Odświętne szaty przybrały burdele Na Mańki kurwy starej wesele A pod oknami oblubienicy Zeszły się kurwy z całej dzielnicy Oraz alfonsów całe grono Żeby zobaczyć Mańkę skurwioną
Za alfonsami przyszli jebacze Za jebaczami stoją trębacze I idąc razem czwórkami w kupach Kurwą fanfary oparli na dupach Za trębaczami szły stare kurwy Co będąc jeszcze u szczytu formy Po 300% dawały normy
No a za nimi szły strojne dziewuszki To kurew nadzieja na nowicjuszki Na końcu chłopcy wraz z dziewczętami Niosąc na wierzchu chuje z jajami Wreszcie ciągnione przez białe kozy Majestatycznie jadą powozy
W tym pierwszym z - podniesioną głową Tesć jedzie razem z tesciową W drugim powozie przebrane w szaty Jadą skurwiałe swaty W trzecim powozie słynny z urody Jedzie z Mańką pan młody Na jego piersi przypięte wspaniale Wiszą cztery złote medale:
Pierwszy z kutasem i pizdą złotą za pierdolenie i walkę z cnotą Drugi z wizerunkiem złotych picek za pierdolenie wielu prawiczek Ze złotym jajem jest medal Trzeci za kurs jebania dla szkolnych dzieci Czwarty zaś dostał za trzepanie wała Na nim jest napis "Jebakom chwała"
Cieszy się Mańka ze swego męża I nagle piersi dumnie wypręża W panieńskim stanie nieraz te cyce Obsługiwały trzy okolice
Bo Mańka kurwa od urodzenia Zdradzała talent do pierdolenia A gdy skończyła cztery lata Została zgwałcona przez swego brata
A gdy ją bardzo swędziała sraka Ojcu dawała dupy na raka A gdy dorosła do latek wielu To pracowała w miejskim burdelu
Na początek z matką obie Otworzyły burdel sobie Zleciły ojcu rolę woźnego Który alfonsem był od tego
Pewna babunia choć 100 lat liczyła Dobrze w tym burdelu się pierdoliła Na złość dziadkowi co do tej pory Do zdrady z kurwą zawsze był skory
I nieźle im tam się powodziło Bo Mańka była fachową siłą Bowiem umiała ona z łatwoscią Przez noc dać dupy 30 gościom
I prześcignęła w tym swoją matkę Choć kurs jebania skończyła w kratkę Teraz jedzie Mańka wesoła WIWAT MISTRZYNI tłum chórem woła
Wnet przed największym stanęli burdelem Gdzie się miało odbyć wesele Na rogu stoi staruszek z brodą By ich przywitać ognistą wodą
I powitalną mowę już zagaja Z zakłopotaniem drapie się w jaja Życzę ci młody panie - żeby ci pała Przez całe życie nie opadała
Mówiąc te słowa chuja wyjmuje I drzwi burdelu otwiera chujem Dziwią się starzy, dziwią się młodzi Orszak weselny do sali wchodzi Gdzie, ustawione w wielką podkowę Stoją nakryte stoły dębowe
Biedny staruszek tak był wzruszony Że zamiast kwiatów wręczał kondony Na sale wchodzi staruszek z bródką Dziwne zawody ogłasza krótko Ten kto na chuju podniesie wiadro wody Będzie zwycięzcą i wygra zawody
Dwie blade kurwy sędziego córki Leją do wiader wodę z menzurki Dwa skurwysyny w dupę jebane Oparły sprytnie chuje o ścianę
Sędzia widząc te machinacje Odebrał im sportowe legitymacje A pierdolony pewien Turek Obwiązał sobie chuja na sznurek
Wtem sznurek pęka, i wiadro spada A kutas w czoło pierdolnął dziada. Znów wchodzi staruszek z brodą białą Z siniakiem na czole lecz głową całą
I nowe zawody ogłasza do tego Kto z wszystkich chuja ma największego Jego czeka największa nagroda Bo da mu dupy sama panna młoda
Dłuższego nikt nie miał od Mańki małżonka Co metrowego wyłożył członka A na tapczanie czekała Mania Cała już drżąca i pełna oddania
I gdy zaczęli tę pozę nową Nie wytrzymała zgraja nerwowo Tłum się rozdzielił i już po chwili Wszyscy na wzajem się pierdolili
A że tłum pizdy był zgłodniały Więc się omyłki często zdarzały I jakiś pijak zalany wódką Jebał niechcący staruszka z bródką
A ksiądz kapelan tak się napalił Że sam przejebał większe pół sali Zaś stary Alfons za swoim synem Jebali kurwy pod pianinem
A jedna kurwa znana w powiecie Dawała wszystkim na parapecie A Turek jebiąc ostro na stole Poparzył sobie jaja w rosole
Wreszcie nad ranem na całej sali Nawet najlepsi jebać przestali Tylko w kąciku tam na tapczanie Jeszcze pan młody pierdolił Manię
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Reakcja typowego „uszytkowniga” na prośbę Microsoftu
Any key – klawisz wykorzystywany do uzyskania dostępu do 1337 funkcji programu. Niestety, lamerskie klawiatury go nie mają, przez co użytkownik jest zmuszony albo do kapitulacji, albo do spróbowania znalezienia innego sposobu na dotarcie do niego. Ostatnio Gazeta Wyborcza podała, że istnieją spekulacje, jakoby tym klawiszem miała być spacja. Sam podejrzany dementuje jednak te plotki.
