Są dwojakie sytuacje, w jednych atakują żeby bić, w innych atakują chcąc Ci coś zabrać i tu możesz ich zaskoczyć już samą obroną. Ostatnio jakaś para sobie szła przez miasto i napastnik zaatakował partnerkę nożem, zmarła w szpitalu. Widzacy byli, znajomośc sytuacji mieli. Różnie bywa. Jak ma Ci sięcoś stac, to się stanie, ale jak możesz umieć wyjśc obronną ręką z sytuacji, to myślę, że warto to umieć.
Troche z innej beczki. Ja nigdy nie zapomnę genialnej sytuacji. Rok 2011. Stary dworzec pksu we wrocławiu godzina o koło 18.00. Siedzę sam na ławce i podchodzi do mnie dwóch, szukających awantury podpitych panów i zadaje pytanie, komu kibicuję. Nie myślałem wtedy do końca racjonalnie. OTworzyłem plecak, pokazałem białą laskę mówiąc, że jestem niewidomy i z uwagi na "chorobę" takich rzeczy jak piłłka nie mogę oglądać, ale oni na pewno się znają i powiedzą mi, który klub jest najlepszy. Po kilku sekundach ciszy dowiedziałem się, że Śląsk Wrocław. Potem opowiadali, jak interesuje ich piłka etc. Dziś masakrycznie mnie to bawi, ale wtedy nie było mi do śmiechu. Chcieli mnie nawet wyciągnąć na piwo, ale przyjechał mój autobus. NA pożegnanie patetycznie powiedziałem, że teraz będę wiedział co odpowiadać w takich sytuacjach i mojao dpowiedź bardzo się spodobała.
Dokładnie tak, broń tych wszystkich ulicznych rzołnieżyków to kumple, a sami by się zesrali. -- (piecberg): Jak ktoś lubi sport to niech uczestniczy w tego typu zajęciach, ale samoobrona w naszym wykonaniu? Śmiechu warte. Dlaczego? Dlatego, że nie mamy świadomości sytuacyjnej. Nasza świadomość sytuacyjna to długość naszej ręki, czyli to co możemy zmacać a to zbyt mało żeby się obronić i uciec z miejsca zdarzenia. Nawet jeśli wejdziemy z kimś w zwarcie, skąd możemy wiedzieć czy on nie jest z kolegą albo kilkoma kumplami którzy widząc co się dzieje wkroczą do akcji i dopiero nas zmasakrują. Lepiej unikać takich sytuacji a jeśli do czegoś dojdzie, pertraktować albo oddaćto czego chce napastnik. Kobiety są w innym położeniu i one faktycznie mogłyby kilka scenariuszy przećwiczyć. Mogą paść ofiarą napaści seksualnej.
Nie jest ci potrzebny wzrok do oglądania meczów. Przecież masz nawet transmisje w radiu. -- (dariusz.1991): Troche z innej beczki. Ja nigdy nie zapomnę genialnej sytuacji. Rok 2011. Stary dworzec pksu we wrocławiu godzina o koło 18.00. Siedzę sam na ławce i podchodzi do mnie dwóch, szukających awantury podpitych panów i zadaje pytanie, komu kibicuję. Nie myślałem wtedy do końca racjonalnie. OTworzyłem plecak, pokazałem białą laskę mówiąc, że jestem niewidomy i z uwagi na "chorobę" takich rzeczy jak piłłka nie mogę oglądać, ale oni na pewno się znają i powiedzą mi, który klub jest najlepszy. Po kilku sekundach ciszy dowiedziałem się, że Śląsk Wrocław. Potem opowiadali, jak interesuje ich piłka etc. Dziś masakrycznie mnie to bawi, ale wtedy nie było mi do śmiechu. Chcieli mnie nawet wyciągnąć na piwo, ale przyjechał mój autobus. NA pożegnanie patetycznie powiedziałem, że teraz będę wiedział co odpowiadać w takich sytuacjach i mojao dpowiedź bardzo się spodobała.
-- (piecberg): ...Kobiety są w innym położeniu i one faktycznie mogłyby kilka scenariuszy przećwiczyć. Mogą paść ofiarą napaści seksualnej.
--
A kto powiedział, że facet czy chłopak nie może paść ofiarą napaści seksualnej?
