Transcription
No właśnie mi się wydaje, że też, no ale tam mówili nie jedź, bo Śląsk zamknięty, jeszcze ta taka znajoma mówi, że Śląsk zamknięty, żona dzwoniła, bo ona też chciała i musiała wizyty od lekarza odwoływać, no więc nie wiem po której stronie była prawda, no ale też, no pamiętam właśnie jak ja jeździłem do Tarnowa w sobotę, dobrze też to pamiętam, bo wtedy tam parę rzeczy przekazałeś mi.
No i ja właśnie też utknąłem wtedy, no bo ja utknąłem od 11 marca 60 do 13 czerwca, czyli można powiedzieć 3 miesiące i 3 dni, dokładnie w sumie, w Bielsku właśnie utknąłem, no i też potem właśnie 13 czerwca przyjechałem do Warszawy.
No a z tej pociągami to, no nie wiem, nie wiem jak to było.
Już mniejsza w sumie z tym.
Tak szczerze powiedziawszy, wolałbym utknąć tak w Krakowie niż w Bielsku, no ale to już jak to się mówi, trochę lekki off-top.
A co do sklepów, to ja byłem w Oszą 16 marca, tak 16 to był poniedziałek i była taka sytuacja, że bardzo mało ludzi było, już były pozamykane te z ubraniami, te różne inne takie sklepy.
I to było tak, że wszystko pięknie, fajnie, robiliśmy zakupy, no i trzymaliśmy się kasjerki.
I pod koniec już robienia zakupów, już ostatnia rzecz, wyskoczyła na nas druga kasjerka, że to jest, że powinno być metr odległości, czy są dwa metry, że tak być nie może i w ogóle, że to bezpieczeństwo, jak to się mówi,
ich i nasze, czy my nie mamy jakiegoś przewodnika do pomocy, że powinniśmy sobie coś tam, jakąś asystentę załatwić, no troszeczkę zrobił się lekki kwas, ale całe szczęście, że to już były jakby ostatnie zakupy, na zasadzie ostatnia rzecz, więc to żeśmy może będzie to olali, powiedzieliśmy, że niestety, ale jesteśmy osobami niewidomymi, mieszkamy sami i w dobie tej pandemii niestety, no nikt nam nie pomoże zrobić zakupów.
Tak żeśmy się zastanawiali, a propos właśnie tego, że osobom niepełnosprawnym w pandemii powinni jakby pomagać w dobie pandemii, PZN powinien coś zrobić, no ale też już, co się mówi, off-top, no i ochroniarz potem nas zaprowadził na taksówkę, no ale ochroniarz jakby to, można powiedzieć, all-out, w sumie odległość normalnie szliśmy z ochroniarzem, no a potem wypracowaliśmy sobie taki system a propos robienia zakupów gdzieś w dużych galeriach, jak następnym razem,
że po prostu kasjerka stała z przodu wózka, ktoś z nas stał z tyłu wózka i po prostu kasjerka pchała wózek do tyłu, a my trzymaliśmy się tego wózka, więc no tak sobie wypracowaliśmy system i po tym już problemu nie było.
Co do godzin dla seniorów, to one chyba jakoś od kwietnia weszły, bo pamiętam, że już na Wielkanocy one były, czyli one musiały wejść jakoś.
Albo koniec marca, albo początek kwietnia, dokładnie teraz szczerze nie pamiętam, ale jakoś tak to właśnie weszło, te godziny dla seniorów, a maseczki weszły od 16 kwietnia wszędzie.
No teraz są nowe jakieś żółte, czerwone strefy, no Warszawa się nie zalicza, jakieś Przesnyski, Otwocki w Mazowieckim, ale Warszawa póki co jest bezpieczna.
No jak i Kraków, tak i Tannów.