PSE Forum mieszane

Gwary

Started by Krepel88 76 posts last post 4 years ago Page 3 of 4

#41

Transcription

A co żem mógł robić? Chodził żem se po piachu. Słuchał żem se wody. Potem żem się położył na kocu i żem się opalać zaczął. I tak minąć mi trzy godziny. Po tych trzech godzinach jom wrócić. Do domu niestety.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#42

Transcription

Witam serdecznie. Ja wprawdzie dworo się nie posługuję. Gdyż mnie rodzice mi nie uczyli tak naprawdę, ja dwory tej całej mojej rodzice, dzieckowie i znajomi się posługuję, to ja może i coś tujarzę z niej. Ale tam rozmawiać, to nie umiem po prostu. Najwyżej ja mogę przytoczyć tutaj, jeżeli dobrze pamiętam, parę wyrazów z tej dwory. Jeżeli mówię o tej dwory, jeżeli mówię, to mówię o dworze wsi, wsi Wojszki, gmina Juchnowiec Kościelny i wsi Wszywa, gmina Powiat Bielsk-Podlaski oraz okolice. Na tych wsiach jest dwora mieszana na językach rosyjskiego, białoruskiego, ukraińskiego. I czytamy też może cerkiewkę. Dlaczego to tak mieszane? Na przykład. Nasze polskie słowo bajki, to w dworze oznacza, że coś ładnego, coś wspaniałego, z synonimem, tak jak mi opowiadali, z synonimem tego wyrazu może być wyraz chorzy. Ponoszę to samo. Kot to kot. Pies to po rosyjsku sobaka. Co tam takiego. Na przykład. Na przykład. Ziemniaki to mówią kartochle. Kartochle. Bodajże, jeżeli dobrze pamiętam, ale nie jestem pewien. Co tam takiego. No mówię, takie właśnie rzeczy. Niektórzy na przykład, pamiętam, że od mojej reliki, było gdzieś od małego uczony, że jak poszedł do szkoły, bo opowiadał mi, że poszedł do szkoły, nie umiał wypowiedzieć słowa proszę, proszę. Więc zamiast proszę pani, pani, pani, po polsku, tak, bo on nie umiał wymówić słowa proszę. Jak małe dziecko. Jak małe dziecko. W tamtym roku jeździłem w poszukiwaniu materiałów do pracy licencjackiej. To pojechałem do studziów. A tam, od małego założyłem, uczą rozmawiać w dworze. Nie wiem, jak mi się kiedyś, jak ktoś, komuś zdarzyło się jeździć, pociągiem relacji Białystok-Czeremcha, to mógł usłyszeć. Gdyż, hej, albo Czeremcha-Czeremchówka. Gdyż ludzie tam, nie wstydzili się swojej dwory. Tylko właśnie, tylko właśnie rozmawiali normalnie. W pociągu. Nawet zdarzało się, że nawet kierownicy pociągu, jak rozmawiali, to rozmawiali, właśnie, w dworze. Eee, dwa lat. No i chyba tyle powiem, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej, tej. Tak. I tyle N caught. Just next question. Sky. Low. You lose today.


Pozdrawiam

#43

Transcription

Tak sobie słucham tego wpisu i stwierdzam, że mylicie dwa pojęcia. Gwara to nie to, jak się mówi, bo jak ja sobie powiem w ten sposób, że wiecie i rozumiecie, to to nie jest żadna gwara, tylko to jest styl mówienia. A gwara to jest wtedy, kiedy do danego języka są wprowadzane jakby obce powiedzenia typu, nie wiem, po śląsku, kaj idziesz? Albo, nie wiem, idę do haźla, czyli do toalety na przykład. To jest gwara. Więc to są dwa różne pojęcia, które tutaj zostały pomylone.


