Krześć wszystkim, na forum tekstowym humor jest wątek kawały, a na forum głosowym go nie ma.
Nie ma? Założę, bo dlaczego nie?
Przynajmniej ludzie będą mogli się normalnie pośmiać, a nie pisać ha ha ha ha ha ha ha ha i tak to syntezator kszeta.
Jeśli ktoś lubi opowiadać kawały, ma tutaj szansę się wykazać.
Ja ogólnie lubię słuchać kawałów, jakichś śmiesznych nagrań i tego typu rzeczy, tak więc dlatego tworzę ten wątek.
Jest mała rozbieżność między głosowym a tekstowym i to by było na tyle.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
No było coś takiego, nie pisałem tam tego jeszcze chyba w tekstowym, ale tam mi mama opowiadała taki ten kawał, że żona tam dorwała jakiś przekaz, czy no jakiś tam i tam się tak czyta i tam pyta, a co ty wysyłasz pieniądze dla jakiegoś araba, co się nazywa alimenty.
A co mi się przypomniało a propos przesyłania pieniędzy, to nie jest kawał, to jest historia autentyczna.
Moja babcia dawała mojej siostrze tam kasę, żeby kupiła coś tam w sklepie, już nie ważne co, nie ważne w jaki.
No i moja siostra ważne rzeczy czasami trzyma, po prostu sobie wkłada pomiędzy obudowę a telefon, czyli po prostu kładzie do obudowy i następnie wkłada tam telefon.
No i włożyła sobie właśnie tam te pieniądze, a babcia myślała, że ona je wysyła do tego sklepu.
Chociaż to z tymi alimentami też było dobre.
Pozdrawiam, pa!
To z faksem jakimś tak było podobno, któraś jakaś pani myślała, że o czemu to nie przeszło, a to myślała, że kartka ma przejść, a to wiadomość z kartki miała przejść, coś się zepsuło, bo to nie idzie w ogóle, to też takie jest trochę.
Ja jak byłem mały, to sobie też wyobrażałem na przykład, myślałem, że na przykład da się jakoś, jak na przykład oglądasz telewizję, że da się jakoś przejść przez ten ekran w tym telewizorze, na przykład jak jest jakiś koncert w telewizji, że przejdziesz przez ten ekran i że się tam wtedy znajdziesz na tym koncercie albo na festiwalu na przykład.
Że do tamtego świata można jakoś przeniknąć. No także różne takie rzeczy się zdarzały.
Tych miałam jeszcze przez chizy, bo ja myślałam, że w telewizorze jest mieszkanko dla takich małych ludziszków, takich po prostu maciepeńki, które to wszystko odgrywają.
No i tam oczywiście obraz na tym ekranie jest większy, żeby te wszystkie ludziki się powiściły, tylko że teraz tak, bo to musiały być odpowiedniki wszystkich ludzi na świecie, dlatego że różne osoby się na różnych tych antenach znajdowały,
tylko że też miałam później taką rozkminę, że no przecież oni by się nie wyścili, no przecież to by musieli być tacy mali ludzie, że masakra, no i później miałam taką rozkminę,
że...
Może to chodzi o to, że na przykład pojawiają się tylko ci ludzie, którzy są po prostu aktywni w danym momencie na jakiejś tam antenie, a później zdarzyło mi się coś, co złamało mi światopogląd, mianowicie przełączałam sobie, przelatywałam sobie po kanałach i w dwóch filmach był ten sposób.
W dwóch filmach był ten sposób.
W samym lekturze.
Ale poza tym, jak sobie patrzę tak na ten błąd, jak to tak bardzo śmiesznie wygląda, bo Ty jesteś na lewym, ja jestem na prawym i tak śmiesznie to wygląda.
A teraz sobie wyobraź, że w ogóle jesteś w tym festiwalu,
znalazłeś się tam, przeszedłeś przez ten ekran
i ktoś nagle przełącza kanał na przykład na jakiś film przyrodniczy z Antarktydy.
No i wtedy co? No i wtedy ty też tam się zajmujesz czy...
czy zostajesz na tym festiwalu?
No tak, no jak ktoś przełącza kanał, to nagle się przenoszę tam, wiesz, na przykład, albo jak na film wojenny, to nagle lecę w tą wojnę. Tylko, wiesz, tobie by się wtedy nic nie działo, bo ty jakby nie jesteś stamtąd. Nawet jakby, wiesz, nawet jakby ktoś strzelił do ciebie, czy coś, to wiesz, to tak jakby, no.
