Forum

Imprezy

Forum mieszane

Poprzednia 4 / 5 Next

bratczyk96

#61 ·

Transcription

Kontynuując, w 22 wsi, gdzie mam babcię, we wsi Wojszki, w tym roku, 26 września, tą imprezę również zorganizował właśnie Białoruskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne w Białymstoku. To było, można powiedzieć, z okazji 120-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Wojszkach. Był koncert i jak najbardziej też ja się z tym świetnie bawiłem. Naprawdę fajne występy. I właśnie na takim koncercie, taki koncert w Wojszkach, trzeba było czekać 10-11 lat. Taki kawał czasu. Czy w przyszłym roku coś będzie, to nie wiem. Niedawno w Krzywe, jeszcze w listopadzie, właśnie tydzień przed postem przed Bożonarodzeniem, był, też właśnie krzyczą na tej samej klubie Białoruska Podlaskiego, w ramach festiwalu Podlaska Jesień. Był koncert dwóch zespołów. Był zespół Hiłoczka z Czeremchy oraz wystąpił gościnny zespół z Ukrainy. Nazwy nie znam. To on zorganizował Związek Kultury, przepraszam, Związek Ukraińców Podlasia. To właśnie takie występy. I na razie to tyle. Pozdrawiam.

Pozdrawiam

lukasz1993258

#62 ·

Transcription

Ty się ciesz w ogóle, że ten koncert się odbył, zważywszy na to, co się znowu dzieje? Mowa o pandemii.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Agata.d

#63 ·

1 likes
Transcription

Witajcie, witajcie! Ja dopiero niedawno ten wątek odnalazłam Co prawda nie przesłuchałam wszystkich wpisów, ale jeśli chodzi o imprezy, o moje doświadczenia z imprezami, to powiem tak Ja zdecydowanie wolę imprezy kameralne, takie w domowym gronie, domówki tak zwane Imprez takich dużych nie lubię, ponieważ przeciążenie sensoryczne mi się po jakimś czasie włącza i nie jest to fajne Na różnych imprezach byłam, jedne bardziej udane, inne mniej No a jeżeli chodzi o takie ostrzeżenia, czego się wystrzegać na imprezach, to myślę, że picia wśród osób, których się nie zna Ponieważ po alkoholu można różne rzeczy powiedzieć, których normalnie by się nie powiedziało A potem jak się jest w gronie osób nieznanych, to nie wiadomo tak naprawdę jak zostanie to wykorzystane przeciwko nam, co powiemy po tym alkoholu

Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

lukasz1993258

#64 ·

Transcription

No tak, potwierdzam, trzeba bardzo uważać, zwłaszcza co się mówi podczas takich imprez, bo może to przynieść fatalne skutki, że tak powiem. I cóż, ktoś to może wykorzystać, tak jak Ty mówisz, przeciwko Tobie, a jak przyjdzie to do czego, no to potem jest już problematycznie, żeby, znaczy problem jest taki, żeby to jakoś rozwiązać, w sensie takim, żeby to po prostu jakieś nieporozumienia po prostu poszły w dal, prawda, i no wiadomo. I też osobiście lubię właśnie imprezy kameralne. W mniejszym gronie, bo w mniejszym, ale lepiej jak już się chce imprezować, to przede wszystkim wśród osób, które się zna i które Ciebie znają, wiadomo, że wtedy można sobie na coś tam pozwolić, ale do wszystkiego trzeba po prostu podchodzić z lekkim umiarem, tak, bo tak jak tutaj mówiłaś, różne rzeczy mogą zostać powiedziane. I po prostu. Zatem może być problem i to wielki, także tak to wygląda. Pozdrawiam Was w ten wigilijny wieczór.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Snajper22

#65 ·

Jak imprezy to tylko w gronie rodzinnym, znajomych w domu lub na zewnątsz, w ogrodzie.
"Czy ty jesteś bardzo odważny? - Średnio. - A co zrobiłeś najodważniejszego w swoim życiu? - (...) Wstałem dziś rano."
Cormac McCarthy, "Droga"

lukasz1993258

#66 ·

Transcription

Imprezy w ogrodzie, no to też fajna sprawa, ale jeszcze fajniejsza sprawa jak jest jakaś impreza taka typowa w ogrodzie i oczywiście tradycyjnie grill. To jest jeszcze fajniejsza sprawa, że tak powiem.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Snajper22

