Transcription
Jak? Dziewięćdziesiąt dziewiąci? Tak?
Jak? Dziewięćdziesiąt dziewiąci? Tak?
Dobry wieczór, odświeżam wątek, aż dziwne, że jeszcze tego dowcipu co mój tata kiedyś opowiadał tutaj jeszcze nie nagrałem, więc szybko to nadrabiam. Akcja dzieje się w wiosce indiańskiej. Zbliża się zima, Indianie przychodzą do szamana, pytają się jaka w tym roku będzie zima. Szaman straci, tańczy, śpiewa, mówi mroźna. Indianie zbierają chrust na opach, była zima lekka, mija rok, Indianie ponownie przychodzą do szamana, pytają się jaka w tym roku będzie zima. Szatan straci, tańczy, śpiewa, mówi mroźna. Indianie zbierają chrust na opach, była zima lekka, mija kolejny rok, Indianie już niezadowoleni, przychodzą do szamana i mówią do niego, ale teraz połysam naprawdę jaka w tym roku będzie zima, bo jak nie, to wybierzemy innego szamana. Szatan straci, tańczy, śpiewa, mówi mroźna. Szatan straci, tańczy, śpiewa, mówi mroźna. Zmawiając się tego, poleciał do Instytutu Meteorologicznego i spytał się jednego z pracowników, ej słuchajcie jaka w tym roku będzie zima, a jeden z nich odpowiedział, pewnie mroźna, bo Indianie już dwa lata chrust zbierają na opach. W tym wpisie to wszystko, później jeszcze coś dogram. Pozdrawiam. Dziękuje za oglądanie.
Witam serdecznie. Dzisiaj sobie jeszcze przypomniałem jeden dowcip, który usłyszałem w jednym z rosyjskich radiów, w którym 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu puszczają same dowcipy, żarty. I to będzie krótki dowcip. Przychodzi już, a ten dowcip brzmi, przychodzi syn do ojca, tato położyć mi 20 rubli, przychodzi córka tato położyć mi 50 rubli, przychodzi później jego żona, mówi położyć mi 100 rubli, a tata odpowiada, co wyście poszaleli, po co wam tyle pieniędzy, a jego żona odpowiada, to ty zapomniałeś. Przecież dzisiaj masz urodziny. Pozdrawiam. Mam nadzieję, że nic nie przetręciłem. Pozdrawiam.
Witam serdecznie Dziś rano troszeczkę posłuchałem jeszcze tego samego radia z rosyjskimi dowcipami i jeden z nich też fajny przechodzi kelner do klienta w restauracji i mówi czy może pan szybciej zjeść tą rybę a klient się pyta a dlaczego a kelner odpowiedział bo do nas przyszła kontrola z sanepidu to jeden dowcip a drugi dowcip i przychodzi pewien mężczyzna do sklepu remontowego i pyta się sprzedawcy i pyta się sprzedawcy i pyta się sprzedawcy czy są u pana dwoździe czy są u pana dwoździe a ten sprzedawca mówi gdzieś gdzieś to było gdzieś były gdzieś były a wtedy klient przepraszam może szybciej a wtedy sprzedawca a wtedy klient pyta się można szybciej a sprzedawca dziś były dziś były dziś były dziś były dziś były nie to się podoba na razie to tyle co pamiętam jak coś jeszcze tutaj będę miał to nadam pozdrawiam
Witam serdecznie, jeżeli chodzi o dowcipy, kawały, to może ja nie będę tutaj opowiadać tych co się dowiedziałem, ale jeżeli ktoś ma konto internetowe w serwisie online, w serwisie internetowym wypożyczeń działów zbiorów dla niewidomych Biblioteki Centralnej Polskiego Związku Niewidomych, tam są trzy pozycje dowcipy. Jedna to jest Wielka Księga Humoru, czyli pięć tysięcy najlepszych polskich dowcipów. Druga to jest jakby humor z zeszytu sztony. I trzecia pozycja humor bezrealny, jest to o różnych narodowościach. A jak ktoś chce, może sobie to ściągnąć i posłuchać sobie. To tyle, pozdrawiam.
Dziadek z wnuczkiem idą, patrzą sobie obok Czarnobyla i dziadek, wnuczek się pyta dziadka, dziadku, dziadku, co to jest? Dziadek głaszcze wnuczka po główce i mówi, widzisz wnuczku, tutaj kiedyś była taka elektrownia i głaszcze wnuczka po drugiej główce.
Mama mówi do Jasia, Jasiu nie bujaj tatusia. Jasiu nic. Mama powtarza, Jasiu nie bujaj tatusia. A Jasiu odpowiada, mamo ja myślałem, że tata się po to pojasił, żeby go bujać.