Forum

Wszelkie napoje, jakie lubicie

Forum mieszane

Poprzednia 5 / 5

lwica

#81 ·

Ja niestety energetyków wszelkich już nie mogę, zdrowie nie pozwala. :(
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

lukasz1993258

#82 ·

Mi tam pozwala jeszcze, aczkolwiek, nie pije ich tak często, jak kiedyś.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Kat

#83 ·

Zdecydowanie kawa - najchętniej latte, choć espresso też chętnie wypiję.
Herbata też może być, ale jakaś fajna - zielona np. albo inny erl-gray.
Od czasu do czasu wypiję też colę, czy pepsi, o, Oshee bardzo też lubię, ale żadne wody smakowe nie wchodzą w grę, dla mnie są za słodkie i zbyt sztuczne. Kiedyś nawet kupiłam sobie saszetki Bolero, ale szczerze nie polecam. Koncentraty od Soda Stream też mi nie podeszły, ale z kolei świeżo wyciskane soki uwielbiam.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

lukasz1993258

#84 ·

świerzo wyciskany sok, to fajna sprawa.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Kat

#85 ·

I wszelkie koktajle/ smoothie na bazie jogurtu naturalnego, czy innego napoju roślinnego też bardzo lubię.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

lukasz1993258

#86 ·

Nieno za jokurtem naturalnym, to nie przepadam.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

wojtas

#87 ·

Transcription

Cześć przyjaciele, ja lubię napoje bardzo różne, to są często zależne od jakiejś okazji. Z alkoholi to nie wiem, nie lubię piwa zwykłego za bardzo, a smakowe tak, mega, jest bardzo pozytywnie dobre. I co? I whisky z colą może być, ale ja na przykład lubię z jakimś, w ogóle każda wódka w zasadzie i whisky też jest dobre z sokiem jabłkowym, nie wiem, ale nie lubię z colą, bo to jest takie trochę bezbarwne, chociaż nie wiem czy barwa w stosunku do smaku ma dosyć, jest dosyć dobrym określeniem, aczkolwiek no niestety takim będzie. Więc, sorry, to jakieś akcje za oknem są, nie wiem o co chodzi. Ale wracając, to z sokiem jabłkowym jest wszystko dobre, monstery też bardzo lubię niestety i to nie jest zbyt dobre, bo ja nie, jakby nie mam żadnych przeciwwskazań, ale myślę, że ich ilość jest, jest dosyć za duża, jak na realie panujące. Ostatnio czymś nowym, co odkryłem, powiedzmy dosyć niedawno, jest mleko migdałowe, które jest mega pyszne. Ja potrafię sobie wypić je tak, o, w sensie nie, nie do jakiejś kawy, herbaty, whatever, tylko do, po prostu pić, sobie tak polewając do szklanki i pić, no. I co? Jakieś winko? No spoko, lubię, jak są słodkie w miarę. Ogólnie wino jest mega klimatyczne, więc sobie polecam, możecie je pić. I co jeszcze można wypić dobrego? No, jakieś tam klasyczne cole, które prezentowałem w 2018 roku, też jak najbardziej są na tapecie czasami. Oshii też jest spoko. Pepsi i cola, w ogóle jest ktoś tutaj, kto potrafi odróżnić, w sensie nie wiem, jakbym wlał Pepsi i colę do dwóch różnych szklanek i nie powiedział mu, która jest, która to, jest tu ktoś, kto potrafi odróżnić, bo chyba nie da się tego zrobić. No, chyba, że ktoś jest taki, no to zapraszam.

wojtas

#88 ·

Transcription

Ja jestem w stanie zorganizować taki pokaz i nie wiem, chyba z napoju nic takiego szczególnego tam nie piję. No kawa się pojawia, herbata jakaś tam kawa to rozpuszczalna albo jakaś sypana, wykwintna, nie wiem, na przykład w Kości jest taka dobra kawa pistacjowa w sensie ona nie jest niczym zwyczajnym, ma bitwą śmietanę na sobie i pistację, ale lubię ją nawet. Także ten, ja nie jestem jakimś kawoszem, nie znam się na tym totalnie, ale taka dobra kawa, zwłaszcza w dobrym towarzystwie, na pewno nikomu nie zaszkodzi. Trzymajcie się, miłego dnia.