#67 ·

No oczywiście, że z grillem. W moim poprzednim wpisie, grill był w domyśle. :)
"Czy ty jesteś bardzo odważny? - Średnio. - A co zrobiłeś najodważniejszego w swoim życiu? - (...) Wstałem dziś rano."
Cormac McCarthy, "Droga"

lukasz1993258

#68 ·

Transcription

No tak, nie domyśliło mi się, ale tak po prostu powiedziałem ze względu na to, że też właśnie bardzo lubię grilla, zwłaszcza kiełbasę, to jest na pierwszym miejscu, także no, co by tu nie mówić, tak to na tą chwilę obecną wygląda. Życzę miłej nocy. Dziękuję.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

longshoot

#69 ·

Transcription

Dobra impreza nie jest zła, szczególnie w dobrym towarzystwie, z dobrymi tronkami, z dobrym jedzeniem, tylko żeby muzyka za głośno nie grała, żeby można było pogadać i żeby fajna atmosfera była, a nie same łupanie klubówką czy tam cokolwiek kto lubi słuchać.

lukasz1993258

#70 ·

Transcription

No tak, bo też za głośna muzyka podczas imprezy to jest trochę uciążliwe, bo się wtedy wzajemnie nie słyszymy.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Agata.d

#71 ·

1 likes
Transcription

Jeżeli chodzi o głośną muzykę, to jest raczej normalne na imprezach i raczej się tego nie uniknie, ale fajnie jest, jeżeli jest na przykład przez część imprezy, kiedy wszyscy tańczą głośna muzyka, a potem jak już sobie wszyscy usiądą, chcą pogadać, no to cichsza. No ale wiadomo, że na dużych imprezach raczej się nie da tego zrobić i ja osobiście, jeżeli chodzi o głośną muzykę, to mam tak, że przez jakiś czas jestem w stanie ją znieść, ale po jakimś czasie mam jakieś chyba przyładowania sensoryczne, bo mnie już zaczyna denerwować. Dlatego też nie lubię dużych imprez, takich typu w klubach czy jakieś wesele. Ja owszem wytrzymam taką imprezę, ale na przykład gdybym miała się tak bawić dwa dni pod rząd, to chyba nie. Za to moja sylwestrowa impreza była bardzo udana, w miłym towarzystwie spędzona, w miłej atmosferze, z dobrym jedzeniem, co prawda takim do alkoholu, więc to tam były takie przekąski raczej. No ale wszystkie warunki, że tak powiem, fajne i imprezy spełniłam. Tylko niestety teraz trochę za to płacę, bo jestem przeziębiona. No ale mogłam się przeziębić na tej imprezie od kogoś, bo parę osób było przeziębionych, albo mogłam się sama zaziębić, bo to też jest możliwe. Zakończ nagrywanie.

Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

lukasz1993258

#72 ·

Transcription

moja impreza sylwestrowa też była bardzo fajna, nie narzekam skromna w kilkuosobowym towarzystwie no i co no i teraz tylko czekać na kolejną, że tak powiem sylwestrową imprezkę, która będzie dokładnie żeby was nie skłamać za 357 dni bo wtedy będzie 31 dzień grudnia

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

wojtas

#73 ·

1 likes
Transcription

No imprezy polecam, bo dobre imprezy są, jak się jest dużo ludzi, znaczy ogólnie wszystkie imprezy dobre i ich powodzenie jakiekolwiek, zależy od tego z kim przebywasz, ale też nie do końca czy znasz tych ludzi, tylko po prostu jacy oni są, bo jeżeli owszem znasz tych ludzi, ale oni pod wpływem alkoholu, czy pod wpływem innego jakiegoś upojenia, lub też innej złej energii wprowadzają stan na danej imprezie taki, że jedyne jaką mamy chęć wtedy to ją opuścić, no to wiadomo, że są oni do odrzutów, aczkolwiek jeżeli są to dobrzy ludzie, nawet nieznani, ale czujesz, że vibe z nimi przez rozmowę i przez przebywanie w jednym miejscu jest spoko, no to myślę, że takie są wskazane na powodzenie. I co, głośna muzyka, wiecie co, wszystko tak naprawdę zależy od przestrzeni, dlatego że jeżeli głośna muzyka, no i wiadomo od sprzętu, tak, w sensie jeżeli załóżmy w małym mieszkaniu, małym jakimś pokoju, małym, ogólnie na małej przestrzeni gra muzyka, z wielkich głośników, to myślę, że dla mojego łuka przynajmniej nie jest to za komfortowe, ale jeżeli jest to jakieś większe pomieszczenie, to całkiem przyjaźnie się tego słucha, wszystko myślę zależy od pomieszczenia. No i od sprzętu, bo w sumie jeżeli ktoś ma jakieś kijowe głośniki, które tylko szumią, albo jakieś tam inne mają defekty, to jest średnio, a jeszcze dodatkowo jak cię zagłuszają, to w ogóle, ale jeżeli wszystko jest poprawnie wysterowane, to myślę, że śmiało możemy się bawić.

