Niemniej gdzieś tu chyba jednak przebiega granica między tym, co ładne i bezpieczne. Acz wiadomo, jeśli ktoś sam chodzi po ulicy, to raczej potrafi odróżnić momenty, w których lepiej tę rękę unieść i ustawić, żeby się osłonić.
No, ale jak można nie stosować tej zasady @zuzler? Przecież wtedy będzie się właściwie zahaczać i potykać o laskę i jakby w ogóle wypacza się sama idea posługiwania się białą laską. -- (Zuzler): Niestety, tak dobrego nauczyciela orientacji, nie tylko, nawiasem mówiąc, pod względem zwracania uwagi, miałam tylko jednego. No, ale to już właściwie kwestia do obgadywania w innych wątkach. Dodać jednak mogę jeszcze, że zdziwiło mnie mocno, gdy po rozmowach z ludźmi dowiedziałam się, że nieraz nie stosują tej zasady, że jak lewa noga z przodu, to laska idzie na prawo i odwrotnie. A to, jak by nie patrzeć, ma również wpływ na estetyczne i zgrabne poruszanie się, na wygląd osoby idącej i ogólne wrażenie dla obserwatora.
No normalnie, niektórzy naprawdę sami przyznają, że niekoniecznie ją stosują, np. że robią 2 kroknięcia na jedno machnięcie laską albo tak jakby na półtora, bo im tak wygodniej. Może i faktycznie, jest to wygodniejsze, próbowałam kiedyś, ale jakieś takie... Nie do szybkiego chodu. :)
Widzący machają lekko, używając ich jako przeciwwagi, wiesz, prawa noga - lewa ręka do przodu i do tyłu. Co ciekawe, Gosia twierdzi, że niewidomi często tego nie robią, co interesujące, bo się tak robi odruchowo
@lwica @zuzler @julitka i nie wiem kto jeszcze, no jeśli potykanie się owłąsne, hmm... nogi... co krok uznajemy za umiejętność chodzenia, to OK, w takim razie mogą. :P
@Zywek, to zależy, ja radzę sobie całkiem dobrze, chyba że idę z kimś kogo nie znam i komu nie ufam, i wiem że zaraz będą schody, to się trochę stresuję i idę nieco wolniej niż w normalnych butach, ale nie potykam się, nie przewracam itd. :D
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Co to w ogóle jest za gadanie? To jakbym, za przeproszeniem, napisała, że niewidomi faceci nie umieją sikać bez pobrudzenia kabiny tylko dlatego, że słyszałam o takim przypadku.
A co do wątku, projekt byłby bardzo ciekawy i na pewno zapisałabym się w kolejce, ale takie projekty zwykle kończą się na mówieniu, więc nawet nie zdziwiła mnie data pierwszego wpisu.
A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. Nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien.
Ja też nie stronię od szpilek i od obcasów w ogóle, więc Żywku, twoja teoria właśnie powolutku dokonuje żywota.
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("