2 likes
A mnie brakuje papierowych list zakupów. Nie takich, które mogę podać ekspedientce, tylko takich, na które mogę zerknąć sama i przy których pisaniu nie szkoda byłoby mi papieru.
2 likes
O, i to jest kolejny przykład rzeczy dla niewidomych, która nie jest do końca taka, jak powinna. W sumie to się tyczy w ogóle pisma brajla również, bo co prawda ono jest dobre, używalne, czasem nawet lepsze niż czrny druk, np można czytać w nocy, ale ten rozmiar, ten koszt, ten trud wytwarzania go... Zwykłemu długopisowi i kawałkowi choćby paragonu to nigdy nie podskoczy.
2 likes
No, dlatego też właśnie o tym wspomniałam. Zwłaszcza, że ja lubię różne gadżety, pierdułki takie, co można sobie kupić lub dostać, a niestety, notatniczki odpadają. :d
Ja tam bym z chęcią z tobą upiekł to ciasto, ugotował ten rosół i nawet poodkurzał pokój.
--Cytat (Julitka):
Piec ciasto, gotować rosół, odkurzać pokoje, myć okna, a może jakiś nowy język programowania... Aa, no i jeszcze śpiewać sopranem. Podobno wszystko da się wyćwiczyć... :p :)
Ok, już nie będę.
--Koniec cytatu
--Cytat (Julitka):
Piec ciasto, gotować rosół, odkurzać pokoje, myć okna, a może jakiś nowy język programowania... Aa, no i jeszcze śpiewać sopranem. Podobno wszystko da się wyćwiczyć... :p :)
Ok, już nie będę.
--Koniec cytatu
1 likes
@Łysy Zapraszam! :) Nie mam z kim, to byśmy sobie we dwójkę pogotowali, co?
Ale dobrze, dobrze, już bez offtopu.
Ale dobrze, dobrze, już bez offtopu.
Ok, kiedyś pewnie podbiję.
--Cytat (Julitka):
@Łysy Zapraszam! :) Nie mam z kim, to byśmy sobie we dwójkę pogotowali, co?
Ale dobrze, dobrze, już bez offtopu.
--Koniec cytatu
--Cytat (Julitka):
@Łysy Zapraszam! :) Nie mam z kim, to byśmy sobie we dwójkę pogotowali, co?
Ale dobrze, dobrze, już bez offtopu.
--Koniec cytatu
Ej, no brakuje mi tego, że w normalnych życiowych sytuacjach to nie mam równych szans z ludźmi, którzy, jestem tego pewien, stoją niżej ode mnie. Przykład: dzisiaj idę z matką, i jakiś pajac zaczyna palić gumę. Wszędzie ślady opon, wszystko za kurzył, hałasu narobił, i jeszcze zadowolony z siebie. Gdybym widział to powiedział bym parę słów, może nawet za... w okno jakąś cegłówką. A tak, co. Wyjdą, bo mama mi powiedziała że było ich dwóch hyba jakiś rusków na pierwszy rzut oka, dostałbym łomot, kto wie, może matce by się oberwało, a ja miałbym wyrzuty sumienia do końca rzycia. Myślę że bez mojej dysfunkcji postawienie do pionu takiego menela nie byłoby poza moim zasięgiem. Nawet jeśli życia w ten sposób bym go nie nauczył, toprzynajmniej na moim osiedlu już by tak nie zrobił. A tka, co, tylko nerwa mi zszarpało.
1 likes
Brakuje mi możliwości obserwowania mimiki, a ostatnio mam wokół siebie dużo osób, które podobno bardzo fajnie wyglądają w różnych sytuacjach, bo mają bardzo czytelne twarze.
2 likes
Odgrzebuję stary wątek, bo jakoś na przestrzeni ostatnich tygodni bardzo mnie uderzyło, czego mi brakuje naprawdę.
Jasne, na pewno brakuje mi umiejętności używania oprogramowania graficznego, łatwiejszego znajdowania miejsc itd. Ale to są pojęcia na tyle abstrakcyjne, że tego się nie odczuwa w codziennym życiu. Nie mogę szczerze powiedzieć, że brak mi czegoś, czego nie znam i o czym rzadko myślę. Ale...
Brakuje mi biblioteczki.
Wiem, że brzmi to nieco absurdalnie, ale ostatnio rzecz, o której myślę najczęściej, to książki. Są autorzy i pozycje tak mi bliskie i dla mnie ważne, że chciałbym, fizycznie, w pokoju czy salonie móc postawić te książki i wracać do nich w wersji papierowej. Tak, kupiłem ebooki, ale to nie jest to samo. Tak, mógłbym kupić książkę papierową, ale czułbym, że to sztuczne, na pokaz.
Więc, na ten moment, najbardziej brakuje mi papierowych książek.
Jasne, na pewno brakuje mi umiejętności używania oprogramowania graficznego, łatwiejszego znajdowania miejsc itd. Ale to są pojęcia na tyle abstrakcyjne, że tego się nie odczuwa w codziennym życiu. Nie mogę szczerze powiedzieć, że brak mi czegoś, czego nie znam i o czym rzadko myślę. Ale...
