Oliwki? Najlepsze są, żeby je wyżerać prosto ze słoika. I z jakichś ciekawych przyczyn, koty uważają tak samo. W sumie reagują na oliwki podobnie jak na kropelki nasercowe, choć słabiej.
Koty po prostu wiedzą co dobre. Bądź jak kot. Jedz oliwki :D
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Wiesz co, są zielone i czarne. Jedne są dobre, drugie okropne, ale nie wiem, które które. Pech chciał, że pizzę otrzymałem z tymi paskudnymi. -- (Wiolinistka): Dla mnie to by było do pochwał:)
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
O, nie wiedziałem, że koty tak reagują na oliwki - będę musiał to kiedyś wypróbować. To ja też zapisuję się do klubu zjadaczy oliwek. Lubię nawet ich pestki, choć jeszcze na razie nie jeść, a tylko oglądać ich kształt. Ale kto wie, co będzie w przyszłości? ... :D
-- (Zuzler): Oliwki? Najlepsze są, żeby je wyżerać prosto ze słoika. I z jakichś ciekawych przyczyn, koty uważają tak samo. W sumie reagują na oliwki podobnie jak na kropelki nasercowe, choć słabiej.
Ładny wpis na bloga popełniłam. Jestem z niego w zasadzie zadowolona na tyle, że mogę polecić. Zwłaszcza jestem zadowolona z tego, że udało mi się napisać połowę tekstu za jednym zamachem i nie jest to kompletna Częstochowa.
Nie radzę, mój pies też reagował na ziemniaki a kończyło się to tragicznie. Ja bym się bał. -- (pawlink): O, nie wiedziałem, że koty tak reagują na oliwki - będę musiał to kiedyś wypróbować. To ja też zapisuję się do klubu zjadaczy oliwek. Lubię nawet ich pestki, choć jeszcze na razie nie jeść, a tylko oglądać ich kształt. Ale kto wie, co będzie w przyszłości? ... :D
-- (Zuzler): Oliwki? Najlepsze są, żeby je wyżerać prosto ze słoika. I z jakichś ciekawych przyczyn, koty uważają tak samo. W sumie reagują na oliwki podobnie jak na kropelki nasercowe, choć słabiej.
--
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
E niee, dawałam kilka razy, i nie tylko ja zresztą. Po prostu wymiąchali zebami, jak byli bardziej zainteresowali, to nawet zjedli, ale chodziło głównie o zaprawę.
Dzisiaj widomek powiedział mi: Napewno jesteś jeszcze kimś, niż tylko niewidomym. Więc powiedz coś jeszcze o sobie :D Nie było tematu. Jak ja lubię takie reakcje...