A na śląsku- Kozie głowy i Kozie główki. Po za tym, w którymś miejscu jak się jedzie nad morze na szczecin jest Kosowo. Aha- i mam jeszcze koleżankę, która mieszka w Pyskowicach, też na śląsku.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Na dolnym śląsku są oborniki śląskie. Natomiast odbiegając nie co od śmiesznych nazw miejscowości: we Wrocławiu mamy osiedle o wdzięcznej nazwie psie pole. ;)
A ja przejeżdżam jadąc do białegostoku przez miejscowość Gieniusze. Jest też miejscowość Stare Juchy, Kiedyś przejeżdżałem przez piekiełko. A na koniec trójkąt bermódzki zdaję się w lubelskim Nielisz, Niemce, Cyców.
Oooo, piekiełko jest, jest też piekło, najlepsza tabliczka: szkoła podstawowa w piekle - 0,8 km. A, no i, co ciekawe, niebo też jest. Już nie mówiąc o miejscowości krzyż.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.