Brakuje mi biblioteczki.
Wiem, że brzmi to nieco absurdalnie, ale ostatnio rzecz, o której myślę najczęściej, to książki. Są autorzy i pozycje tak mi bliskie i dla mnie ważne, że chciałbym, fizycznie, w pokoju czy salonie móc postawić te książki i wracać do nich w wersji papierowej. Tak, kupiłem ebooki, ale to nie jest to samo. Tak, mógłbym kupić książkę papierową, ale czułbym, że to sztuczne, na pokaz.
Więc, na ten moment, najbardziej brakuje mi papierowych książek.
O, podoba mi się to, też bym tak zrobiła, jakbym miała po co. Jakieś tam książki z dzieciństwa mam i sięz tego cieszę, ale to tak, jak mówisz, trochęsztucznie ostatecznie.
1 likes
Jakoś papierowo się zrobiło... W tym temacie brakuje mi kalendarza, w sensie książki z datami, w której można sobie zapisywać przyszłe wydarzenia i w kilka sekund przewertować go potem, żeby dowiedzieć się, o której w piątek mam wolne, co robię w środę o 17 i rozplanować sobie tam działania. Nie znalazłam jeszcze aplikacji, która dawałaby pożąadane przeze mnie możliwości.
No akurat dziś kupiłem niszową książkę, której nie znalazłem w elektronicznej wersji, więc niestety trzeba będzie skaner wygrzebać z szafy
Mi trochę brakuje zwykłej możliwości czytania, można na linijce, ale jest to nawet 4 razy wolniejsze niż jak czyta osoba widząca, czasami też brakuje jakiejś wyobraźni przestrzennej, ale to mniej.
1 likes
Pisania. Co prawda, gdy jeszcze pisałem to zawsze jak pazur kurą, ale naczytawszy się kiedyś o wiecznych piórach i nauce kaligrafii, to chciałoby się w te klimaty pójść.
1 likes
O Boże, to tak bardzo ja! Brak planerów, dzienników rozwojowych, kalendarzy z listą zadań itp!
-- (Zuzler):
Jakoś papierowo się zrobiło... W tym temacie brakuje mi kalendarza, w sensie książki z datami, w której można sobie zapisywać przyszłe wydarzenia i w kilka sekund przewertować go potem, żeby dowiedzieć się, o której w piątek mam wolne, co robię w środę o 17 i rozplanować sobie tam działania. Nie znalazłam jeszcze aplikacji, która dawałaby pożąadane przeze mnie możliwości.
--
-- (Zuzler):
Jakoś papierowo się zrobiło... W tym temacie brakuje mi kalendarza, w sensie książki z datami, w której można sobie zapisywać przyszłe wydarzenia i w kilka sekund przewertować go potem, żeby dowiedzieć się, o której w piątek mam wolne, co robię w środę o 17 i rozplanować sobie tam działania. Nie znalazłam jeszcze aplikacji, która dawałaby pożąadane przeze mnie możliwości.
--
Brakuje mi faktycznie obserwowania mimiki ciała, bo ton głosu może bardzo zwodzić i przez niego możemy źle odbierać intencje naszego rozmówcy. Wczoraj miałam niewątpliwą przyjemność bawić małe, czteromiesięczne dziecko i bardzo brakowało mi możliwości obserwowania jego reakcji na moje zagajenia i pieszczoty.
Taka sytuacja. Oglądam materiał garażowego szperacza z wyprawy po wioskach w poszukiwaniu zabytkowej motoryzacji i aż mnie skręca, że nie widzę tych wszystkich WSK-ek, Komarków, Jawek, Junaków i innego szpeju :P
Edited
1 likes
Trochę mi brakuje, trochę jest to moje malutkie marzenie od kilku tygodni - pooglądać sobie średniowieczne rękopisy, przekonać się, jak bardzo nie umiałabym tego przeczytać, jak to możliwe, że na pierwszy i nawet trzeci rzut oka podobno nie wiadomo, gdzie tam jest góra, gdzie dół, spróbować coś rozszyfrować, wkurzyć się na łuczki, kropeczki i dziwne znaczki, których używano dla skracania. Pewnie szlag by mnie trafił, ale i tak mam takie małe chciejstwo, tyciuni żalik, że nie zobaczę czegoś, do czego bez większego bólu dostęp może uzyskać każdy.
1 likes
Brakuje mi trochę możliwości spojrzeć sobie na teren tak geograficznie, geologicznie, że między jakimś punktem a innym punktem jest teren pofałdowany, że od tego do tego miejsca ciągnie się góra, a w innym miejscu teren otwarty jest na przestrzał. Bardzo mnie ciekawiło takie podejście w temacie korytarzy dla wiatru w danym mieści albo korytarzy widokowych, że pas bez budynków otwiera panorame na jakąś część miasta dajmy na to. W Krakowie są takie miejsca, mogę conajwyżej o nich poczytać, a podobałoby mi się je samemu zaobserwować i skojarzyć.