przełączyć znowu i się przełączyć na inny tryb.
I to jest druga opcja. A trzecia opcja to jest taka, że w ogóle go nie potrzebuje używać ani w jednym, ani w drugim trybie. I mam go sobie po prostu gdzie indziej, poza komputerem i wtedy...
...poza mienia wyciągnie się, wciągnie się. To ja się boję, że może w końcu zepsuć i to miejsce w dyktafonie, gdzie to się wtyka. I to już by była moja ostatnia w ogóle. Także... no zobaczcie.
W takim razie, kiedy używasz go podłączonego do komputera, masz go w trybie mikrofon, a potem potrzebujesz przegrać pliki, skopiować, to wypinasz z USB z komputera.
Po podłączeniu przełączysz tryby, natomiast jak już odpinasz i nie zamierzasz go używać przy komputerze, jako nośnik plików czy mikrofonu, to na jabłko komputera, jak i od dyktafonu.
No ale to są moje sugestie, ja tak robię, a Ty zrobisz jak uważasz.
Ja osobiście, jak mówiłem, dlatego nie jest zbyt bezpieczne,
bo łatwiej
wyłamać
takie gniazdo
z podpiętym kablem, bo wtedy wystarczy niewielki
nacisk, aby to wyłamać.
Jest dużo większe prawdopodobieństwo
uszkodzenia niż przy wtykaniu,
czy nigdy nie spieszę, jeśli chodzi
o podłączenie.
Zawsze to robię powoli,
że tak powiem, z namaszczeniem.
No i do tej pory jeszcze mi się nie udało,
mimo częstego pinania.
Zresztą wystarczy patrzeć na
mamy sam telefon,
mamy ładowarkę
i
średnio raz dziennie,
czy raz na dwa dni,
w zależności od używania.
Podłączamy tą ładowarkę do telefonu,
nie chodzimy z kablem wpiętym
i to gniazdo wytrzymuje.
Sądzę, że w dyktafonie
jest podobnie.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.