Związki i seks [18 plus]

Związki niewidomych

Started by gadaczka 542 posts last post 3 years ago Page 27 of 28

#521 2 likes

Pytałam Dariusza czego by się obawiał w tym utknięciu.

#522

Napisz do mnie prywatnie to porozmawiamy.

#523

@Balteam To raczej bez znaczenia, ale nie, oczywiście, że nie.
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#524 10 likes

No to ja jestem przykładem niewidomca będącego z w pełni widzącą, studentką pielęgniarstwa i mającą prawo jazdy dziewczyną. Owszem, często boli to, że to ja powinienem po nią przyjeżdżać autkiem, odwozić na uczelnię czy gdzie tam by chciała. Cóż. Nie ma takiej opcji. Ja jestem dla niej natomiast innym wsparciem, czy to koło się zdarzyło wymienić jak pynkło, czy to zawsze ja tankuję, sprawdzamy olej, założyłem jakieś tam skromne nagłośnienie, i przede wszystkim, sejkusia kupiliśmy razem. Kolejna sprawa. Ja nie prowadzę samochodu, nie tykam się puki co kuchni, ale kanaperki na śniadanko czy kolacyjkę ogarnę. Cherbatkę, zrobię komputerek jak bidulce coś tam nie domaga, przemasuję jak plecki bolą od kilkugodzinnego siedzenia przy lapku, zawsze wspulnie szukamy rozwiązań problemów, których jest spoooro, a nie o wszystkim chcę mówić. W każdym razie jest pewna, że stanowię oparcie, jestem w pewnym sensie filarem który ma trzymać tą relację. Ona od siebie daje mega dużo, ale ja jestem tym hm. no mężczyzną. Tym silnym, który przytuli, pozwoli się wypłakać, pogładzi po włosach, da buziaka w czółko i tak dalej. Na zmiany się nie zanosi, także kibicujcie moi drodzy :D
Sygnatura? A co to jest i do czego :D

#525

Kibicuję i jakbyś potrzebował drogi Piotrze typowo babskiej porady nie wachaj się odezwać do mnie, wiesz gdzie mnie szukać.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#526

I o to chodzi. Tak trzymaj.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#527

ja również wam kibicuję

#528

ja ci też kibicuję masz zajebiste szczęście, że na taką fajną dziewczynę trafiłeś, bo w tych czasach to ciężko o taką

#529 3 likes

Przede wszystkim, nie ma w głowie przeciągu. Jest inteligentna błyskotliwa i Umie zaskakiwać. To co w niej cenię, to wrażliwość. Oby nam się udało i dzięki za wasze rzyczenia.
Sygnatura? A co to jest i do czego :D

#530 2 likes

Eh, znaleźć kogoś takiego wśród ślepych to problem jest wielki, a co mowa o ludziach normalnych, w pełni wykształconych, sprawnych fizycznie i psychicznie... No, także trzymaj Ją i i za bardzo nie puszczaj :D

#531 1 like

takie kobiety się szanuje

#532 1 like

No właśnie, prędzej znajdzie w śród sprawnych.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#533 2 likes

Moim zdaniem, to trudno powiedzieć. Osobiście wielu ludzi nie znam, bo w środowisku siedzę dopiero 4. rok, choć nie widzę od dłuższego czasu. Natomiast, po sobie widzę, że sytuacja każdego człowieka dyktuje, z kim będziemy tworzyć związek. Czynników jest wiele, więc wymienię tylko część. Choćby mój przykład pokazuje, że w jednym i drugim przypadku (tj. partnerka widząca i niewidoma) mogą być spore problemy. Przez chorobę nie mogę przebyać na słońcu, więc tryb życia mam - nazwijmy - "specyficzny". Nie każda osoba to będzie w stanie akceptować. Ciało mam pokaleczone w wyniku XXX zabiegów, co też tej akceptacji nie sprzyja. Wygląd mam przez to specyficzny. U widzących i niewidomych już na tym poziome są wyraźne różnice, co do odbioru mojej osoby. Oczywiście, jest też kwestia własnej dojrzałości, charakteru, etc. dzięki czemu można nawiązywać fajne relacje, ale przy jakichkolwiek krokach dalej wcześniejsze kwestie już zaczynają stawać się przeszkodami dla niektórych kobiet. Do tego też fakt, że mieszkam zagramanicą utrudnia sprawę, bo nie każdą kobietę stać na to, by odważyć się i wyjechać bądź rozważać przeprowadzkę, a i nie każdy człowiek też jest stworzony do związków na odległość. Ja do Polski nie wrócę na stałe z uwagi na brak perspektyw poprawy służby zdrowia, więc - niejako - niechcący jestem skazany na życie na obczyźnie. Fakt, że zmuszony jestem siedzieć w domu za dnia też wpływa na możność poznawania ludzi tutaj - na miejscu. A "tubylcy" też są bardzo towarzyscy i rozrywkowi, więc trafić na kogoś, kto będzie miał naturę domatora jak ja to mega wyjątek. Ot i przepis na patową sytuację. :D Słowem: "wszystko, od wszystkiego, we wszystkim - zależy".