Fiorda! to projekt dwójęzyczny, polsko-ukraiński. Fiorda, to "muzyka dla każdego o każdej porze nocy i dnia". Zapraszam do zapoznania się z tym projektem, a może znajdziesz tam coś dla siebie? http://dmsrv.pl:7181/fiorda To link do strumienia zapasowego, a główny strumień znajduje się pod adresem: http://radiofiorda.pl/stream Na razie pilot, w krótce audycje na żywo. strona projektu: https://radiofiorda.pl

#44

Transcription

A tak jeszcze na marginesie to fajnie by było, gdyby pewne rejony Polski, gdzie ta gwara się tak bardzo rzuca w uszy, właśnie m.in. Górny Śląsk, Kaszuby, Suwałki, tam gdzieś Białystok, żeby jednak tak z pokolenia na pokolenie ta gwara przechodziła. To jest fajne, bo się po prostu jedzie w tamte strony i od razu wiadomo, że człowiek jest w odpowiednim miejscu. A jak wszyscy mówią tak samo, np. warsiawiacy mówili, że oni są jacyś tacy, nie wiem, ja w tej chwili nie pamiętam, o Staśka Bielanka sobie posłuchajcie, to był taki typowy, rodzony warsiawiak. I on wszystko robił, kupował wszystko na wierclaku i tak dalej. W każdym razie... W każdym razie, no, fajnie by było, gdyby te wszystkie gwary powróciły tam, gdzie być powinny, bo tutaj Dolny Śląsk to już tak bardziej normalnie się mówi, bardziej książkowo, ale tam właśnie, tak jak powiedziałem, na Górnym Śląsku, na Kaszubach, to fajnie, fajnie by było. Szkoda, że to tak zanika. Właśnie Poznań tutaj, jak Zuzanna... Właśnie Poznań tutaj, jak Zuzanna wspomniała Poznań, Poznań w ogóle ma fajną gwarę, więc fajnie by było, gdyby też do Poznania wróciła. Kraków też ma swoją gwarę, swoje powiedzonka, typu np. gdzie idziesz, a na zagumienie, a zagumienie, czyli za stodołę, także, no, ciekawie by było, gdyby jednak te gwary powracały na swoje miejsca.


Fiorda! to projekt dwójęzyczny, polsko-ukraiński. Fiorda, to "muzyka dla każdego o każdej porze nocy i dnia". Zapraszam do zapoznania się z tym projektem, a może znajdziesz tam coś dla siebie? http://dmsrv.pl:7181/fiorda To link do strumienia zapasowego, a główny strumień znajduje się pod adresem: http://radiofiorda.pl/stream Na razie pilot, w krótce audycje na żywo. strona projektu: https://radiofiorda.pl

#45 1 like

Transcription

Witajcie, cześć! Ja teraz trochę mówię po polsku, po górsku Chociaż ja jestem z Niemiec Ale moje serce bije po górsku, po polsku, że cześć! Pozdrawiam!


Von meinen Dokumenten und meiner Abstammung ausgehend sagen sie, dass ich Deutsche bin. Doch meine Seele und mein Herz fragt niemand. Tief in mir drin weiß ich, dass ich Tschechin bin.
Going from my papers and family, they say that I am German. But noone is asking about my heart and soul, because very deep inside myself I know that I am Czech
jestli jenom zobrazí moje dokumenty, a koukají na moje rodina, ríkají, že jsem nemka, ale nikdo ne zaptal, co je hluboko v mé duši a srdce. protože já vím a cítím, že hluboko ve me jsem cešká!

#46

Transcription

Aniu, chciałbym cię poznać. Masz cudny śmiech. Już cię lubię.


