Czasami zdarza się nam usłyszeć coś niezgodnie z tym, co było powiedziane i bywa to niekiedy zabawne. Mi się często zdarza, ale nie mogę sobie nic teraz przypomnieć. Jeśli macie jakieś śmieszne sytuacje z tym związane, to właśnie dla Was powstał ten wątek. Pośmiejmy się razem.
Jeden kolega siadał do komputera szkolnego i spytał się pani: "Czy ten komputer jest włączony?", a ja zrozumiałam: "Czy ten komputer jest zboczony?". I druga sytuacja. Koleżanka zapytała się coś wychowawczyni w internacie, ja do końca nie usłyszałam, co ona powiedziała, ale wydawało mi się, że powiedziała: "Czy pani jest niewychowana?".
"Ich kann nur für das kämpfen, was ich liebe, ich liebe nur, was ich respektiere, ich respektiere nur, was ich verstehe".
Taa ciekawe co robi taki zboczony komputer. --Cytat (Moonlight22): Jeden kolega siadał do komputera szkolnego i spytał się pani: "Czy ten komputer jest włączony?", a ja zrozumiałam: "Czy ten komputer jest zboczony?". I druga sytuacja. Koleżanka zapytała się coś wychowawczyni w internacie, ja do końca nie usłyszałam, co ona powiedziała, ale wydawało mi się, że powiedziała: "Czy pani jest niewychowana?".
No to sytuacja sprzed chwili z tt: Webczat: O, będą dyżury w formie zdalnej, ciekawe, jak oni sobie to wyobrażają. Siciliano: Co? Jaki żurek w formie zdania?
Jadłam śniadanie, a moja mama skakała po kanałach, żeby coś ciekawego znaleźć. W pewnym momencie natrafiła na ATM rozrywka, gdzie była akurat reklama programu Ewy Wachowicz, że tam "Ewa gotuje - od poniedziałku do piątku o 13:00". A ja, będąc widocznie bardzo skupiona na jedzeniu śniadania, zrozumiałam: "Ewa w trumnie". I się zastanawiam, o co chodzi.
"Ich kann nur für das kämpfen, was ich liebe, ich liebe nur, was ich respektiere, ich respektiere nur, was ich verstehe".
Często, kiedy nucę coś wesoło, moja babcia pyta lub stwierdza, że bierze mnie na miłość. A ja ostatnio zamiast tego standardowego komunikatu usłyszałam "nieszczęśliwa miłość".
Ostatnio przypomniała mi się jedna rzecz, którą opowiadała mi jedna wychowawczyni w internacie. Było to w kaplicy na mszy ksiądz powiedział módlmy się za siostry w Afryce. Może z mikrofonem było coś nie tak, albo z głośnikami, w każdym razie ona zrozumiała, siostry w papryce d.
To ja pamiętam rozmawiałem ze znajomą przez messengera i zamiast powiedzieć wsadzę nos pod kołdrę to mi się wyrwało wsadzę kołdrę pod nos. Albo jeszcze jedno. Robiłem laptopa, bo coś się tam stało i musiałem stawiać system na nowo. Nvda gadał sformatuj partycję a było głośno w domu więc zrozumiałem sformatuj patrycję.