Przynajmniej tak z kolegą, żeśmy to sobie, przynajmniej tak z kolegą wymyśliliśmy, przynajmniej, no, jak już byliśmy starsi, ale lubiliśmy tak czasami taką fantastykę sobie tworzyć, że, no.
No, tobie jakby się krzywda by nie działa, bo to, no, tak jakby przelatywałoby przez ciebie to wszystko, nie?
No to witaj w klubie, bo ja mam podobnie, ja też różne rzeczy wymyślałam, czasami nawet mi się zdarza do tej pory wymyślić, co też czasami już w snach odnajduję i wtedy też mi się nudzi, więc też czasami tak mam.
Dziękuję.
I z radiem coś podobnego u mnie było, że myślałem, że tam jakieś ludzie, że ci ludzie tam w głośniku siedzą jacyś, że jak na przykład bym rozkręcił głośnik, to takie ludziki tam w środku są, nie?
Ale no, ale jeszcze do nagrań śmiesznych i do wcipów wracając, to kolega miał jakiś taki dzwonek w telefonie, że to brzmiało jak głos Cezarego Pazury, to nie wiem, czy to nie on był.
I coś takiego było, jaśnie panie, SMS zajechał śledziami, kurde.
Coś takiego.
Coś takiego było.
A znam ten dzwonek, bo po prostu była jakaś kiedyś cała lista nawet, w sensie playlista takich dzwonków na YouTube.
No kurczę, kiedyś to były dzwonki, tam były jakieś tam dzwonię ja, dzwonisz ty, ale znów jest zajęte i tak dalej.
Kreatywne były te dzwonki, to teraz to ktoś wytnie po prostu refren z jakiejś piosenki i się popisuje.
Oj, wtedy to się tworzyło.
W ogóle, przepraszam, w ogóle to kiedyś były takie, to krążyło po tych telefonach, w ogóle ktoś, ktoś głos Czesia miał w telefonie też kiedyś, raz, coś tam było, bo ja nie lubię, w ogóle takie, takie, niektóre, takie rzeczy, w ogóle, nalewanie piwa jeden kolega miał, sobie to od niego nagrałem zresztą.
To to samo ja tam mówiłem, tylko nie wiem. Jak ruszę wtyczką od mikrofonu, to nagle coś takiego mi się robi, że chcę coś nagrać, a nagle się mi nic nie nagrywa.
Ale to mniejsza z tym, to nie sprawdziłem tego wcześniej. Ale no, z tym prześmiem, to już w ogóle, to też takie, czasami niektóre też rzeczy były.
I w ogóle ktoś miał jeszcze takie dzwonki różne, fragmenty z jakichś filmów w ogóle, coś takiego.
A niektórzy teraz to faktycznie tak sobie robią. Wytnął kawałek piosenki tylko jakiejś, no i to takie, to już nie jest to, to co było.
Witam serdecznie, ja wprawdzie sam układać kawałów to nie umiem, ale w tym wątku, nie wiem czy to było na montu tekstowym, może ktoś słyszał, opowiem dwa dowcipy, które ja usłyszałem.
Dla mnie bardzo śmieszne, nie wiem jak będzie tutaj, komu śmieszne to w stanie, komu nie na co, nic się nie stanie, ja chcę opowiedzieć.
Pierwszy dowcip to opowiedział jeden z wokalistów, jeden z liderów zespołu amatorskich, tutaj białoruskich, jeden z Podlasia.
Mój tato powiedział, że dobrze ja to zrozumiałem dowcip, więc chcę to opowiedzieć.
A dowcip brzmi następująco, brzmi tak.
Przychodzi mąż do domu i pyta się żony, żona czy ty mi spodni wycieściła?
A żona odpowiada, tak wycieściła.
A mąż dalej się jej pyta, żona czy ty mi spodni wycieściła?
A czy marynarkę mi wycieściła?
A żona odpowiada, że tak wycieściła.
A mąż dalej się jej pyta, żona a czy koszulę mi wycieściła?
A żona mu odpowiada, tak wycieściła.
A mąż dalej się jej w końcu pyta, żona a czy ty buty mi wycieściła?
A żona odpowiada, ale przecież tam kieszeń to nie ma.
Jeżeli chodzi o ten dowcip, to trzeba się wsłuchać, może parę razy, żeby to w końcu zrozumieć.