#534 1 like

Piszesz, że przez wygląd różnie jesteś odbierany przez widzących i niewidzących. Czy chodzi o najprostsze, co przychodzi mi do głowy, czyli że widzący mniej chcą Cię oglądać, stronią, zachowują dystans i obawiają się kontaktu, bo wyglądasz dziwnie/strasznie/jakoś nieestetycznie, czy jest to jeszcze coś głębszego?

#535

Ale ja dobrze rozumiem? Koniecznie szukasz Polki za granicą? No to ciężki temat, ale powodzonka.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#536 1 like

Misiek, nie, źle rozumiesz. Podkreśliłem jedynie fakt, że trudności są zarówno w przypadku Polek i zagramanicznych.
Zuzler, oj, różnie. Wszystko zależy od wieku, poziomu dojrzałości i własnych doświadczeń, wyrozumiałości i akceptacji, no i też siły wewnętrznej. Jednym razem człowiek się spotyka z szokiem, a innym z nietolerancją, wydziwianiem, współczuciem, niekiedy i litością, ale też normalnym traktowaniem. Choć dystans też jest odczuwalny, bo bywało, że niby akceptowanym się było, ale okazywało się, że w pewnych granicach. Widzącej partnerki jeszcze nie miałem, jeśli o to chodzi. Natomiast tutaj widać różnicę, że niewidomi miej przykładają uwagę do wyglądu fizycznego, co chciałem podkreślić w poprzednim komentarzu. :D Ogólnie, to mój wygląd też bywa przygnębiający i dosyć krypi dla niektórych także uszczupla to, to stopień prawdopodobieństwa, w znalezieniu partnerki. ;)

#537 1 like

Hmm, ciekawe jakie są te różnice między widzącymi, a niewidomymi. Że są to wiadomo, ale jak wielkie. Z tego co piszesz, poznajesz głównie przez Internet i w takiej sytuacji od razu widząca ma możliwość zobaczenia zdjęcia, niewidoma dopiero przy kontakcie na żywo. Jakie jest twoje doświadczenie, czy po uzyskaniu pełnych informacji przez niewidomych nadal wygląd jest dla nich mało ważny?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#538 2 likes

