Jest upojna czerwcowa noc, romantyczna kolacja przy świecach i dwoje matematyków... On szepce jej do ucha: - Kochanie, czy ty myślisz o tym samym co ja? - Tak, skarbie... - I ile ci wyszło?
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Matematyk po śmierci staje przed obliczem Pana Boga, a ten mówi: - Johnny, tak naprawdę to ty nie masz do końca czystego sumienia, będzie trzeba dokładnie prześwietlić twoje życie. - Ależ Panie Boże, jeśli taka będzie Twoja wola, gotów jestem nawet pójść do piekła, ale proszę zdradź mi odpowiedź na jedno pytanie, bo wprost umieram z ciekawości - odpowiada matematyk. - Jakie to pytanie? - Czy hipoteza Riemanna jest prawdziwa?!
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Rozmawiają dwaj matematycy. - Dasz mi swój numer telefonu? - Pewnie. Jest bardzo łatwy. Trzecia cyfra jest trzykrotnością pierwszej. Czwarta i szósta są takie same. Druga jest większa o jeden od piątej. Suma sześciu cyfr to 23, a iloczyn to 2160. - W porządku, zapisałem. 256 343. - Zgadza się. Nie zapomnisz? - Skądże. To kwadrat 16 i sześcian 7.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Na Ziemię przylecieli Marsjanie w pokojowych, jak się wydawało, zamiarach. Ciężko było się z nimi dogadać, więc na początek dialog nawiązali matematycy. Okazało się, że matematykę mają taką, jak nasza, równania różniczkowe rozwiązują w pamięci, ale czasem dziwnie się zachowywali. W pewnym momencie uczony ziemski postanowił przeprowadzić test. Wysypał na stół zapałki i poprosił, aby Marsjanie powiedzieli, ile ich jest. Ku zdumieniu Ziemian jeden z Marsjan wyciągnął z kieszeni kombinezonu sznurek z węzełkami, zaczął przykładać węzełki do zapałek i na koniec tryumfalnie oznajmił (poprawnie): 13 (co komputery przetłumaczyły na angielski, bo od razu nauczono je tłumaczyć liczby). Ziemianie wybuchnęli śmiechem. Marsjanie przez chwilę byli zdezorientowani, a potem jeden z nich postanowił przeprowadzić test. Narysował prostokąt i spytał, jaka jest długość jego przekątnej. Ziemianie wyciągnęli linijkę, zaczęli przykładać... Na to Marsjanie wybuchnęli śmiechem, a jeden z nich wydał z siebie tylko jeden dźwięk, który komputer zaczął tłumaczyć: centymetrów 23,46879564795835....
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
W przedziale pociągu jechała grupa matematyków i ekonomistów. Matematycy kupili jeden bilet, a zanim przyszedł konduktor zamknęli się w toalecie. Gdy konduktor zapukał jeden z matematyków uchylił drzwi i podał bilet do kontroli. W drodze powrotnej ekonomiści postanowili podróżować tak samo. Gdy zbliżał się konduktor weszli do toalety i na odgłos pukania podali bilet do kontroli. Bilet wzięli matematycy i poszli zamknąć się do następnej toalety.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Przedstawicielom różnych nauk dano do rozwiązania zadanie: zmierzyć wysokość latarni morskiej za pomocą barometru. Matematyk ustawił barometr pionowo, zmierzył długość jego cienia, potem zmierzył długość cienia rzucanego przez latarnię i z podobieństwa trójkątów obliczył, co trzeba. Fizyk zmierzył ciśnienie u podstawy i na szczycie latarni. Chemik obliczył żądaną wysokość z różnicy temperatur wrzenia rtęci. Inżynier wszedł na szczyt latarni, przywiązał barometr do znalezionego w kieszeni sznurka, spuścił barometr na dół i zmierzył długość sznurka. Socjolog wypytał turystów, ile razy ich zdaniem latarnia wyższa jest od barometru i wyciągnął średnią. |istoryk spojrzał bezradnie na wręczony mu barometr. U podnóża latarni zobaczył jednak starą chatkę. Zapukał. Otworzył mu dziarski staruszek. - Czy pan tu mieszka od dawna? - Mieszkał tu już mój prapradziadek. Z pokolenia na pokolenie jesteśmy latarnikami. Ale pensja teraz jest niska. - Mam dla pana dobrą wiadomość. Podaruję panu barometr (on jest wart dość dużo), jeśli mi pan powie, jak wysoka jest ta latarnia.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Matematyk, lekarz i prawnik przekonują, czy lepiej mieć żonę, czy kochankę.
Lekarz mówi, że żonę: Żonaci żyją dłużej, zdrowiej się odżywiają i mniej się stresują. Prawnik, że kochankę: Rozwód to tylko koszty i trudności. Matematyk twierdzi, że żonę i kochankę: Gdy żona myśli, że jest się u kochanki, a kochanka, że jest się u żony, można spokojnie zajmować się matematyką.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Astronom, fizyk, informatyk i matematyk przejeżdżali pociągiem przez Anglię. Pierwszym widoczkiem, na który zwrócili uwagę, było duże pole, na którym pasła się czarna krowa. Każdy z nich zrobił o tym uwagę w swoim notatniku z podróży. Astronom napisał: Wszystkie obserwowane w Anglii krowy są czarne. Fizyk napisał: Hipoteza robocza: krowy w Anglii są czarne. Informatyk napisał: Anglia->krowy[1]="czarna";. Matematyk napisał: Istnieje w Anglii co najmniej jedno pole, na którym co najmniej jedna krowa z co najmniej jednej strony jest czarna.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
Trzech ludzi leciało balonem, ale stracili orientację i postanowili dowiedzieć się, gdzie się znajdują. Obniżyli lot i widząc na dole człowieka zapytali: - Czy może nam pan powiedzieć, gdzie jesteśmy? - W balonie - odpowiedział człowiek na ziemi. - Pan zapewne jest matematykiem. - A po czym to wnioskujecie? - Podał pan odpowiedź prawdziwą, precyzyjną i zupełnie bezużyteczną. - A panowie zapewne są inżynierami. - A skąd taki wniosek? - Po pierwsze: nie macie pojęcia, gdzie jesteście i jak się tam znaleźliście, po drugie: prosicie o pomoc matematyka, a po uzyskaniu odpowiedzi dalej nic nie wiecie i winicie za to matematyka.
#StandWithUkraine
Shoot for the Moon. Even if you miss, you'll land among the stars.
This site uses cookies to enhance your experience.