lukasz1993258

#89 ·

Transcription

O, no to co? Coś ty po tym powiedział, to ja wzmąpiłem, ponieważ ja żadnego mleka ci nie tknę, chyba że z kawą, ale gdzieś już o tym wspominałem. Natomiast co do kwestii drinków, czy to wódki, no to z sokiem jakimkolwiek też ruszę, ale nie ruszę jak na przykład z sokiem pomidorowym. A znam takie osoby, które nawet potrafią wódkę przepijać z sokiem pomidorowym do tego stopnia, że nawet... drinki też sobie piją z sokiem pomidorowym, co to już w ogóle według mnie jest jakieś jedno wielkie nieporozumienie, no ale cóż, o gustach się nie dyskutuje. No i co? Chyba raczej jak na razie tyle. Co do monsterów, no to od w sumie trzech tygodni mam dwa monstery w lodówce, do tej pory ani jednego nie ruszyłem, ponieważ... parę dni temu byłem do tego stopnia przeziębiony, że nie było to dla mnie jak na razie wskazane. No ale zważywszy na to, że już się lepiej czuję, to chyba może tego wieczoru sobie ruszę te monstery, bo i tak już moim zdaniem za długo leżą. A to są dwa czarne monstery, więc w tym wypadku chyba sobie myślę, że... nie odmówię sobie tej jakże fajnej przyjemności. Tym bardziej, że monstery to ja już jak wspominałem uwielbiam i... ich sobie nie odmówię. Pozdrawiam.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Zuzler

#90 ·

@Lukasz, to się nazywa krwawa Mary i to jest całkiem normalny drink. Nie próbowałam, ale jeśli trafi się okazja, na pewno to zrobię.

wojtas

#91 ·

A ja tam lubię mleko, noi też jeżelinadaży się okazja, to spróbuję drinka z sokiem pomidorowym, aczkolwiek wydaję mi się, że raczej przyjaciółmi nie będziemy

lukasz1993258

#92 ·

O prosze, dzienki za info.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Adasadula

#93 ·

Z tymi koncentratami do sody to też jest kwestja proporcji :D. Ja ne umiem w to ale siostra umie zrobić często 1 do 1 z orginałem. Zalezy też jakie, jak z jakiegoś temu to ne dziwne :D, my kupujemy w pakietach, na olx-sie można wyrwać tanio takowe

-- (Kat):
Zdecydowanie kawa - najchętniej latte, choć espresso też chętnie wypiję.
Herbata też może być, ale jakaś fajna - zielona np. albo inny erl-gray.
Od czasu do czasu wypiję też colę, czy pepsi, o, Oshee bardzo też lubię, ale żadne wody smakowe nie wchodzą w grę, dla mnie są za słodkie i zbyt sztuczne. Kiedyś nawet kupiłam sobie saszetki Bolero, ale szczerze nie polecam. Koncentraty od Soda Stream też mi nie podeszły, ale z kolei świeżo wyciskane soki uwielbiam.

--

Kat

#94 ·

Ja za nimi nie przepadam tak po prostu, szczególnie, że Sodę kupiłam ze względu na możliwość gazowania wody, a te koncentraty potraktowałam raczej jako ciekawostkę, że jest, a skoro jest, to można w sumie przetestować, bo czemu nie? Niemniej nie polubiliśmy się, choć według mnie, to Pepsi wypada najlepiej z nich wszystkich.
-- (Adasadula):
Z tymi koncentratami do sody to też jest kwestja proporcji :D. Ja ne umiem w to ale siostra umie zrobić często 1 do 1 z orginałem. Zalezy też jakie, jak z jakiegoś temu to ne dziwne :D, my kupujemy w pakietach, na olx-sie można wyrwać tanio takowe

-- (Kat):
Zdecydowanie kawa - najchętniej latte, choć espresso też chętnie wypiję.
Herbata też może być, ale jakaś fajna - zielona np. albo inny erl-gray.
Od czasu do czasu wypiję też colę, czy pepsi, o, Oshee bardzo też lubię, ale żadne wody smakowe nie wchodzą w grę, dla mnie są za słodkie i zbyt sztuczne. Kiedyś nawet kupiłam sobie saszetki Bolero, ale szczerze nie polecam. Koncentraty od Soda Stream też mi nie podeszły, ale z kolei świeżo wyciskane soki uwielbiam.

