Transcription
A co żem mógł robić? Chodził żem se po piachu. Słuchał żem se wody. Potem żem się położył na kocu i żem się opalać zaczął. I tak minąć mi trzy godziny. Po tych trzech godzinach jom wrócić. Do domu niestety.
A co żem mógł robić? Chodził żem se po piachu. Słuchał żem se wody. Potem żem się położył na kocu i żem się opalać zaczął. I tak minąć mi trzy godziny. Po tych trzech godzinach jom wrócić. Do domu niestety.
Witam serdecznie. Ja wprawdzie dworo się nie posługuję. Gdyż mnie rodzice mi nie uczyli tak naprawdę, ja dwory tej całej mojej rodzice, dzieckowie i znajomi się posługuję, to ja może i coś tujarzę z niej. Ale tam rozmawiać, to nie umiem po prostu. Najwyżej ja mogę przytoczyć tutaj, jeżeli dobrze pamiętam, parę wyrazów z tej dwory. Jeżeli mówię o tej dwory, jeżeli mówię, to mówię o dworze wsi, wsi Wojszki, gmina Juchnowiec Kościelny i wsi Wszywa, gmina Powiat Bielsk-Podlaski oraz okolice. Na tych wsiach jest dwora mieszana na językach rosyjskiego, białoruskiego, ukraińskiego. I czytamy też może cerkiewkę. Dlaczego to tak mieszane? Na przykład. Nasze polskie słowo bajki, to w dworze oznacza, że coś ładnego, coś wspaniałego, z synonimem, tak jak mi opowiadali, z synonimem tego wyrazu może być wyraz chorzy. Ponoszę to samo. Kot to kot. Pies to po rosyjsku sobaka. Co tam takiego. Na przykład. Na przykład. Ziemniaki to mówią kartochle. Kartochle. Bodajże, jeżeli dobrze pamiętam, ale nie jestem pewien. Co tam takiego. No mówię, takie właśnie rzeczy. Niektórzy na przykład, pamiętam, że od mojej reliki, było gdzieś od małego uczony, że jak poszedł do szkoły, bo opowiadał mi, że poszedł do szkoły, nie umiał wypowiedzieć słowa proszę, proszę. Więc zamiast proszę pani, pani, pani, po polsku, tak, bo on nie umiał wymówić słowa proszę. Jak małe dziecko. Jak małe dziecko. W tamtym roku jeździłem w poszukiwaniu materiałów do pracy licencjackiej. To pojechałem do studziów. A tam, od małego założyłem, uczą rozmawiać w dworze. Nie wiem, jak mi się kiedyś, jak ktoś, komuś zdarzyło się jeździć, pociągiem relacji Białystok-Czeremcha, to mógł usłyszeć. Gdyż, hej, albo Czeremcha-Czeremchówka. Gdyż ludzie tam, nie wstydzili się swojej dwory. Tylko właśnie, tylko właśnie rozmawiali normalnie. W pociągu. Nawet zdarzało się, że nawet kierownicy pociągu, jak rozmawiali, to rozmawiali, właśnie, w dworze. Eee, dwa lat. No i chyba tyle powiem, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej. Tak. I tyle N caught. Just next question. Sky. Low. You lose today.
Tak sobie słucham tego wpisu i stwierdzam, że mylicie dwa pojęcia. Gwara to nie to, jak się mówi, bo jak ja sobie powiem w ten sposób, że wiecie i rozumiecie, to to nie jest żadna gwara, tylko to jest styl mówienia. A gwara to jest wtedy, kiedy do danego języka są wprowadzane jakby obce powiedzenia typu, nie wiem, po śląsku, kaj idziesz? Albo, nie wiem, idę do haźla, czyli do toalety na przykład. To jest gwara. Więc to są dwa różne pojęcia, które tutaj zostały pomylone.