lwica

#74 ·

Transcription

Ja się wyłamię troszeczkę z tego grona, ponieważ nie bardzo lubię imprezy, nie lubię przebywać w towarzystwie kilku osób, które są pod wpływem, albo jakiejś dużej grupy osób. Ale czasami fajnie jest się spotkać i taką mniejszą imprezkę z mniejszą ilością alkoholu odwiedzić. Mój Sylwester tamten, o którym mówiliście wy, był udany dość i ten, o którym nikt jeszcze nie mówił w tym roku i w tym wątku, również zdecydowanie należy zaliczyć do udanych. Przede wszystkim ze względu na grono, bo moje samopoczucie pozostawiało wiele do życzenia.

Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

monstricek

#75 ·

2 likes
Transcription

O, jak mi miło, że jest jeszcze jedna osoba, która nie bardzo lubi imprez. Dołączam się do klubu i chcę powiedzieć, że dla mnie takie tradycyjne imprezy z głośną muzą z kilkudziesięcioma osobami raczej nie wchodzą do gry. I nie tak, że nie mogę tam się odnaleźć, raczej mogę, tylko po prostu czuję się po nich wyczerpany emocjonalnie itd. A jeszcze przeszkadza mi to, że raczej trudno tam tak długo, spokojnie, ciekawie pogadać. I ja wolę takie spotkania w, no nie wiem, od trzech do siedmiu osób, gdzie możemy pogadać, posłuchać muzy, nie wiem, oglądnąć jakiś film, w coś pograć itd., gdzie każdy, każdy go zna, gdzie raczej rozmowa będzie... Dla wszystkich, a nie tylko tam jakoś gdzieś i tak dalej. No i oczywiście po prostu to jest jakoś tak spokojniej, ciekawiej dla mnie. Dlatego takich ogromnych imprez raczej nie lubię.

wojtas

#76 ·

1 likes
Transcription

Znaczy w ogóle całe te wszystkie historie, które opowiada zwłaszcza Mateusz, są bardzo takie, brzmią jak z jakiegoś serialu totalnie, ale są dziwne. I naprawdę przy niektórych z nich można było bardzo się uśmiać. Co do takich momentów, w których w pewnym momencie człowiekowi po prostu w jakimś stopniu odwala i imprezuje ile wlezie. Jakby miałem taki moment, a w dalszym skąpieniu 18 lat, można tak powiedzieć, że w maturalnej klasie, no bym troszkę odwalał, bo jakby co tydzień waliło się coś tam. Jakąś wódeczkę czy coś z kumplem się kupowało, potem w internacie w nocy się to piło. Co jeszcze mogę dodać, że a propos dużych imprez ludzi widzących, ostatnio miałem okazję się przekonać, znaczy bywałem na takich. Nie dużo, ale... Na początku jest trudno, bo to jakby wszystko zależy od tego jak się znacie z tymi ludźmi, tak? To było podkreślane, aczkolwiek jeżeli się znasz tak średnio, to po prostu najczęściej, najczęściej, no bo jakby wiadomo kwestia ekipy. I jest tak, że jakiś tam czas jest tak troszkę sztywno, potem jak już każdy się z każdym oswoi, jeszcze procenty trochę to mogą, to jest lepiej. Ale też takie imprezy z widzącymi, którzy cię nie widzą. Ale też takie imprezy z widzącymi, którzy cię nie widzą. Ale też takie imprezy z widzącymi, którzy cię nie znają oczywiście, mają taki plus na przykład, albo cię mniej znają, mają taki plus, że jak ktoś się ładnie mówiąc upije, to potem zadaje ci różne ekstremalne pytania dotyczące twojego niewidzenia. I one są naprawdę momentami bardzo ekstremalne, dotyczą twojego życia i też pojawiają się refleksje, jaki ty jesteś, jak cię, jak wzrusza to mnie. I one są naprawdę momentami bardzo ekstremalne, dotyczące twojego życia i też pojawiają się refleksje, jaki ty jesteś, jak cię, jak wzrusza to mnie. ęt fact z lat lat priorynt vraag

