No mam Elitebooka, ale dźwięk idzie z Realteka i takiej opcji nie ma. -- (Adasadula): Tej, misiek, a ty nie masz jakiegoś kompa od HP albo coś w tej podobie? Jeśli tak, to sprawdź w appce do audio twojego producenta czy nie masz aby checkboxa z ustawianiem danej głośności przy starcie. Ja tak miałem na moim bieda fortisie na ten przykład.
Jak mówiłem ja tak miałem, prawdopodobnie będziesz miał to już w swojej bibliotece w microsoft store nawet jak system na czysto i nie od producenta stawiany / dociągnij to i poszukaj ustawienia z ustawieniem głośności przy starcie.
A to mnie już nie dziwi. Dobrze że zablokowałem aktualizacje zaraz po zainstalowaniu Win 11 25h2 i mam spokój. Raz po jednej z aktualizacji Windowsa mi system nie wstał więc podziękowałem za takie aktualizacje.
Dlatego warto sobie mimo wszystko zainstalować Windowsa Dziesięcia Pro, i skrypcikiem wbić się w aktualizacje ESU. Aktualizacje zabezpieczeń tym sposobem otrzymujemy nadal, a i jakieś większe się trafiają. Tak, wiem, że win 11 ma wiele rzeczy, których brak w 10, ale na mym codziennym, produkcyjnym kompie, wszystko ma po prostu działać. Polityka MS mnie denerwuje, wymuszając poniekąd logowanie się do konta MS. Niby da się obejść, ale z każdą chwilą jest to trudniejsze. Wiem niestety co mówię, bo konfiguruję wiele kompów dla klientów. Nie czuję się zobowiązany do zakładania/ logowania się do kont mailowych moich klientów, dlatego też robię konto lokalne, a klient jak już se będzie chciał hasło robić, czy coś w tym rodzaju, może to ogarnąć albo sam, albo ze mną na szkoleniu indywidualnym. Wracając do win 10. Nie uwarzam, żeby 10 był ostoją prywatności, ale wbijanie w 11 wszędzie tego zafajdanego copilota jest zwyczajnie nie poważne. Niby modele są lokalnie na komputerach userów odpalane, ale kto to tam wie co oni robią, i z czego hajsy trzepią. Nie żebym robił takie rzeczy, ale znane są przypadki, że MS trenował swoje modele na przykładzie pamiętniczków z worda, na bazie zdjęć swoich, krajobrazowych a i niekiedy bardziej pikantnych. Moje zdanie jest takie, że dopuki kompa nie zmienię, win 10 mym przyjacielem. Jeśli komputer wymienię, trzeba będzie zapewne solidnie nagrzebać w głębinach ustawień i w rejestrze, żeby działało to to po mojemu.
a ja korzystam z windosów od wielu lat w tym od 3 lat z win 11 i jeszcze nigdy nie miałem żadnych problemów z aktualizacjami. Ja to se myślę czytając te wszystkie newsy o problemach, że ja to mam szczęście albo mnie microsoft kocha.
Poniekat się zgodzę, pamiętaj tylko o tym, że co raz więcej softu na 10 nie będzie działać, co raz więcej rzeczy będzie działać słabiej itd, ja uważam , że choć 10 to był dobry system, stety lub nie trzeba przejść na 11. Takie mamy czasy. A jak koniecznie 10 to LTSC -- (Pitef): Dlatego warto sobie mimo wszystko zainstalować Windowsa Dziesięcia Pro, i skrypcikiem wbić się w aktualizacje ESU. Aktualizacje zabezpieczeń tym sposobem otrzymujemy nadal, a i jakieś większe się trafiają. Tak, wiem, że win 11 ma wiele rzeczy, których brak w 10, ale na mym codziennym, produkcyjnym kompie, wszystko ma po prostu działać. Polityka MS mnie denerwuje, wymuszając poniekąd logowanie się do konta MS. Niby da się obejść, ale z każdą chwilą jest to trudniejsze. Wiem niestety co mówię, bo konfiguruję wiele kompów dla klientów. Nie czuję się zobowiązany do zakładania/ logowania się do kont mailowych moich klientów, dlatego też robię konto lokalne, a klient jak już se będzie chciał hasło robić, czy coś w tym rodzaju, może to ogarnąć albo sam, albo ze mną na szkoleniu indywidualnym. Wracając do win 10. Nie uwarzam, żeby 10 był ostoją prywatności, ale wbijanie w 11 wszędzie tego zafajdanego copilota jest zwyczajnie nie poważne. Niby modele są lokalnie na komputerach userów odpalane, ale kto to tam wie co oni robią, i z czego hajsy trzepią. Nie żebym robił takie rzeczy, ale znane są przypadki, że MS trenował swoje modele na przykładzie pamiętniczków z worda, na bazie zdjęć swoich, krajobrazowych a i niekiedy bardziej pikantnych. Moje zdanie jest takie, że dopuki kompa nie zmienię, win 10 mym przyjacielem. Jeśli komputer wymienię, trzeba będzie zapewne solidnie nagrzebać w głębinach ustawień i w rejestrze, żeby działało to to po mojemu.
Tak jak już gdzieś po teantalkach rozmawialiśmy, znajdź mi chociaż 1 program, który puki co, nie działa na win 10, a działa na 11. Kiedyś tak będzie, ale sądzę, że jeszcze spoooro czasu, bo 10 1. zadomowił się w wielu domach - masło maślane. 2. Wiele firm na nim działa.
ESU wspierane będzie jeszcze kilka lat, jesli je sobie wykupimy. Ja żadnego skryptu nie użyłem, a mam normalnie wsparcie o końca 2026. Konto MS? No zalogowałem się. Trudno. Wolę to niż obchodzić na lewo jak nie wiadomo co to zrobi z systemem. Szanuję po prostu swój workflow. A Iso LTSC na firmę? Po co? Mam na serwerowym kompie. Działa? No działa. Nikt niczego ode mnie nie wymagał przy instalacji.