Transkrypcja
Dzień dobry.
A propos wiary i wszystkiego.
Wiecie co?
Skoro ja jestem z innego kraju,
to wam troszeczkę opowiem,
jak jest u nas.
Wiecie, że Rosjanie są w wiary prawosławnej.
U nas są też takie problemy,
że niektórzy,
z takich bardzo wierzących,
albo myślących, że bardzo wierzą,
zaczynają narzekać,
ojej, jaka młodzież jest niewychowana,
oj, nie wierzy, oj, nie chodzi,
oj, do cerkwi, oj, do czegoś jeszcze,
oj, co robić.
Ja sam powiem,
że ja na przykład wierzę,
ale nie jestem aż takim
miłośnikiem cerkwi
i ja w sumie
wyjaśnię dlaczego.
Jest jakoś tak,
że ja nie znałazłem
jeszcze po prostu tej cerkwi,
do której chciałbym chodzić.
O co mi chodzi?
Każda cerkiew
w Rosji, jak wszędzie,
jak i u was, ma swojego księdza.
Każda cerkiew
ma ludzi, którzy
do niej najczęściej przychodzą.
Jeszcze nie znałazłem
żadnej cerkwi, gdzie mnie byłoby
komfortowo, gdzie ja bym
mógł się odczuwać bardzo dobrze.
W sensie moralnym,
w sensie fizycznym
znalazłbym kogoś,
z kim można potem po prostu
z kim porozmawiać,
gdzie można byłoby porozmawiać
dobrze z popem, z ksiązem,
gdzie można byłoby czegoś dowiedzieć się
i tak dalej.
I ja dla siebie
wyjawił dwa
jakby takie typy
tych cerkiew.
Pierwszy typ to taka cerkiew,
gdzie siedzą
stare baby, którzy zaczynają
narzekać na to, że
pan nieładnie przyszedł,
ubrany nie tak,
pan nie o tym pyta,
pan nie to robi, pan nie taki.
I gdzie taki sam pokój,
że musiałby pan
przyjść o takiej godzinie,
a nie o takiej.
Przecież pan wie, że teraz tam święto Bóg wie kogo,
dlatego tam nie odpowiem
na pana pytania.
Albo tam przecież, przecież pani tam,
nie wiem, Pietrowa
przyszła przed panem,
to niech, niech panie Pietrowej
pomogą, a tam po tym panu.
A przecież pan jest niewidomy,
to dlaczego pan przyszedł, skoro mógł
modlić się w domu, w sumie.
Z takim też się spotkałem.
No i co, a drugi typ
to niby wszystko tam
u nich dobrze, ale
oni jakby do siebie nikogo nie biorą.
Czyli tam jest jakieś koło
ludzi, którzy jakby spotykają się,
wszystko dobrze.
Są ludzie, którzy po prostu jakoś tak
przyszli, ale następnego
razu już nie przyjdą.
I nie da się jakoś w to wejść.
Jakby w tą komunikację.
Nie da się jakoś z tymi ludźmi po tym
rozmawiać już
jakby po służbie,
po mszę.
Bo u nas jakoś tak w Rosji jest przyjęto,
że jak służba skończy się, to można
w sumie z kimś
coś pogadać, pogadać o tym, co
pan powiedział, ten
pop, pogadać w ogóle
o życiu. To jest jakby tradycja.
To ja nie ukrywam, że to jest
dla niektórych ma sens.
To taka możliwość
jakby psychologicznego
trochę
takiego odpoczynku, że ty możesz
komuś o swoich problemach powiedzieć.
Wiesz, że nikt dalej
to nie przekaże, a jednak
będziesz miał spokój, bo ci
ktoś usłyszy, pocieszy
i tak dalej. I ty komuś też pomożesz, bo
ten ktoś ci też o czymś opowie.
No i w sumie albo to takie
zamknięte
koła ludzi, albo to taka
cerkiew, gdzie są
miłe babusi,
którzy zaczynają ci narzekać, że
nie tak pan jest ubrany i w ogóle
niewidomym to nie wolno.
Śmiesznie to jest z tego
powodu chociażby, że
nam ten
u was to rzymski
tata, u nas, ja nie wiem jak to po polsku powiedzieć.
W każdym razie
patriarch chyba to po rosyjsku
powiem.
Ten najgłówniejszy twierdzi, że
cerkiew jest dla wszystkich i że każdy tam
może przyjść i tak dalej.
Ale jakoś dziwne to jest.
Jedyną
cerkiew, którą ja
jakby znalazł
i która mnie bardzo podoba się
znajduje się w innej miejscowości
i muszę do niej dojeżdżać
z początku pociągiem przez
dwie godziny i potem jeszcze autobusem
przez pół godziny
i potem jeszcze iść przez las.
I potem już będzie dobrze.
Tam w sumie
bardzo dobry, bardzo fajny
pop, bardzo dobra
atmosfera, ale za daleko jest.
Ja staram się tam bywać.
Nie co niedzielę co prawda,
ale staram się tam wyjeżdżać
i bardzo mi tam
podoba się. To w sumie jedyna
jedyna cerkiew, gdzie chciałbym
no ja w ogóle chciałbym mieszkać kiedyś
tam w tym mieście, bo miasto też
jest bardzo fajne, ale
no niestety teraz
jakby mieszkam tam gdzie mieszkam
i w ogóle tak.
Dla mnie plus
nie jest jeszcze tak ważna ta
cerkiew, po prostu są
są czasy
kiedy to jest potrzebne, kiedy po prostu
musisz, chcesz nie chcesz
pójść i coś powiedzieć
w sumie jakoś odpocząć
duszą, sercem.
I ja na przykład to mogę zrobić tylko
w cerkwie, a skoro nie mogę znaleźć
to blisko siebie gdzieś tu
to muszę jeździć.
Nie wiem czy to nie było
ten post nie był aż taki
trudny i może ktoś mnie nie zrozumie
ale w każdym razie
mnie też się jakby
wypowiał, także
jeżeli ktoś ma jakieś pytania to
chętnie odpowiem w ogóle
a tak to
tak to dziękuję.