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
To, że dużo mniejsza nie oznacza, że niemożliwa, takie przypadki bywały i bywają i co, mam stać biernie i się wypiąć? Czy lepiej coś umieć i przynajmniej spróbować się obronić? Tym bardziej, że napastnik raczej od niewidomego się nie spodziewa, a zaskoczenie to spory bonus w potyczce. Na szczęście to my sami decydujemy o tym czy chcemy się czegoś nauczyć w tej kwesti czy nie, niestety jest trudno bo mało jest takich szkoleń, kursów, ale jak to mówią, dla chcącego nic trudnego.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Przestańcie być naiwni, byle nastolatek kopnie was w jaja i po zabawie. Jednemu zrobisz dźwignie a inny kopnie cię w twarz, dźgnie nożem. Naprawdę trzeba myśleć. Nie mam świadomości sytuacyjnej, nie walczę albo robię to tylko gdy zagrożone jest życie a nie z powodu próby obrabowania. Ja bym złożył propozycję takiemu cwaniaczkowi co prowadzi te kursy samoobrony dla ślepowronków żeby założył opaskę na oczy a inny instruktor niech podejdzie i kopnie go albo uderzy pięścią w twarz. No i niech się teraz z tą opaską na oczach broni, proszę bardzo.
Męszczyźni zdradzają a kobiety są tylko wierne w literaturze.
Nikt ci nie karze uczęszczać na takie kursy, jak pisałem, przyjdzie pora wypnij się i czekaj skoro masz takie podejście.
Dodam tylko, że jeśli jest kilku to i widzący sobie nie poradzi, a te kursy są po to, aby ochronić się przed jednym napastnikiem, przy dobrych układach przed dwoma, a to niejednokrotnie wystarczy, tu nie chodzi o to, aby wejść w tłum i powalić dziesięciu, ale o ochronę przed naćpanym czy pijanym szukającym zwady lub łatwej kasy czy dziury, którą ty najwyraźniej skrzętnie nadstawisz byle tylko nie dostać wpierdol.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Jakbym nie wiedział. ale agresywni kibice nie mają tej świadomości a ja nie chciałem oberwać. -- (misiek): Nie jest ci potrzebny wzrok do oglądania meczów. Przecież masz nawet transmisje w radiu. -- (dariusz.1991): Troche z innej beczki. Ja nigdy nie zapomnę genialnej sytuacji. Rok 2011. Stary dworzec pksu we wrocławiu godzina o koło 18.00. Siedzę sam na ławce i podchodzi do mnie dwóch, szukających awantury podpitych panów i zadaje pytanie, komu kibicuję. Nie myślałem wtedy do końca racjonalnie. OTworzyłem plecak, pokazałem białą laskę mówiąc, że jestem niewidomy i z uwagi na "chorobę" takich rzeczy jak piłłka nie mogę oglądać, ale oni na pewno się znają i powiedzą mi, który klub jest najlepszy. Po kilku sekundach ciszy dowiedziałem się, że Śląsk Wrocław. Potem opowiadali, jak interesuje ich piłka etc. Dziś masakrycznie mnie to bawi, ale wtedy nie było mi do śmiechu. Chcieli mnie nawet wyciągnąć na piwo, ale przyjechał mój autobus. NA pożegnanie patetycznie powiedziałem, że teraz będę wiedział co odpowiadać w takich sytuacjach i mojao dpowiedź bardzo się spodobała.
@Piecberg, zawsze lepiej umieć sięobronić w jakimś stopniu, niż nie. Znam konkretne przypadki, które zaoszczędziły kilka kafli czyli telefon na tym, że przypierniczyły przeciwnikowi, a udało się im to z prostej przyczyny, bo niwidomych większość traktuje jak osoby niezdolne do uderzenia.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Jak ma się coś stać, to się stanie. Uwarzam, że mimo może i mniejszych szans, warto się bronić jeśli ktoś nas atakuje. Nawet jako niewidomy nie będę z siebie robił ofiary losu, może sam od razu wyjmę z kielni pompę insulinową za 10000, bo zdarzały się przypadki w których pompa była brana za zajefajny odtwarzacz muzyki. Może wyjmę telefon, położę portfel na chodniku cofnę się 2 metry i rzeknę: Bieżcie i kradnijcie z tego wszyscy!!!. Nie. Co to to nie. Mamy ręce, mamy nogi, głowę na karku też. Nie mówię, żeby się ładować w jakieś afery, ale warto jak najrozsądniej podejść do tematu, i na tyle ile możemy ocenić sytuację w jakiej się znajdujemy. Nie pamiętam czy tu o tym pisałem, ale zaatakował mnie koleś z nożem. Wybroniłem się a chciał on ode mnie siano. Chwilę po zdarzeniu jeździły po mieście 4 fury po 4/5 osób w każdej i szukali suczysyna. U siebie akurat nie muszę się przejmować, bo mimo postury wieszaka plery mam zrobione :). W mojej obronie każdy stanie, i to jest niezaprzeczalny plus.
