Przecież to jakieś takie jałowe wyjdzie. -- (djsenter): A no mozna -- (misiek): Frytki pieczone w piekarniku? -- (djsenter): Tylko nuggetsy i frytki pieczone w piekarniku z ketchupem mniaaam.
-- (misiek): Ze śmietaną też polecam, ale z ketchupem to ja nawet frytek nie lubię.
--
--
--
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Spóbuj, nie są złe :D -- (misiek): Przecież to jakieś takie jałowe wyjdzie. -- (djsenter): A no mozna -- (misiek): Frytki pieczone w piekarniku? -- (djsenter): Tylko nuggetsy i frytki pieczone w piekarniku z ketchupem mniaaam.
-- (misiek): Ze śmietaną też polecam, ale z ketchupem to ja nawet frytek nie lubię.
A zawsze jak dla kogoś będą za jałowe to przed włorzeniem ich do piekarnika może skropić olejem, czy czego kto używa do smarzenia. Ja nie kropie niczym.
"Czy ty jesteś bardzo odważny? - Średnio. - A co zrobiłeś najodważniejszego w swoim życiu? - (...) Wstałem dziś rano." Cormac McCarthy, "Droga"
Ja jestem dziwna, bo placków ziemniaczanych nie lubię w ogóle, a frytki już tak, ale z solą i ketchupu raczej nie używam, no i zdecydowanie wolę smażone, te z piekarnika są dla mnie nijakie takie. Jeśli chodzi o kotlety sojowe, to prawdą jest, że trzeba je dobrze przygotować i doprawić, żeby nie były nijakie. Najpierw się je wygotowuje w bulionie ważywnym, jeśli ktoś nie jest weganinem, to może chyba nawet w mięsnym i dopiero po takim wygotowaniu się je smarzy, można też dodać trochę sera, jeśli ktoś go jada i lubi, a jeśli nie, to można posypać jakąś fajną przyprawą. Są smaczniejsze.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.
This site uses cookies to enhance your experience.