Wątki archiwalne

Księga zażaleń (wpisy z okresu lipiec 2020 - czerwiec 2021)

Założony przez denis333 1204 wpisy ostatni wpis 5 lat temu Zamknięty Strona 41 z 61

#801 1 polubienie

Po co? Lepiej pożałuj go, że nie potrafi się powstrzymać.

#802

No, myślę,że możnasię zająć czymś i się powstrzymać, przynajmniej trzeba by było jeśli się chce wy regulować sen.
-- (Zuzler):
Po co? Lepiej pożałuj go, że nie potrafi się powstrzymać.

--

#803 5 polubień

Panie, jakby to takie łatwe było, to problemy ze snem by nie istniały.

#804

Pewnie u wielu osób nie jest to łatwe, ale pytanie ile osób prubuje. Swoją drogą odkryciem mojej mamy jeżeli chodzi o sen jest olej z konopii.
-- (Zuzler):
Panie, jakby to takie łatwe było, to problemy ze snem by nie istniały.

--

#805

Jak stosowany? I na co? Żeby zasnąć czy wręcz przeciwnie?

#806

Oczywiście żeby zasnąć. Ona chyba bierze łyżkę, albo łyżeczkę przed snem i mówi, że lepiej śpi. Pewnie dawkę trzeba by dosiebie dostosować jeżeli w ogule pomaga każdemu.
-- (Zuzler):
Jak stosowany? I na co? Żeby zasnąć czy wręcz przeciwnie?

--

#807

Problem często polega też na tym np. u mnie, że nawet jak się uda wytrzymać i usnąć później wieczorem o jakiejś normalnej porze, to przy rozregulowanym cyklu niekoniecznie człowiek obudzi się normalnie dopiero rano, tylko gdzieś w środku nocy, dalej spać nie może i zabawa zaczyna się od nowa.
-- (grzegorzm):
Pewnie u wielu osób nie jest to łatwe, ale pytanie ile osób prubuje. Swoją drogą odkryciem mojej mamy jeżeli chodzi o sen jest olej z konopii.
-- (Zuzler):
Panie, jakby to takie łatwe było, to problemy ze snem by nie istniały.

--

--

#808

Często problemy ze snem jeśli nie są medyczne to jest to kwestia psychiczna, a dokładnie lęku i najlepiej z tym do terapełnty.

#809 4 polubienia

Gdyby nie ten cholerny covid, który się rozpanoszył w moim domu zmierzałabym właśnie na fajną majówkę.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#810 1 polubienie

Tylko co zrobić, gdy zmęczenie bierze góre nad wszystkim wtedy gucio pomogą czynności dnia codziennego. Ja mam identyczną sytuację jak Pawlink i gdy się w nocy obudzę wtedy najbardziej uaktywniam się do roboty, by zrobić co swoje, albo przynajmniej tak pod wieczór jestem bardziej aktywny. Ja chodzę po terapełtach 11 lat i tak średnio bym powiedział.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#811 1 polubienie Edytowano

Mam dookładnie jak ty. Najgorsze jest to, że ty dobrze wiesz, że musisz spać, organizm też to wie. ale coś nie przeskakuje. A potem w dzień trup.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#812

U mnie dzisiaj jeśli chodzi o sen było dość dziwnie. Położyłem się spać po 0:00, obudziłem się po 8, ale przeleżałem do 12:16 w południe.

#813

Z chodzę z kofeiny, kawa była moocna.
Nie jest to najprzyjemniejsze uczucie.
Senter San

#814

I samo to jest męczące.
-- (cinkciarzpl):
Mam dookładnie jak ty. Najgorsze jest to, że ty dobrze wiesz, że musisz spać, organizm też to wie. ale coś nie przeskakuje. A potem w dzień trup.

--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#815 1 polubienie Edytowano

Tak. Tymbardziej, że przez to rozregulowanie już od kilku lat ciężko mi cokolwiek planować i kończy się to często tym, że nie wyjdzie.
Gdy zasnę w dzień nawet na dwie godziny, to zazwyczaj nie zasnę w nocy, gdy zasnę w nocy nawet na 6/8 godzin to zapewne w dzień zmorzy mnie sen. Jedynym ratunkiem to, że gdy jestem zabiegany to przez adrenalinę, what ewer nie chce mi się spać.
Staram się nad tym panować, ale po prostu oczy mi się zamykają, to muszę się zdrzemnąć.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#816

Co w przypadku gsy zachce ci się spać i w tym czasiezaczniesz coś robić typu spacer? Pytanie czy próbowałeś kilka nocy przemęczyć nieśpiąc albo przynajmniej te godziny w dzień, w których chce ci się spać, kilkanocy nie mam oczywiście na myśli jednapo drógiej.
-- (daszekmdn):
Tak. Tymbardziej, że przez to rozregulowanie już od kilku lat ciężko mi cokolwiek planować i kończy się to często tym, że nie wyjdzie.
Gdy zasnę w dzień nawet na dwie godziny, to zazwyczaj nie zasnę w nocy, gdy zasnę w nocy nawet na 6/8 godzin to zapewne w dzień zmorzy mnie sen. Jedynym ratunkiem to, że gdy jestem zabiegany to przez adrenalinę, what ewer nie chce mi się spać.
Staram się nad tym panować, ale po prostu oczy mi się zamykają, to muszę się zdrzemnąć.

--

#817

Kilka nocy nie spać? To właśnie tak przecież jest, i śpię w dzień.
Gdy zasypiam, to żadnym sposobem nigdzie mnie nie wyciągniesz, bo nie ruszę się z miejsca raczej.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#818

Deszczyk pada, pogoda do spania.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#819 2 polubienia

Nienajlepiej się dzisiaj czuję i nie spałem w nocy, a dopiero od 8 do 14.
Ogólnie ta majówka będzie do kitu.

#820 3 polubienia

Znalazłem Tekst alternatywny o treści: Tu podaj tekst alternatywny.
Widząc takie coś można się załamać...
INFP