Posiadanie nieaktualnych sterowników do Any keya jest częstym powodem zawieszania się Łindołsa. Sposoby na klawisz Any
Walenie łbem w klawiaturę Jest to prosty sposób znajdowania klawisza Any, ponieważ można go aktywować odpowiednią kombinacją klawiszy.
Naukowy Mędrcy z Finlandii twierdzą, że należy wcisnąć: Ctrl + Alt + * + P + Q + ~
komentarz osoby próbującej: udało się mi wcisnąć i nic się nie stało!!! To mają być mędrcy?!?!!?! odpowiedź: bo to trzeba zrobić jedną ręką, baranie! (przyp. tłumacza)
Rzut kotem na klawiaturę Ten sposób podobny jest do pierwszego, z tym że kot biega szybciej po klawiaturze, co zmniejsza ilość czasu potrzebnego na znalezienie odpowiedniej kombinacji.
Rozpłakanie się Niektóre systemy są czułe i współczują użytkownikowi.
Wygrzebanie Czasem klawisz jest ukryty między dwoma innymi i wystarczy przyjrzeć się z bliska; do wygrzebania przydatna okazać się może wykałaczka
Nowa teoria kombinacji Powstała także teoria, na podstawie której musisz nacisnąć JEDNĄ RĘKĄ klawisze: Ctrl + Num Lock + Esc + Del + Tab + Insert. Nikt nie jest w stanie jej obalić, bo nikt nie ma aż tak długich palców. Według tej teorii po naciśnięciu powyższej kombinacji z klawiatury wysuwa się klawisz Any nad klawiszami strzałek.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
W autobusie: - Proszę bilet do kontroli. - Nie mam. A pan mi pokaże swój bilet? - Przecież jestem kontrolerem! - A ja, k***a, elektrykiem. Mogę nie płacić za prąd?
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Mąż i żona czekają na przystanku autobusowym, z nimi jest ich 8 dzieci. Ślepiec dołącza do nich po kilku minutach. Kiedy autobus przyjeżdża, okazuje się, że jest tylko 9 wolnych miejsc. Więc tylko żona i jej ośmioro dzieci są w stanie zmieścić się w autobusie. Więc mąż i ślepy decyduje się pieszą wędrówkę. Idą, idą i po jakimś czasie męża wkurwia ciągłe tykanie laski niewidomego i mówi do niego. - Dlaczego nie możesz umieścić kawałka gumy na końcu kija, bo ten dźwięk tykania doprowadza mnie do szału!' Na to niewidomy: - Gdybyś ty umieścił gumę na końcu swojego kija to nie zap***dalałbym piechotą tylko jechał autobusem.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Spotyka się dwóch znajomych. - Co tam u ciebie? - Mam dla ciebie złą wiadomość, a właściwie dwie złe wiadomości! - Co się stało?!?!! - Ktoś nam bzyka twoją żonę...
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Córka pyta matki: - Mamo, czemu brat ma takie dziwne imię - Ikar? - Bo jak byłam z nim w ciąży, to miałam straszny apetyt na raki. A ''Ikar'' to ''raki'' od tyłu. - A, to rozumiem. Dziękuję. - Nie ma za co, Lana
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Rzecznik prasowy rządu na konferencji: - Mam dobrą wiadomość! W tym roku będziemy płacili mniejsze podatki... - To świetnie! - krzyczą dziennikarze. - Niż w roku przyszłym - dodaje rzecznik.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Pewnego wieczornego poranka, młoda staruszka siedziała pod sosnowym dębem. Nic nie mówiąc rzekła: - Jakie dziś upalne zimno - i nie ruszając się z miejsca, uciekła.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Ale to ostatnie to było też kiedys cos innego, że ktoś tam siedział na drewnianym kamieniu, opalając się w cieniu, albo że pojechał do sklepu po mąkę, ale mieli tylko zielone pomarańcze... No i nie pamiętam o co z tym chodziło. Kiedys jak ludzie mieli jazdy z ivoną to pisali takie brednie i to nawet śmieszne było.