Transkrypcja
No i jeżeli będą to obostrzenia, to tak są, czyli będą maseczki w sklepach, w autobusach, w tramwajach, w pociągach i w ogóle, no to myślę, że nie, myślę, że nie powinno być jakichś tam problemów, jeżeli chodzi o to, no chyba, że rzeczywiście grypa się połączy z wirusem, no to może być problem, chociaż gdzieś coś tam czytałem, że może mieć chyba dwie choroby naraz, czy coś takiego, no ale, ale miejmy nadzieję, że nie będzie aż tak źle, jeżeli chodzi o tego wirusa, no fajnie, bo w kwietniu w następnym roku się tam pandemia skończyła, no nie obraziłbym się na to, gdyż dużo by to w sumie ułatwiło. No wiadomo, dobrze, że chociaż oto... O tyle jest teraz tak, że można rzeczywiście chodzić w maseczce tylko do sklepu, że nie trzeba w tej maseczce chodzić po powietrzu, no bo wczoraj załóżmy poszedłem do biedronki się uczyć trasy przy okazji, jak zrobiliśmy zakupy, no to w tej biedronce było tak gorąco, tak duszno, po prostu, jak to się mówi, tak tam duszno było, na zewnątrz duszno. I pomyśleć, że miałbym w tej maseczce i iść przez tam, przez tą ulicę uczyć się tej trasy, plus jeszcze w tej biedronce, gdzie jest duszno, to masakra. No, wiadomo, wyszedłem, zdjąłem maseczkę do kieszeni i poszedłem po prostu do domu z powrotem, no ale w takim duchocie w maseczce, no to szczerze powiedziawszy, jakoś masakra. Zresztą, Paulina opowiadała, że w sobotę wracała. Wracała z grodziska i jakiś facet dostał zawału, być może przez maseczkę, no bo było gorąco, nie wiem, no na dworcu trzeba mieć maseczki po prostu, być może mu się zagnęło w głowie, coś mu się stało, no i właśnie na dworcu dostał zawał w grodzisku, być może przez maseczkę, że nie mógł oddychać po prostu, no albo po prostu, no po prostu zawał bez jakiejś tam przyczyny, czy może był chory na serce, no ale być może też, że przez właśnie noszenie maseczki, no wiadomo, dworzec też jest. Miejscem, gdzie trzeba tą maseczkę nosić.