:D :D :D. Anty piosenka? Wszelkie te nowe tworzone przez gwiazdki wyczekiwane na scenie, na które rzuca się tłum. Nie umieją śpiewać, autotune im nawet nie pomaga, raczej nie piszą tekstów, a podkłady wszystkie na jedno kopyto.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Ale ostatnio chyba jakoś mniej tego autotuna w rapsach jest. Nie słucham tego prawie w ogóle, ale trafiłem na jakieś podsumowanie z tego roku, w którym nie było tego prawie wcale. Takie samo na rok ubiegły zawierało ten efekt niemal w każdym kawałku.
Właśnie jej słuchałem. Tekst? Po prostu dno! -- (Puszkin): @Łysy pierwsza piosenka, o której napisałeś to Mejk Janek, jedna z gorszych piosenek Mariusza i Elwiry, choć na początku miałem z niej polewkę, a nawet ją grałem :D.
Podobno w skrajnych przypadkach można przeklinać. Jest na to punkt w regulaminie. Miałam szacunek do Grzegorza Turnaua, to był dla mnie muzycznie ktoś, no właśnie był. Jak się można tak skurwić proszę Państwa?
Ja wiem, że de gustibus, ale to nie umie śpiewać, robi to tak manierycznie. I z tym muzycznym gniotem wszyscy śpiewają i dostają muzycznej ekstazy. Ja wiem, że można się załatwić na środku sceny i to niby sztuka, ale ja tego nie kupuję.
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"
No cóż, Michał Wiśniewski też nie umie śpiewać, a Ich Troje sprzedawało się jak ciepłe bułeczki, ważne jest w piosenkach to, żeby dobrze się tego słuchało, jeśli ktoś ma wyrafinowany gust muzyczny i potrafi odrużnić fałsz od barwnych tonów itp to można takiej osobie tlko współczuć, bo traci taka osoba przyjemność słuchania utworów przez podobnych Wiśniewskiemu :) Według Michaela Jacksona Prince również fałszuje, a został międzynarodową sławą muzyki POP
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Nie, nie porównuję, jest to Twoja nadinterpretacja, ale według takiej znakomitości jak Michael jackson Prince fałszował, a jednak ludzie Go słuchali i słuchają, sam słucham i lubię.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Nikt nie mówił tu o porównywaniu, z drugiej strony nie przesadzałabym z tym współczuciem, to, że ktoś cośodróżnia, nieodróżnia, to jedna sprawa, druga, że po prostu niektóre rzeczy można lubić albo nie i tyle. A jeśli chodzi o sam początek dyskusji, jedna rzecz, to pieniążki, któe wcale od nikogo muzycznej ekstazy nie wymagają, mało tego, wielu słuchaczy też nie dostaje, tylko po prostu cośtam sobie leci i dla nich jest spoko. Druga rzecz to to, że, no cóż, artystom, których lubimy, może sięspodobać coś, co nam nie. I co wtedy? Wtedy tak wychodzi, że robią cośz kimś, kogo nie lubimy albo zmieniają styl i nie zawsze nawet musi chodzić o hajs. Choć tutaj akurat nie wiem, czy ie chodziło, bo to dość ekstremalny przypadek.
rzeczy niemożliwe od ręki, cuda w przeciągu trzech dni.
Skąd Ty znasz takie kwiotki, hie hie? Jak se koleś mruczy mniej mnie to mierzi niż gdy ktoś świadomie wybiera taką drog ę, kazus Turnaua i Sanah. Aczkolwiek powiem Ci, że gdybym miała wybierać między tym, a starym disco Polo wybrałabym DIsco Polo. Bo przy nim da się czasami pobawić.