Dysfunkcja ruchu

Edukacja

Started by gadaczka 4 posts last post 6 years ago

#1

Jak jest z edukacją osób niewidomych z niepełnosprawnością ruchu? Czy ośrodki szkolnowychowawcze dla uczniów z dysfunkcją wzroku są przystosowane dla poruszających się na wózkach?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#2

Co prawda nie znam zbyt wielu ośrodków, boć to tylko Laski w których się pierwej starałem o przyjęcie do podstawówki, i Owińska, ale z doświadczenia wiem, że przynajmniej w 1990r laski wykopały mnie na zbity….
No nie ważne, przygotowany byłem na to, a i władze masówki w 1)Węgorzewie,, które pomagały mi znaleźć miejsce przychylne dla tandemu.
Drógą możliwością były Owińska, i tu już mnie przyjęto. Obaw było jak z Poznania, do Londynu, i mimo że Owińska wtedy wcale nie przypuszczały, że można, bo wszędzie schody, bez wind podjazdów, to jednak się udało. Teraz wiem, że Ośrodek w Owińskach, może nie w pełni jeszcze jest dostępny dla tandemów, bo niestety na żeński się nie wjedzie windą, bo jej chyba nie ma po prostu, ale dostęp do szkoły, internatu męskiego, i internatu Przedszkole, jest już do ogarnięcia (także wózkiem. Szkoła, jak szkoła. Wózkiem się wjedzie jak wydaje mi się wszędzie.
Jednak co do biurek, to przyznam się, że nie pamiętam
O laskach się nie wypowiem, jak jest teraz ale ……

--Cytat (gadaczka):
Jak jest z edukacją osób niewidomych z niepełnosprawnością ruchu? Czy ośrodki szkolnowychowawcze dla uczniów z dysfunkcją wzroku są przystosowane dla poruszających się na wózkach?

--Koniec cytatu

#3 2 likes

Przestarzałe info Majkmik. Co prawda chyba przyciśnięci co nieco do muru potrzebą, ale jeszcze za moich czasów ogarnęli w Owińskach i windę na żeńśki. Co prawda nadal pewne miejsca w budynku, np aula czy drugie piętro żeńskiego, o strychu już nawet nie wspominając, są niedostępne dla wózków, ale jak najbardziej, takie osoby się tam uczyły i uczą. Ludzi o kulach i balkonikach też się przewinęło trochę za moich czasów. Co prawda jakoś tak wyszło, że żadna z tych osób ie była całkiem niewidoma może poza jednym człowiekiem, który poza tym i tak jest mocno porażony i i tak sam by się nie mógł poruszać. Generalnie w Owińskach to dostosowanie nie było najgorsze, poza tym ludzie też kiedy okazywało się to konieczne, nie mieli jakichś wielkich oporów, żeby wciągnąć ucznia czy kolegę na aulę albo gdziekolwiek indziej.

#4

no, to sory za nie doinformowanie, ale, jak byłem w Ośrodku na odbywaniu badań terenowych, to nawet nie przyszło mi dokładnie się dopytać u wychowawców.


--Cytat (Zuzler):
Przestarzałe info Majkmik. Co prawda chyba przyciśnięci co nieco do muru potrzebą, ale jeszcze za moich czasów ogarnęli w Owińskach i windę na żeńśki. Co prawda nadal pewne miejsca w budynku, np aula czy drugie piętro żeńskiego, o strychu już nawet nie wspominając, są niedostępne dla wózków, ale jak najbardziej, takie osoby się tam uczyły i uczą. Ludzi o kulach i balkonikach też się przewinęło trochę za moich czasów. Co prawda jakoś tak wyszło, że żadna z tych osób ie była całkiem niewidoma może poza jednym człowiekiem, który poza tym i tak jest mocno porażony i i tak sam by się nie mógł poruszać. Generalnie w Owińskach to dostosowanie nie było najgorsze, poza tym ludzie też kiedy okazywało się to konieczne, nie mieli jakichś wielkich oporów, żeby wciągnąć ucznia czy kolegę na aulę albo gdziekolwiek indziej.

--Koniec cytatu