Teraz kolejny mój przysłów, No co byliśmy na lekcji techniki, siedzieliśmy na coś tam Czekaliśmy chyba, w pewnym momencie wchodzi taka pani, i mówi co gotujecie, A taki jeden kolega powiedział żarcie, a ja zrozumiałem Wal się, czyli takie Wal się Takie niemiłe Wiecie o co chodzi.
Ostatnio gadamy z Lwicą o informacji z pewnej gry o treści: jesteś najedzona. Dzień wcześniej była sobie wirtualna popijawa i gdzieś w głowie nastawienie do upojnego stanu pozostało, więc przesłuch brzmi: jesteś naje*ana. :) Dodam, że miewałem już takie przesłuchy wcześniej, z tym słowem.
Mógł bym jej młotkiem przyłożyć i wtedy może by zrozumiała, ale ja tam nie jestem sadystą i już sam nie wiem co gorsze. Co, na jakieś 5 minut mnie zmroziło i zastanawiałem się z kim ja kurde mam do czynienia. Przeczytałem jeszcze raz wiadomość i jednak zamiast młotkiem było napisane laczkiem. Ojj, to już z moją głową nie bardzo w porządku.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Może trochę koło tematu, ale sytuacja z czasów szkolnych. Lekcja plastykiw podstawówce. Sprawdzian ze znajomości dzieł malarskich. Polecenie to podać tytuł słynnego obrazu Ilji Riepina. "Burłacy na Wołdze", rozległy się szeptane podpowiedzi. I głuchy telefon wyszedł, bo niektórzy napisali "Buraki na wodzie".
czytam Eltena.: "muzeum farmacji zaprasza osoby z niepełnosprawnością wzroku".: Ja.: "Dni dezinformacji, zaproszą osoby z niepełnosprawnością wzroku
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Kurna, czy ja mam mózg? Czytam "1,5 tysięcy osób wsparło zbiórkę na rzecz Anny i małej Oliwii. Moja świadomość miast "wsparlo zbiórkę" uparcie twierdzi, że w zdaniu jest "spadło z biurka".