Jeszcze jedna sytuacja. Umówiłem się w mieście obok z gościem który miał mi sprzedać premix do e-fajka. Jechał ze mną autobusem koleżka, taki ot siema co tam, jak w robocie i td. Taki ziomeczek na Cześć z drugiej strony ulicy. Mniejsza jednak o większość. Wysiadam ja z tego autobusidła, spotykam się z tym gościem od premixa, bo w sumie już kiedyś jakieś tam tranzakcje śmy robili. On mi daje butlę, otwiera, ja wącham, a ten ziomeczek o posturze takiego siłownianego byczka podbija, wywalił tego znajomka od premixa na glebę i słowotok wyglądający mniej więcej tak: Co leszczu?! Co ty mu kurwa dajesz za syf?! Wpierdol dawno nie obskoczyłeś?! i tak dalej i tak dalej.
Oczywiście załagodziłem, wyjaśniłem sytuację, wszyscy się przeprosili, tranzakcja dokonana i do domu... Takich akcji m.in. z kibolami było duuuużo więcej. Kiedyś byłem człowiekiem hm. Ulicy, lubiłem w sumie adrenalinę i stąd często pojawiały się blizny i na ciele i na bani.
piecberg to nie naiwność, a doświadczenie, to zdecydowana różnica. Jeśli mam dostać wpierdol to przy okazji mam zamiar napastnikowi uprzykrzyć jego zadanie. Jeśli jest kilku to wystarczy, że jednego chwycę i wiem, że dostanę łomot to będę miał satysfakcję, że przynajmniej jednemu złamałem rękę i przez dłuższy czas nie zrobi nikomu krzywdy, a kolejnym razem się zastanowi czy warto.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
Pytanie, czy na przykład jak wpierdolysz jednemu to czy reszta nie wpierdoly ci mocniej jakbyś koniec końców nikomu nie wpierdolył. Fakt jest taki że każdy przypadek jest inny, a wspólnym mianownikiem jest jedynie fakt, że jak będziesz miał obskoczyć wpierdol to go obskoczysz. Wiec lepiej się bronić.
- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb
Inna sprawa że inaczej mówimy, gdy siedzimy sobie w domkach i piszemy na Eltenie, a pewnie w razie prawdziwego zdarzenia niektózy zachowaliby się nieco inaczej, niż piszą.
- "Intelligence and wisdom is like jam. The less you have, the harder you're trying to spread it arround." - French proverb
Tak, zapewne tak jest jak piszesz, ale fak jest również faktem, że jako niewidomy nie możemy uciekać nawet jeśli to najlepsze rozwiązanie więc bierne czekanie na wpierdol jest głupotą, a takie kursy dodają pewności siebie i sam dwutygodniowy kurs to pieprzenie w bambus i nic oprócz teori w głowie nie pozostanie i w razie draki i tak nic nie pamiętamy i nie zareagujemy właściwie, tylko systematyczne ćwiczenie powoduje, że pewne odruchy wchodzą w nawyk, robimy to automatycznie, nie zastanawiamy się nad formą dźwigni, wykonujemy niczym zaprogramowana maszyna, jeśli ktoś to czuje to nie zastanawia się nad lekcjami, jaka dźwignia czy ruch powinien wykonać w takiej sytuacji czy w takim chwycie, wykonuje to co mu w tej chwili pasuje, tego uczą w takich szkołach, spontanicznego reagowania, nie ma czasu na zastanawianie się, sytuacje nie są schematyczne, każdy napastnik to nowa sytuacja, inne sposoby natarcia inny układ ciała.
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.
This site uses cookies to enhance your experience.