Drugi dowcip, który chciałbym opowiedzieć, to opowiedziała nam, ja tu przerywnik,
to opowiedziała nam, ja tu przerywnik, pani uczniówczyni z Andzielskiego na, w cudzysłowie, uczelni, oczywiście siedleckiej.
Akurat ono co jeszcze może i byłaby dobrze, ale nie o to tutaj chodzi.
Też opowiedziała bardzo fajny dowcip, który mówił, że,
to jest fajny dowcip, który może będzie bardziej zrozumiały.
Dowcip brzmi następująco.
Byli sobie babcia i dziadek.
Żyli, żyli sobie razem, żyli, aż w końcu pewnego dnia babcia do dziadka mówi tak,
dziadku, chodźmy się umówimy.
Od dziewiątej pod naszą druszą, poczujemy się jak za dawnych, młodych lat.
I dziadek tak robi, idzie pod tą druszą, pod tę druszę i czeka,
rodziny i dwie, babcia nie przychodzi, i czeka, i rodziny, i dwie, i nic.
Aż w końcu wraca do domu dziadek i pyta się się,
babciu, dlaczego ty nie przyszłaś pod tą naszą druszę?
A babcia mu odpowiada,
mama nie pozwoliła.
Mam nadzieję, że dowcipy się podobały.
I może coś jeszcze opowiem dowcipy.
Pozdrawiam, Damian Login, Bratczyk96.
Witam ponownie, chciałbym tak, byłem dzisiaj w Hajnówce i porozmawiałem się z taką panią
i nie sądziłem, że są również jeszcze tacy, też są żartowniście jeszcze, co jest fajne.
I bardzo fajny dzisiaj dzisiaj dowiedziałem się dowcip, który zaraz opowiem, ale tytułem wstępu.
Każdy z nas ma różne gusta.
I każdy z nas znalazł dwa, są takie, przynajmniej ja do tej pory wiedziałem,
jeden o imionach żeńskich, że jeden lubi kaści, drugi naryśle,
i drugi było o warzywach, że jeden lubi jogurki, drugi pomidory.
Dzisiaj, po rozmowie o muzyce, o gustach muzyki w sopaniu,
powiedziała mi bardzo...
To jest też taki fajny dowcip.
I to jeszcze taki mąż pyta wymyślił.
I pozwoliła mi to umieścić, więc jestem jej bardzo wdzięczny,
że jej mąż, a mniej więcej córki same, tak?
Jej mąż powiedział tak, że jeden lubi bułki, a drugi córki piekarza.
Wiem, że to się nie rymuje.
Ale bardzo fajne to jest.
Powtórzę jeszcze raz.
Jeden lubi bułki, a drugi córki piekarza.
Jeszcze raz, trochę się zacinam.
Jeden lubi bułki, a drugi lubi córki piekarza.
Pozdrawiam. Damian Login, Bratki96.
nadal nie wiem jak się wrzuca bezpośrednio do LTE na pliki dźwiękowe
więc puszczę z plextalka
nagrałem informacje o poziomie naładowania baterii z telefonu
trochę zmieniłem gadaczkę żeby było wyraźniej słychać
ale bardzo ciekawa cyfra
naładowanie baterii w procentach wynosi 99
Dziękuję wszystkim tym, którzy mnie wspierali i pomagali, wszystkim tym, z którymi miło się gawędziło i spędzało czas. Ostatnie zdarzenia przyspieszyły moją decyzję, odchodzę. Na koniec chciałem pogratulować moderatorom grupy o telefonach, Samodzielność oraz Polskie społeczeństwo działań skutkujących tym, że nie chce się tutaj zaglądać Mają wyłączność na słuszność, user nie ma prawa mieć innego zdania, a jeśli takowy broni swoich racji spuszczają ze smyczy swoją obronną maskotkę. Działania władzy pokazują jedynie, że wspomniana moderacja ma w głębokim poważaniu to co miśli zwykły user bez uprawnień moderatorskich, bo kimże taki user jest.. Brak wyjaśnień, merytorycznych, podpartych choćby regulaminem, to brak szacunku. Jak to nawet namiastka władzy potrafi uderzyć do głowy... Aha, kroplę czary przelał ban otrzymany za to, że napisałem do maskotki moderatorek, że się podlizuje, żałuję jedynie, że nie napisałem kulturalnie, a nie zgodnie z moimi zasadami, że zawsze piszę to co myślę, czyli, że liże dupę.