Macie jakieś sposoby na przyotowanie wątróbki? Lubicie ją jeść? Niestety zawsze kończy się to sprzątaniem kuchni, bo strzela to niemiłosiernie :P
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Jak to strzela? Jeśli robi się po naszemu, czyli jak u mnie w domu, nic nie strzela. A robi się tak:
Wątróbka zwykle jest w kawałkach. Te kawałki, w razie gdyby były olbrzymie jeszcze bardziej podzielone, trzeba, gdy są surowe, obtoczyć w zmieszanych majeranku i mące tak, żeby były całe tą miesznką oblepione. Potem trzeba te kawałki wrzucić razem z pociachaną cebulą na tłuszcz, najlepiej smalec w nie za dużej ilości. Kiedy wrzucić na zimny tłuszcz, nic nie powinno strzelać. Tak trzeba to podsmażyć aż zacznie wydawać odpowiednie zapaszki i się mówiąc wprost podpiecze, a następnie trzeba dolać wody, ale nie za wiele, bo nikt takiej ilości sosu nie przeżre, przykryć ten interes, zmniejszyć na maksa gaz i dusić przez jakieś 15 minut. Nie jestem pewna jak wygląda kwestia dosalania i pieprzenia, muszę dopytać, ale coś mi się kojarzy, że trzeba dosypać sól po jakimś czasie, żęby mięso nie stwardniało.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Bez przykrywania xD bo wówczas jest podsmarzona ihmmm. bez wody.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Jestem tego samego zdania co @Moonlight22. Bardzo jej nie lubię, zwłaszcza, że zmuszano mnie jako dziecko, żebym próbowałą, bo to jest przecież dobre i trzeba to jeść. :-D
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Wątróbka w moim wykonaniu zawiera także jabłka i ewentualnie śliwki, poza tym przygotowuje ją podobnie jak u Zuzi, z tą tylko różnicą, że najpierw smażę cebulkę, później dodaję jabłko i wątróbkę.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Potwierdzam! Mniam! -- (denis333): Eee. Brynczycie. Odpowiednio doprawiona, z cebulką robi robotę.
--
Fiorda! to projekt dwójęzyczny, polsko-ukraiński. Fiorda, to "muzyka dla każdego o każdej porze nocy i dnia". Zapraszam do zapoznania się z tym projektem, a może znajdziesz tam coś dla siebie? http://dmsrv.pl:7181/fiorda To link do strumienia zapasowego, a główny strumień znajduje się pod adresem: http://radiofiorda.pl/stream Na razie pilot, w krótce audycje na żywo. strona projektu: https://radiofiorda.pl
Nie wiesz co dobre! -- (lwica): Jestem tego samego zdania co @Moonlight22. Bardzo jej nie lubię, zwłaszcza, że zmuszano mnie jako dziecko, żebym próbowałą, bo to jest przecież dobre i trzeba to jeść. :-D
--
Fiorda! to projekt dwójęzyczny, polsko-ukraiński. Fiorda, to "muzyka dla każdego o każdej porze nocy i dnia". Zapraszam do zapoznania się z tym projektem, a może znajdziesz tam coś dla siebie? http://dmsrv.pl:7181/fiorda To link do strumienia zapasowego, a główny strumień znajduje się pod adresem: http://radiofiorda.pl/stream Na razie pilot, w krótce audycje na żywo. strona projektu: https://radiofiorda.pl
Solimy dopiero na końcu, bo jak się posoli przed smarzeniem stwardnieje. Nie wiem jak to jest z pieprzem, ale najlepiej chyba za jednym razem posolić i dodać pieprzu, nie zapomni się, u mnie robi się podobnie jak u Zuzy, z tą różnicą, że nie dodaje się majeranku.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.