--

--
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

daszekmdn

#96 ·

Transcription

3.39, no co innego można robić o tej porze, jak nie nagrywać postów na forum głosowym, na którym nie było się wieki, bo wiecie, wszyscy śpią, nie ma co robić, a trzeba się jakoś rozbudzić, skoro już i tak nie zasnę, więc można i tutaj zajrzeć. Tak odnosząc się do poprzednich moich postów, nie wiem, nie rozumiem, co ja miałem w głowie, że ja piłem kole, pepsi i podobne wynalazki. Wiesz, to ani smaku nie ma, ani sensu, drogie jest i co to robi z naszym żołądkiem, jak można tym odrdzewiać przedmioty, to jakby od tego trzeba zacząć tak naprawdę. Co do innych rzeczy, no to herbata, tutaj się nic nie zmieniło praktycznie. Nadal lubię herbatę pod każdą postacią, chociaż najlepsza jest właśnie albo taka mrożona i letnia, w sensie w lato taka typowo mrożona z miętą i cytryną, a w zimę to tak zwana zimowa. Trochę owoców. Do tego, jak jest coś procentowego, to też miło, bo lepiej rozgrzewa. Oczywiście nie mówię, żeby się... Było upić herbatą, tak, ale no górale robią bardzo fajną herbatę zimową. A z innych napoi, no to zacząłem pić już praktycznie samą czystą wodę. Wszyscy mi zawsze mówili, będziesz pić wodę, tak jak każdy, a ja mówiłem, nie, nigdy, do końca życia będę pić soki. I stałem się zwykłym, przeciętnym pijakiem. Wodę ja chcę odmienić, to w sumie nie wiem. Ale jednak tak, okazjonalnie gdzieś tam...

Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

daszekmdn

#97 ·

Transcription

Czasami lubię sobie rozrobić sok z wodą, z takich napoi, to zdarza mi się czasem kupić Liptona, jak mnie weźmie, bo to jest jedna z fajniejszych opcji, ale droga jak wszystko. To wszystko tak podrożało, że trochę mi się nie chce wydawać na to pieniędzy. No i kawę lubię, kawę lubię, to też się zmieniło, bo kiedyś to kawę piłem raz na ruski rok, teraz trochę częściej, no zresztą kupiłem ekspres, więc trudno, żeby tego nie czynić. Ostatnio polubiłem również kawę z syropami, można sobie kupić syropy do kawy, dolewać i wówczas nabiera ona jeszcze lepszego smaku. Teraz sobie fajne kupiłem, nie podam wam nazwy, bo w sklepie. Nie były na promocji i nawet nie patrzyłem na nazwę, ale generalnie cztery, na razie jestem na etapie rumu z czekoladą. I co, kawa to najlepiej latte, najlepiej słodzona dwie wyrzeczki, herbaty nie słodzę, uważam, że ludzie, którzy słodzą herbatę mają coś nie tak i bez obraza dla tego napoju. No i to chyba tyle, co mogę rzec w temacie. Do zobaczenia w kolejnych odcinkach.

Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

lukasz1993258

#98 ·

Transcription

Jeśli chodzi o colę, no to ja colę jak najbardziej lubię i dosyć często piję colę. Natomiast jeśli chodzi o herbatę, no to słodką herbatę bardzo lubię, aczkolwiek również spotkają się z hipotezą, że herbatę powinna się pić gorzką, a nie słodką. Jeśli chodzi o kawę, no to bardzo dużo osób też mi mówi, że powinna się pić kawę gorzką, bo jak jest posładzona, to psuje aromat.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

djsenter

#99 ·

Transcription

Strasznie dużo się zmieniło od tego 2018, w którym nagrywałem, prawda, moje posty. Bardzo lubię kawę, mrożoną też, ale faktycznie zostanę przy tym, że gorąca kawusia jest najlepsza, zwłaszcza taka gorzka, jakieś espresso, jakieś americano, prawda. Chciałbym też spróbować kiedyś kawy wietnamskiej, wszelakich kaw z Ameryki Południowej, generalnie kaw, które są parzone w trochę inny sposób i które są o wiele bardziej gorzkie, mocne i mają taki swój specyficzny smak, tak. To jest dalej kawa, tylko ona smakuje po pierwsze bardziej intensywnie, a po drugie... też ma swoją taką domieszkę, na przykład są takie smakowe kawy, które nadal są gorzkie, nadal są dosyć mocne, jeżeli kogoś to urządza, a są też takie kawy w ogóle, które bez kofeiny, na przykład u nas w Koście, Costa, Starbucks, takie miejscówki, można kupić na przykład americano sobie, espresso czy inne latte bez kofeiny, co ja uwielbiam, bo ja piję nie tylko dla kofeiny, a też dla... dla smaków właśnie kawę, więc na pewno, na pewno mogę polecić. Herbatka, no cóż, na pewno herbatki ziołowe, tak, lubię sobie zaparzyć. Jerba mate, u mnie yerba ostatnie, kurczę, już trzy lata zaraz będą, jak zacząłem pić i piję dosyć często, regularnie, bardzo lubię, tak.

Senter San

lukasz1993258

#100 ·

Transcription

kawę bietneńską bym spróbował nie ukrywam natomiast ja sobie nie wyobrażam pić kawy bez kofeiny kawa musi mieć kofeinę w końcu kawa to ma być kawa moim zdaniem więc tutaj u mnie tak sytuacja wygląda a herbatkę ziołową w sumie na dobrą sprawę też bym się napił bo ziołowej takiej typowo herbaty to nigdy nie próbowałem

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.
Poprzednia 5 / 5