Wątki archiwalne

Księga zażaleń (wpisy z okresu lipiec 2020 - czerwiec 2021)

Started by denis333 1204 posts last post 5 years ago Closed Page 43 of 61

#841

Zaczęło się jakoś od pasa. Była tam jakaś jedna krosta, to jeszcze nic. Później coś tam dalej. Z czasem zaczęło pojawiać się w różnych miejscach. Lecę się kompać, a tu już na plecach, głowie, coś na nogach, na jajcach daj spokój. Dzisiaj jeszcze w jakichś miejscach kolejne, ale po kąpieli zrobiłem się, hmmm pudrodermem?, nie pamiętam nazwy. Ponoć do wieczora całe szczęście nic nowego. Może byś się przeraził, może nie.

#842 1 like Edited

Pamiętam, nie zazdroszczę.
Trzym się.

-- (johnson):
Zaczęło się jakoś od pasa. Była tam jakaś jedna krosta, to jeszcze nic. Później coś tam dalej. Z czasem zaczęło pojawiać się w różnych miejscach. Lecę się kompać, a tu już na plecach, głowie, coś na nogach, na jajcach daj spokój. Dzisiaj jeszcze w jakichś miejscach kolejne, ale po kąpieli zrobiłem się, hmmm pudrodermem?, nie pamiętam nazwy. Ponoć do wieczora całe szczęście nic nowego. Może byś się przeraził, może nie.

--
Senter San

#843

@Camila u mnie na mocniejsze działa doreta lub Poltram Combo, jak mam słabsze, to w początkowej fazie pomaga kawa z cytryną.Podczas średnich biorę leki typu pyralgina, i jakoś to wszystko idzie.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#844

U mnie tramal poszedł w zapomnienie po napadzie padaczki po dużej dawce. U mnie, jak już żąglowanie opioidami przedstawiało się tak:
* Słabo - kodeina. Do pomocy szły najczęściej ketonalki.
* Gorzej - tramal czysty, tramal ekstrahowany. Trudno było wykonywać tę czynność w napadzie bólu czekając jeszcze, żeby się ten roztwór odpowiednio schłodził i potem przefiltrował.
* Najgorzej - morfina, co było bardzo złym pomysłem, lub oksykodon.
ENFP

#845

Nie zmiennie nie zawodny paracetamol dla mnie, na migrenke też.

-- (camila):
U mnie tramal poszedł w zapomnienie po napadzie padaczki po dużej dawce. U mnie, jak już żąglowanie opioidami przedstawiało się tak:
* Słabo - kodeina. Do pomocy szły najczęściej ketonalki.
* Gorzej - tramal czysty, tramal ekstrahowany. Trudno było wykonywać tę czynność w napadzie bólu czekając jeszcze, żeby się ten roztwór odpowiednio schłodził i potem przefiltrował.
* Najgorzej - morfina, co było bardzo złym pomysłem, lub oksykodon.

--
Senter San

#846 1 like

Teraz przerzuciłam się zupełnie, z braku laku to i kit dobry, na 1g naproksenu. Bez tryptanów, bo rzygałam dalej niż widziałam po każdym z nich i myślałam, że zemdleję.
ENFP

#847

Ale tylko to, czy jeszcze jakieś obiawy, bo nie wiem czy w twoim wieku to niebespieczne nie jest. Ja całe szczęście przeszedłem jeszcze za dzieciaka.
-- (johnson):
Zaczęło się jakoś od pasa. Była tam jakaś jedna krosta, to jeszcze nic. Później coś tam dalej. Z czasem zaczęło pojawiać się w różnych miejscach. Lecę się kompać, a tu już na plecach, głowie, coś na nogach, na jajcach daj spokój. Dzisiaj jeszcze w jakichś miejscach kolejne, ale po kąpieli zrobiłem się, hmmm pudrodermem?, nie pamiętam nazwy. Ponoć do wieczora całe szczęście nic nowego. Może byś się przeraził, może nie.

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#848 1 like

A jesteś pewien, ze to ospa, a nie np. bostonka?

#849

Cholerne wietrzysko w nocy. Teraz no cóż. Zombie jestem :P
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#850

Wietrzysko? Chyba u Ciebie. :)

#851 1 like

O nie, wycofuję. U mnie wiatr oknami rąbie, że aż laczki musiałąm wsadzić w ramę, żeby się szyby nie wytłukły.

#852

U mnie też strasznie wieje, w nocy trudno usnąć przez taki wiatr. A ja naprawdę, naprawdę nie lubię wiatru w nocy.
Give me a sign.

#853

Wszyscy wyjechali, zostałem sam, i jakoś tak ten... Trudno mi wrócić do rzeczywistości.

#854

Ooo, to kolega miał dobrze.

#855

No.. Jakoś tak wyszło :D
Ale niestety się skończyło.

#856

Ale to chyba już do księgi pochwał
:D

-- (Zuzler):
Ooo, to kolega miał dobrze.

--
Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#857

Trzymam ręce w gorącej wodzie na przemian z toną NLPZów. Wyć mi się kurwa chce. Pierwsza w życiu wizyta u reumatologa 10.05.
ENFP

#858 2 likes Edited

A ja na TZW. Emergency meeting, co by naprawili mój aparat, muszę czekać do 20 maja.
XD Angielska służba zdrowia.
Emergency, czyli nagły wypadek tak?
A na wizytę czekasz i tak miesiąc.
Nie ważne, żeś niewidomy i polegasz na słuchu do efektywnej oriętacji...
Pragnę zauważyć, że czekam już z 2 tygodnie.
Senter San

#859 2 likes

Hohoho, czego to się koledze zachciewa. Sprawnej i szybkiej pomocy. I może jeszcze rzetelnej, kompleksowej i, hehe, bezpłatnej byś chciał?

#860

A to nie masz protetyka słuchu do którego dzwonisz i możesz oddać aparat? przynajmniej u nas tak to działa, i za zwyczaj działa.
ENFP