Tak, dokładnie. Nie mam problemów z tym, jak wyglądam. Opisuję się niewidomym, choć wiadomo, że niewidomi od urodzenia nie mają pełnego wyobrażenia o różnych widokach, więc sam opis nie jest na 100% miarodajny. Ale przy spotkaniach faktycznie już się okazuje, że uroda fizyczna nie jest tak istotna. Mało tego, w ciągu ostatnich dwóch lat poznałem 4 kobiety widzące. 2 znacznie starsze i 2 mniej-więcej w moim wieku. Żadna mnie nie widziała na początku znajomości, więc była możliwość, żeby poznać się od strony bardziej duchowej. Okazało się, że wszystkie, gdy mnie zobaczyły, traktowały mnie normalnie. Mało tego, jedna z tych młodszych nawet wprost oznajmiła, że choć widać, że jestem pokaleczony, to mimo tego nawet przystojny. :D Nie wydaje mi się, by była to zwykła uprzejmość, więc wierzę na słowo. :) To jak wyglądam, opisałem w innym wątku jak coś. No, ale jak wspomniane zostało, to dystans też ma znaczenie. Co innego komuś wyrazić opinię wiedząc, że się kumplujemy, a co innego już, gdy wzrasta napięcie i czuć jakąś chemię. W drugim przypadku się człek zaczyna zastanawiać, jak to jest w różnych sytuacjach (nawet nie tylko łóżkowych, ale o ogół partnerstwa mi chodzi - wspólne życie na co dzień w domu i poza nim, wspólne plany, itd. itp.). Wtedy już taka ocena wyglądać może inaczej, co sugeruje, że zależy od kontekstu i danego poziomu relacji w określonym okresie jej trwania.
Natomiast, po sobie też widzę różnicę w postrzeganiu urody fizycznej. Gdy jeszcze widziałem, to choć miałem już pociętą buźkę i nie tylko, wciąż gdzieś traktowałem to jako główny wyznacznik powodzenia w relacjach partnerskich. Podczas utraty wzroku (u mnie to się wydłużyło do kilku lat, zanim straciłem wzrok całkowicie) doszło do sporej przemiany, wywołanej licznymi spostrzeżeniami i przemyśleniami. Gdy doszło do nawiązywania tych bliższych relacji (łącznie licząc 3 takie sytuacje, gdzie opisały mi się dziewczyny, a 2 z nich spotkałem na żywo) zacząłem obserwować u siebie jakby mniejsze skupianie się na samym ciele. Tzn. zacząłem cenić sobie ich osoby - jako wnętrze człowieka. Cielesność odgrywała rolę jedynie przy sferze około seksualnej jedynie. Sam proces przemiany obfitował też w rozwinięcie czegoś, co nazywam trzema spojrzeniami na człowieka. 1. - to typowo postrzeganie przez pryzmat fizyczności (jakie widoki są stymulujące). 2. - spojrzenie artystyczne. Kiedyś rysowałem trochę, więc zacząłem zwracać dzięki temu też uwagę na inne części ciała niż, np. biust, krocze czy nogi. M. in. plecy, dłonie, szyja - u każdego człowieka dostrzegałem jakąś część ciała, która była bardzo piękna u niego. 3. - to postrzeganie człowieka już bardziej przez pryzmat jego duszy. Jedyne fizyczne części ciała, które dla mnie tutaj też były ważne, to oczy i dłonie. W spojrzeniach ludzi można było różne rzeczy wyczytać (u jednych strach, odrazę, współczucie, a u innych troskę, dobroć, pogodność, itd.). Niektórzy posiadali mniej a inni bardziej zamknięte spojrzenia, więc czasem nic nie dało się z nich wyczytać. :D Ale bardzo to ceniłem. W każdym razie, jak połączyłem wszystko ze sobą, to zacząłem cenić człowieka za całokształt. Przestałem, np. z góry nie wchodzić w relację z otyłymi tylko z tytułu ich tuszy. I w punkt, bo znam obecnie kilkoro takich ludzi, którzy są zajebiści. :D Także myślę, że sam fakt poznania człowieka od strony osobowości dużo też zmienia w naszym sposobie jego postrzegania. Ba! Jak na sąsiednim wątku wspomniałem, głębia więzi sprawia cuda. :)

#539 1 like

Rozumiem. W takim razie sądzę, że masz większe szanse na związek niż podejrzewasz. Ważne, byś wychodził z inicjatywą, bo wielu niepełnosprawnych koncentruje się na ograniczeniach i przez to nie ma śmiałości, lub wkręca sobie, że dana relacja jest niemożliwa. Zdarza się, że w jakiejś sytuacji pełnosprawny walczyłby do końca, a niepełnosprawny daje sobie zbyt szybko spokój.
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#540

Domawiając: nie mam swojej fotki na profilu póki co, więc na starcie widzące osoby nie wiedzą, jak wyglądam. Raptem fb "obfituje" w 1 zdjęcie na osi, ale jest dostępne tylko dla znajomych. :D Może mnie najdzie, żeby jakiś cover na ytb wrzucić, to najwyżej tam się więcej będę pokazywał. Choć nie mam warunków na ładne nagrania, bo pokój ma średni wystrój, jak na paradowanie z gitarą. XD