--Cytat (Zuzler): Nie, niestety, ale żądło lepiej tu pasuje.
--Koniec cytatu Wprawdzie nie jestem w temacie i nie wiem o co dokładnie chodzi, ale można jeszcze wzmocnić i zrobić: porządnie pożądliwe żądło. To dalej: poraniony poranek, zamierzchły zmierzch, zrazy z zarazy, zielony zieleniak z zielskiem, opętane pęto, zwariowany wariant, siarczysty siarczan, wymeldowane medale, świeży świerzb, wierząca wierzba, pełne zapału zapałki, wypielęgnowane pielęgniarki, pielone pielęgniarki, pobielana bielizna, rozpieprzona pieprzniczka, cukiernica z cukierków, waza z wazonu, talerz z talarów, mis misek, kubki Kuby;
--Cytat (Paulinux): Łażące łazanki --Koniec cytatu Ło matko, właśnie wyobraziłem sobie takie danie na talerzu. :D W sumie jest to nawet możliwe, gdyby coś się w łazankach zalęgło. Fu! @Zuzler Racja, "szersze szerszenie" lepiej pasuje i fajniej brzmi, wypowiadane czy to przez syntezator, czy przez człowieka.
Pamiętam, że jak byłam mała to miałam teorie spożywcze wszelkiej maści, właśnie między innymi tę, że łazanki łażą po talerzu, albo że nie będę jadła piersi z krczaka, bo wtedy kury nie będą miały jak karmić młodych. Co z tego, że kury to ptaki? Przecież skoro mają piersi, to pewnie karmią :D -- (pawlink): Ło matko, właśnie wyobraziłem sobie takie danie na talerzu. :D W sumie jest to nawet możliwe, gdyby coś się w łazankach zalęgło. Fu! @Zuzler Racja, "szersze szerszenie" lepiej pasuje i fajniej brzmi, wypowiadane czy to przez syntezator, czy przez człowieka.
To z tego typu historii z dzieciństwa, choć nie spożywczych, to ja upierałem się, że jak powie się godzina czasu, to jest więcej, niż jak powie się tylko godzina.
Ale to nie jest pozornie pasujące, to pasuje normalnie. A tak apropo: pasujące pasy; puszysta puszka Puszkina z puszorkiem; żeliwny żel; skrzypiący skrzyp, w sensie polny