Cześć Niewidomy może być w związku zaruwno z niewidomym jak i widzącym. Jak to jest w praktyce? Oczywiście zależy to od osób, ale jakie związki przeważają dwojga niewidomych, czy niewidomy z widzącym?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.
Zdecydowanie z pośród tych, które znam większość to niewidomi. Związki mieszane istnieją, ale są raczej mniejszością. Co ciekawe, po etapie, kiedy taki związek się uformuje, a formuje się dla tego, że w przypadku dwojga niewidomych brak jest częstych murów, barier, to obie strony potrafią zapominać o swojej niepełnosprawności i w tym kontekście potrafią przestać się rozumieć. Np. trafiłem kiedyś na panią, która nie potrafiła przyjąć do wiadomości, że komuś może być trudno udać się gdzieś będąc w zupełnie nieznanym miejscu. Oczywiście pani równie ślepa, jak ja. Generalnie trudny to temat.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Moim zdaniem statystycznie więcej jest związków mieszanych, przy czym za mieszany uznaję również związek osoby niewidomej i niedowidzącej. Wiele osób niewidomych boi się wiązać z drugą osobą niewidomą, bo boją się, że ni dadzą sobie rady.
Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.
--Cytat (Monia01): Myślę, żew dużej mierze zalezy to od tego, że niewidomi przebywaą w ośrodkach, na jakiś turnusach i różnych innych zjazdach no i tam się poznają.
--Koniec cytatu
Inna sprawa, że pamiętaj też o barierach, jakie ludzie mają. Niestety nie każdy widzący będzie chciał być z niewidomym. Ja nie mówię, że to regóła, ale granice potrafią być spore u niektórych.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
--Cytat (MonikaZarczuk): Moim zdaniem statystycznie więcej jest związków mieszanych, przy czym za mieszany uznaję również związek osoby niewidomej i niedowidzącej. Wiele osób niewidomych boi się wiązać z drugą osobą niewidomą, bo boją się, że ni dadzą sobie rady.
--Koniec cytatu Nie to, że się boi, może po prostu nie chce?
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
A ja znam małrzeństwo dwojga ślepotek, które wychowuje dziecko. Można? Można, choć ja osobiście nigdy czegoś takiego się nie podejmę.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
No i jak Cinkciarz... Boisz się czy nie chcesz? Jak piszesz o niepodejmowaniu się, to raczej się boisz. A da się. przykładów jest więcej, niż jeden. Ludzie niewidomi powinni chodzić do takich małżeństw na staże. Powinnam to opatentować :P
Szanuję zdanie innych, co nie oznacza, że nie mogę mieć własnego.
Monika, nie chcę. Dzieci mnie irytują, zwłaszcza takie małe. Faktem także jest, że jeszcze nie trafiłem na taką, z którą dziecko mógłbym mieć, na na tyle orzgarniętą i odpowiedzialną. Jest w tym także trochę lęku, bo wkońcu nieraz mam nawet problem, żeby kota zlokalizować, a co dopiero takie dziecko, które będzie ruchliwsze bardziej. Ps. Jeśli zamierzacie mnie namawiać, to odpuśćcie. Trzymam się swoich poglądów, a ten wyklarował się kilkanaście lat temu. Jak zmienię, to zmienię.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.
Spokojnie, nikt nie chce Cię do niczego namawiać. :D Ostatecznie to Twoje życie i to Ty masz je przeżyć, więc lepiej będzie, jeśli my nie będziemy się do niego za bardzo mieszać. Co oczywiście nie zmienia faktu, że zawsze może się zdarzyć w tym życiu coś, co odmieni Twój światopogląd o sto osiemdziesiąt stopni :)
Hm. Można powiedzieć, że kiedyś miałem okazję cię usłyszeć i głosik całkiem ciekawy. :D Ale pewnie nie skorzystam. No chyba że na starość, tfu! Dojrzały wiek, koło 50 mi coś odwali hacha. Ale jakość genów już panie nie ta, a ponieważ wnioskuję że jesteś kilka lat starsza, to i ty pewnie już nie ta będziesz. Tylko piach nam zostanie. :D
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.