Jeśli ktoś chce mimo niedoskonałości tego symulatora przyczynić się do rozwoju spolszczenia, dawajcie znać i będziemy kombinować. wkrótce więcej szczegó łów.
Przy szybkim pikaniu i podnoszącym się dźwięku, oznacza to, że zbliżasz się do burzy. Przy samolotach drugiej kategorii i włączonej autonawigacji (skrót alt-p) po wleceniu w chmurę, lot automatycznie obniża się o 500 metrów..
FioMiTeam do usług :D obiecuję więcej nie subordynować :d --Cytat (hryniek): A ja się muszę poskarżyć na stewardessę, która się podpisuje tutaj jako Fiomiteam. Skarga generalnie tyczy się nienależytego wypełniania obowiązków. Wszystko zaczęlo się na eleganckim lotnisku EPWA w Warszawie, leciałem sobie do Litwy, oczywiście nie moglem sobie załątwić... czegoś mocniejszego, bo akurat dilera nie było na mieście. No, ale pilot powinien być przytomny. Postanowiłem w pewnym momencie poprosić o kawę. Zero współpracy ze mną. Ze, ro! I ja Wam móię: Ogarnijcie to dziewczę, bo do póki ja tu jestem kapitanem... Takiej niesurbodynacji nie będę tolerował. Ja rozumiem, gdyby pionowy statecznik odpadł... Jeszcze bym wybaczył, ale bezpodstawne narażanie mnie na odwodnienie i zaśnięcie za sterami.... TOż to się w głowie nie mieści. :D :D :D :D
Generalnie niezawsze to wymija, ale na pewno opada o 500 metrów. Ja od na prawdę długiego czasu się nie rozbiłem przez burzę, także coś w tym musi być. Ooo. mi dłuuugo jeszcze zejdzie, żeby dojść do samolotów trzeciej kategorii. --Cytat (hryniek): @Pietia: Oznacza to, że samolot już umie sam to wyminąć? Bo pamiętam, że kiedyś tak sę nie dało tylko się konćzyło katastrofą nawet rpzy 3 kategorii.
Witamy witamy. --Cytat (Irniss): FioMiTeam do usług :D obiecuję więcej nie subordynować :d --Cytat (hryniek): A ja się muszę poskarżyć na stewardessę, która się podpisuje tutaj jako Fiomiteam. Skarga generalnie tyczy się nienależytego wypełniania obowiązków. Wszystko zaczęlo się na eleganckim lotnisku EPWA w Warszawie, leciałem sobie do Litwy, oczywiście nie moglem sobie załątwić... czegoś mocniejszego, bo akurat dilera nie było na mieście. No, ale pilot powinien być przytomny. Postanowiłem w pewnym momencie poprosić o kawę. Zero współpracy ze mną. Ze, ro! I ja Wam móię: Ogarnijcie to dziewczę, bo do póki ja tu jestem kapitanem... Takiej niesurbodynacji nie będę tolerował. Ja rozumiem, gdyby pionowy statecznik odpadł... Jeszcze bym wybaczył, ale bezpodstawne narażanie mnie na odwodnienie i zaśnięcie za sterami.... TOż to się w głowie nie mieści. :D :D :D :D