#47 1 like

Transcription

Witajcie ludzkie, no jak się tu mówi o gwarach, tak bym w miejscu miał coś powiedzieć po cieszyńsku, po śląsku, bo to jest język od którego się zaczęła moja przygoda z polszczyzną. Nie wiem ani co bym mógł takiego powiedzieć, ale nasze już to włókno, jakże chladą, kaj zaś są te wielkanocne wajca, te pisanki, które nam tu moderacyjnie powystawiała, a w furt jeszcze wystawią. No a, uwidzymy co by je dali, no jakbyście coś jeszcze chciały. Jakbyście coś jeszcze chcieli słyszeć, tak wam tu mogę powiedzieć, bo po cieszyńsku, że się nauczył jeszcze prędzej jak po polsku, a do dziś jak się mi do tego nie plęcze jakoś użytko serbszczyna, albo jeszcze coś, tak jak się dostanę do tego, tak umiem dość dobrze mówić. Także jakbyście coś chcieli słyszeć, tak mi tu powiedzcie, a ja wam bardzo rado jeszcze coś po cieszyńsku tu nagrą.

#48 1 like

Transcription

to ja powiem jedną rzecz przede wszystkim teraz już odrobinkę wzbogacona wiedzą, mogę Wam powiedzieć, że już wiem jedną rzecz to czym ja i ludzie w moim domu się posługują to nie jest do końca gwara poznańska to jest bardziej dialekt wielkopolski o ile się dobrze orientuję dialekt różni się od gwary tym, że ma szerszy zasięg i jakby dialekt zawiera ileś gwar to tak z językoznawczego punktu widzenia Wam powiem o, natomiast gwara jest to tak jakby jedna z części składowych dialektu i gwara może być tak jakby gwara może mieć zasięg na przykład na przykład tylko na kilkadziesiąt wiosek leżących koło siebie

#49

Ja niestety gwar jako takich, aby się nimi posługiwać to nie znam, ale podoba mi się gwara guralii.
"Czy ty jesteś bardzo odważny? - Średnio. - A co zrobiłeś najodważniejszego w swoim życiu? - (...) Wstałem dziś rano."
Cormac McCarthy, "Droga"

#50 1 like Edited

Faktem jest, że teraz gwary idą sobie do lamusa. Dzieci oducza się mówienia w ten sposób, czy przez uczenie w szkole mowy ogólnopolskiej, czy poprzez niezrozumienie samego faktu, że istnieją takie słowa lub błędne nieco myślenie, że mówienie gwarą to popełnianie błędów językowych. Często, niestety, sam gwarowy sposób mówienia, akcent, specyficzne wypowiadanie samogłosek itp. wyglądają na błędy językowe.

#51 1 like

Ja jakąś szczególną gwarą się nie posługuję, jedyne co, to mogę opowiedzieć, że w moim regionie, gdzie się wychowałem, mówiło się iść "na pole" zamiast np. "na dwór" jak choćby na Mazowszu. Zależnie czy byłem w domu, czy w szkole, automatycznie przełączałem się na używanie odpowiedniego zwrotu, nawet jakoś się nad tym specjalnie nie zastanawiając.

#52 1 like

Podziwiam ludzi, którzy tego nie robią. Uwielbiam poznawać takiego rodzaju regionalne smaczki.

#53

Moja ciocia na kubek mówi garnuszek, tak samo zamiast, że ktoś coś je, mówi, że ktoś coś jjjjjje.

#54 1 like

Znam dwie osoby z Krakowa, które też mówią, że ktoś coś jje. Ale działa to tylko w wypadku, gdy ten wyraz znajduje się na końcu zdania. Czyli "on jje" albo "on będzie jjeść", ale już "on je zupę".

#55

Ciekawe skąd to się wywodzi. Ciocia jest z okolic Łodzi.

#56

Ale jak to brzmi?

#57 1 like

Transcription

No brzmi tak na przykład No i będę to jadł A normalnie byś powiedział No i będę to jadł Albo na przykład No to idę jeść A normalnie powiesz No to idę jeść Po prostu Bez tego dwa razy je On je Nie on je Tylko on je Wtedy tak będzie to wyglądało No Gdzie on je Jest normalny Tak jakby

#58

Na Mazowszu też
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#59 1 like

To nawet nie dwukrotne, tylko po prostu przedłużone, długie można powiedzieć.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#60

Dokładnie.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.