wojtas

#77 ·

1 likes
Transcription

No, więc muszę dobrać po raz pierwszy od dawna, że chodzi o to, że ludzie zadają takie dziwne pytania i bardzo przejmują ich to, że jesteś niewidomy i żyjesz. Dzieje się to też w takich normalnych rozmowach, aczkolwiek po prostu kiedy taka osoba jest jakimś tam wpływem czegoś, to śmiesznie się to obserwuje. Co do dużych imprez w takich wielkich klubówkach, nie byłem nigdy na żadnej, ale myślę, że mógłbym iść, tylko musiałbym mieć po prostu jakiś background znajomych, czyli jakby sam bym tam nie poszedł tak totalnie w ciemno, że tam jest klub, to idziemy, ale jakby tam u nas było kilka osób, to myślę, że czułbym się pewniej, aczkolwiek byłoby to dla mnie jakieś wyzwanie. I też na pewno trochę bym się obawiał, że coś się wydarzy, bo strasznie dużo się słyszy o tych klubach różnych, że tam coś żyje. Jedni ćpają, że jakieś zadymy, że coś tam, jakby miałoby to w pewnym momencie jakiś tam na mnie wpływ, to, że słyszałem coś takiego, ale myślę, że gdyby, mówię, było nas więcej niż parę osób, czy tam jakaś tam grupka taka zgrana i oni by byli wszyscy na tej imprezie większej, to czułbym się tam pewniej i mógłbym spróbować, ale no.

lwica

#78 ·

Transcription

Ja troszeczkę update'u poczynię. Miałam okazję raz z użytkownikiem Rogan, raz z użytkownikiem Papierek być na zlotach osób, które grają w Arkadię. No i na moim pierwszym zlocie, na którym byłam z Roganem, było łatwiej, bo on tych ludzi znał. Natomiast na zlocie drugim poszliśmy tam z Papierem i żadne z nas nie znało nikogo z tamtej ekipy. Ja tylko z jedną dziewczyną troszkę pisałam. Tak to no to wiadomo, gra się z niektórymi i spoko, ale tak, żeby jakoś na Discordzie czy gdzieś prywatnie, no to z żadną z tych osób żadne z nas kontaktu nie miało. I to był tak genialny wieczór. Bardzo dobrze się wpasowaliśmy, bardzo nas szybko zaakceptowali. Włączeni do swoich... Do swojej ekipy. Także wydaje mi się, że da się też trafić tak, że nawet jeśli jest się w grupie ludzi widzących i ludzi, których się troszeczkę może słabiej zna, to i tak może być bardzo przyjemnie.

Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

lukasz1993258

#79 ·

całkowicie sie z tobą zgadzam.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

bratczyk96

#80 ·

Transcription

Witam serdecznie. Przepraszam za lekki off-top tutaj. Pytanie do rzutu filmu, co tam tutaj do Kingi. Może trochę wyjdę na idiotę, ale pierwszy raz spotkałem się z tak drudą Arkadia. Ja jako Arkadia bardziej kojarzę teatr w Białymstoku. Był taki teatr. A co to zagra? Na czym to polega? Co to zagra jak to Arkadia? Na czym to polega? Nawet może być odpowiedź wiadomości prywatnej, żeby tutaj spamu nie robić. Natomiast w tym roku po raz pierwszy byłem na dwóch imprezach, których wcześniej nie bywałem. Mianowicie pierwsza to organizowana przez białoruskie towarzystwo. Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Zarząd Główny w Białymstoku. Mianowicie przegląd scenek obrzędowych. Przegląd scenek obrzędowych, gdzie to jest jakby na dwa razy podzielone. W dwóch jakby seriach. I w tym roku, na którym byłem. Były przedstawiane żniwa. Dwa razy swaty. Swaty to jest obrzęd, gdzie w różnych regionach tutaj naszego województwa. Bo to też, mimo że jest to dla siebie kulturowo. Jest to nawet poszczególne jakby. Takie na naszego województwa. Województwa podlaskiego. Jak to jest. Za chwilkę dokończę.

Pozdrawiam
Poprzednia 4 / 5 Next