Literatura

Porozmawiajmy o fanfiction

Założony przez Elanor 226 wpisów ostatni wpis 5 lat temu Strona 10 z 12

#181

Tak, @annabeth właśnie o to mi chodziło. A co myślisz o tym, żebym wrzuciła to u siebie?

#182

ja jestem jak najbardziej za. Wrzuc naszą radosna twórczość. :D
May the force be with you.

#183

Słuchajcie, w najbliższym czasie wejdzie w życie ta cała piękna unijna reforma, dotycząca praw autorskich w Internecie. I nie ukrywam, że jestem bardzo ciekawa, co się teraz stanie z twórczością fanowską. Bo jeśli rzeczywiście będzie tak, jak mówią, to będzie olbrzymi problem. Oczywiście nie jedyny, wynikający z tej reformy, na pewno nie pierwszo, drugo, ani nawet trzeciorzędny, ale jeśli ktoś fanficki lubi, czyta, albo publikuje, (ja się do takich ludzi zaliczam), to chyba powinien się zacząć martwić.

#184

Nic nie wejdzie, ale to już nie na ten wątek.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.

#185

Ja nic o tym nie słyszałam, jeśli mam być szczera.

#186

No nie, bo przecież pół tych internetowych pisarzy musiałaby za to beknąć

#187

Wiem że niekturzy mnie za to zlińczują ale czym się harakteryzuje i co to jest fanfiction?
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

#188 1 like

Wyszukiwarka istnieje, ale trudno. Fanfiction, dokładnie to, o czym się tu mówi, twórczość fanowska zainspirowana książkami. Czyli np. ja sobie napisałabym opowiadanie o tym, co się stało po 7 części pottera. I to by był mój pomysł, ale oparty na świecie pani Rowling. TO jest fanfiction.
A propos, czy ktoś może polecić fajne jakieś fanfiction z pottera, dziejące się nie w hogwarcie? W sensie np. w tej szkole magii w stanach, albo gdzieś. Że takie, oparte na tym, co wymyśliła Rowling i opublikowała na pottermore, ale nie w hogwarcie.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#189

Ja z takim pytankiem. Co Was denerwuje w fanfickach? Nie chodzi mi o to, jakich fanficków nie lubicie, tylko na przykład o to, że czytacie jakiś tekst i Wam się generalnie podoba, ale coś Was konkretnie drażni.
Dla przykładu, wyjątkowo nie lubię robienia z Hagrida kompletnego idioty, a tu się niestety kłania "Ostatnie zobowiązanie".
Drażni mnie też przedstawianie Dumbledore'a jako człowieka bez sumienia, bo to nie jest po prostu zgodne z kanonem.
Podobnie, mam wybitną alergię na robienie durnia z Sama, w fickach tolkienowskich. To się stosunkowo rzadko zdarza, ale się zdarza. Nawet w parodiach mnie to drażni. A może właśnie szczególnie w parodiach.
W zasadzie coraz trudniej o dobre parodie, czy teksty humorystyczne, nie bazujące na oklepanych motywach. Zaczyna mi na serio brakować dobrego, fanfickowego humoru.

#190 1 like

Drażni mnie, jak taka podobająca mi się historia jest niedokończona. xd. Myślę też tak samo o robieniu kogo innego z Hagrida i Dumbledorea. Nie lubię też, jak historia jest po prostu źle tłumaczona. Rozumiem, że ktoś może dopiero zaczynać, albo coś, ale jak mają bety, to ktoś powinien im zwrócić uwagę, że... no sorki, nie poszło.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.

#191

O, dokładnie.

#192

Podpisuję się obiema rękoma czy czym tam można pod tym co napisałyście, a od siebie dodam, iż drażnią mnie np parringi Draco Harry itd, generalnie nie lubię parowania osób tej samej płci.

#193

Oo tak, Puszkin, w sedno sprawy

#194

I pod tym się podpisuję, ale chodziło mi właśnie o rzeczy... mniej oczywiste, które wnerwiają.

#195

Pewne wątki które np. nie zostały skończone, a wg mnie mogą mieć znaczenie.

#196

Witajcie!
Ja z małym ogłoszeniem. "Fanfick niekontrolowany", do tej pory umieszczany przeze mnie na blogu, prawdopodobnie będzie kontynuowany. Można go znaleźć na moim profilu na fanfiction.net, bądź na ao3. Dla zainteresowanych, później podrzucę linki.

#197

A widzieliście to?
Cytuję:
"- Profesor Snape, Pani Bones. – Lodowate zimno jego głosu zwróciło uwagę Harry’ego jak blisko utraty panowania nad sobą był jego ojciec. Cisnął własne dłonie razem by opanować chęć wyciągnięcia ich do niego. W tym momencie dotyk mógłby go zarówno uspokoić jak i zdenerwować jeszcze bardziej.
- Opuściłem szeregi Sami-Wiecie-Kogo z własnej woli przed jego upadkiem i przed narodzeniem Harry’ego, a nawet jego poczęciem. Zostałem oczyszczony ze wszystkich zarzutów w tej sali piętnaście lat temu. Może Minister mógłby sprecyzować jakie niebezpieczeństwa ma dokładnie na myśli?
- Zmiana lojalności i przejście na jasną stronę mogło być wystarczające wtedy, gdy sądziliśmy, że Sami-Wiecie-Kto został pokonany. – Knot brzmiał spokojniej, nabrał pewności siebie. – Jednakże od tego czasu odkryliśmy, iż Sami-Wiecie-Kto może wezwać wszystkich śmierciożerców, włączając w to obecnego tu profesora Snape’a, nawet jeśli mu się to nie podoba. Mroczny znak, który pozwolili sobie wypalić na skórze jest nieusuwalny. Teraz, gdy Sami-Wiecie-Kto powrócił, jasnym jest, że wszyscy ludzie pokroju Snape’a są zagrożeniem. Dlatego też ministerstwo planowało obowiązkowo zesłać do więzienia wszystkich ludzi opatrzonych mrocznym znakiem.
Harry zauważył, że Severus drgnął i zacisnął szczękę. Szybko chwycił go za nadgarstek.
- Tato?
Severus zamknął oczy i rozluźnił się. Dumbledore jakby chcąc rozładować napięcie wyczarował sobie mały stoliczek z kolorowym czajnikiem na herbatę i kilkoma filiżankami z różnych zestawów porcelany.
- Naprawdę, Korneliuszu? Z tego, co słyszałem zwalczanie tyranii tyranią nie przynosi najlepszych efektów. Mam nadzieję, że już porzuciliście ten niedorzeczny pomysł?
- Dumbledore, nie o tym dzisiaj rozmawiamy. – Bones westchnęła jakby wiedziała, ze zwrócenie mu uwagi, że nie powinien pić herbaty podczas przesłuchania i tak nic nie da."

#198

nie chyba :)
Große Operndiva?

#199

Rozwaliło mni z tą herbatą :D