A tak jeszcze na marginesie to fajnie by było, gdyby pewne rejony Polski, gdzie ta gwara się tak bardzo rzuca w uszy, właśnie m.in. Górny Śląsk, Kaszuby, Suwałki, tam gdzieś Białystok, żeby jednak tak z pokolenia na pokolenie ta gwara przechodziła. To jest fajne, bo się po prostu jedzie w tamte strony i od razu wiadomo, że człowiek jest w odpowiednim miejscu. A jak wszyscy mówią tak samo, np. warsiawiacy mówili, że oni są jacyś tacy, nie wiem, ja w tej chwili nie pamiętam, o Staśka Bielanka sobie posłuchajcie, to był taki typowy, rodzony warsiawiak. I on wszystko robił, kupował wszystko na wierclaku i tak dalej. W każdym razie... W każdym razie, no, fajnie by było, gdyby te wszystkie gwary powróciły tam, gdzie być powinny, bo tutaj Dolny Śląsk to już tak bardziej normalnie się mówi, bardziej książkowo, ale tam właśnie, tak jak powiedziałem, na Górnym Śląsku, na Kaszubach, to fajnie, fajnie by było. Szkoda, że to tak zanika. Właśnie Poznań tutaj, jak Zuzanna... Właśnie Poznań tutaj, jak Zuzanna wspomniała Poznań, Poznań w ogóle ma fajną gwarę, więc fajnie by było, gdyby też do Poznania wróciła. Kraków też ma swoją gwarę, swoje powiedzonka, typu np. gdzie idziesz, a na zagumienie, a zagumienie, czyli za stodołę, także, no, ciekawie by było, gdyby jednak te gwary powracały na swoje miejsca.
Witajcie, cześć! Ja teraz trochę mówię po polsku, po górsku Chociaż ja jestem z Niemiec Ale moje serce bije po górsku, po polsku, że cześć! Pozdrawiam!
Aniu, chciałbym cię poznać. Masz cudny śmiech. Już cię lubię.
Witajcie ludzkie, no jak się tu mówi o gwarach, tak bym w miejscu miał coś powiedzieć po cieszyńsku, po śląsku, bo to jest język od którego się zaczęła moja przygoda z polszczyzną. Nie wiem ani co bym mógł takiego powiedzieć, ale nasze już to włókno, jakże chladą, kaj zaś są te wielkanocne wajca, te pisanki, które nam tu moderacyjnie powystawiała, a w furt jeszcze wystawią. No a, uwidzymy co by je dali, no jakbyście coś jeszcze chciały. Jakbyście coś jeszcze chcieli słyszeć, tak wam tu mogę powiedzieć, bo po cieszyńsku, że się nauczył jeszcze prędzej jak po polsku, a do dziś jak się mi do tego nie plęcze jakoś użytko serbszczyna, albo jeszcze coś, tak jak się dostanę do tego, tak umiem dość dobrze mówić. Także jakbyście coś chcieli słyszeć, tak mi tu powiedzcie, a ja wam bardzo rado jeszcze coś po cieszyńsku tu nagrą.
to ja powiem jedną rzecz przede wszystkim teraz już odrobinkę wzbogacona wiedzą, mogę Wam powiedzieć, że już wiem jedną rzecz to czym ja i ludzie w moim domu się posługują to nie jest do końca gwara poznańska to jest bardziej dialekt wielkopolski o ile się dobrze orientuję dialekt różni się od gwary tym, że ma szerszy zasięg i jakby dialekt zawiera ileś gwar to tak z językoznawczego punktu widzenia Wam powiem o, natomiast gwara jest to tak jakby jedna z części składowych dialektu i gwara może być tak jakby gwara może mieć zasięg na przykład na przykład tylko na kilkadziesiąt wiosek leżących koło siebie
No brzmi tak na przykład No i będę to jadł A normalnie byś powiedział No i będę to jadł Albo na przykład No to idę jeść A normalnie powiesz No to idę jeść Po prostu Bez tego dwa razy je On je Nie on je Tylko on je Wtedy tak będzie to wyglądało No Gdzie on je Jest normalny Tak jakby