Transcription
Teraz wrzucę wpis z wątku odnośnie problemu z mikrofonem, który ja utworzyłem tak, że zaraz zobaczysz co miałem na myśli tak dokładnie.
Teraz wrzucę wpis z wątku odnośnie problemu z mikrofonem, który ja utworzyłem tak, że zaraz zobaczysz co miałem na myśli tak dokładnie.
Przepraszam, że tak niechoatycznie, ale jeszcze coś znalazłem. Wrzucę tytuł wątku, który ja utworzyłem, chyba w forum, problem w forum głosowym i zobaczysz jak to przez 5 sekund buczy. Bardziej buczy niż wtedy, kiedy nagrywałem ten wątek, który tutaj był przed chwilą wrzucony. A potem już wrzucę to, co miałem wrzucać. Przepraszam, że tak jeszcze raz choatycznie, ale ja tego dawno nie przeglądałem, a te nazwy są tak tutaj dziwnie ponazywane numerami, że to trochę tak dziwnie się przegląda. No ale dobra, zaraz wrzucę tytuł tego wątku. Dziękuję.
Przepraszam, w czasie przeszłym, bo mowa jest w czasie przeszłym.
Problem w forum głosowym.
I teraz wrzucę ten problem, który był z mikrofonem. Nawiasem mówiąc, chyba mi się głos za specjalnie przez te wszystkie lata nie zmienił, co? Chyba mam taki, jak... Chyba wtedy nawet w 2010 roku miałem taki, jaki mam obecnie. Ja przecież wtedy miałem 17 lat. No cóż, ja tego szukam, zaraz to wrzucę. Michu się tak w to wspomina, się cofa w czasie, naprawdę. To ja zaraz wrzucę treść wątku odnośnie problemu z mikrofonem. Jaki miałem w październiku chyba 2010 roku. Na pewno to był rok 2010, ale miesiąc wrzesień lub październik, bo wtedy było chyba przez dwa tygodnie forum głosowe dostępne i darmowe. Także czekaj, zaraz to wrzucę.
Zrobimy tak, że najpierw wrzucę tytuł tego wątku, bo to ja ten wątek tworzyłem i treść.
Mam kłopot z głosem.
Witajcie! Będę mówił bardzo głośno, żebyście mnie usłyszeli. Mianowicie, mam, jak sami słyszycie, problem z głosem. Porównajcie sobie moje poprzednie posty do tego posta. I jakbyście mi... powiedzcie mi, co to może być przyczyną. Bo to polega na tym, że jak raz podpinam mikrofon, to ma normalny głos. A jak na przykład drugi raz podepnę mikrofon, to mam właśnie taki głos, jaki mam teraz. Ja bardzo, bardzo proszę, pomóżcie mi, bo to, co się dzieje, to jest normalnie chore. Powtarzam, raz podpinam mikrofon, to mam dobry głos. A jak raz, na przykład drugi raz podepnę, to mam właśnie taki głos, jaki mam teraz. I ja... i wszystko w panelu sterowania jest dobrze. Ja was bardzo proszę, pomóżcie mi, bo normalnie mnie normalnie coś zaraz trafi, no. No, błagam, no!
Tak właśnie brzmiałem, a teraz wrzucę wpis z następnego dnia, kiedy podpiąłem mojej siostry słuchawki. Zmieniła się diamentalnie ta jakość, nawet chyba buczenia nie było przez jakiś czas, po czym dzień później po włączeniu komputera i podepnięciu z powrotem znowu. Nawet na mojej siostry słuchawkach był ten problem, który przed chwilą mieliście przyjemność usłyszeć. Także zaraz wrzucę post, w którym nagrywałem z mojej siostry mikrofonu i zobaczycie jaka wtedy była diamentalna zmiana.
A jednak jest lekkie włóczenie i tam mówiłem, że faktycznie mikrofon jest zepsuty, bo myślałem, że był zepsuty ten mikrofon, ale się jednak okazało, że nie. Bo ten sam problem potem pojawił się na właśnie tym mikrofonie od siostry słuchawek, który zaraz... Słuchaj, a kto obiady robił tutaj ostatnio?
Dzięki Patryk, oczywiście Twoje przypuszczenia się sprawdziły, miałeś rację, mikrofon się uszkodził, że tak powiem, teraz mówię przez siostry słuchawki, przez siostry mikrofon, więc dziękuję Ci Patryk za pomoc. A wątek myślę, że można już go bezpiecznie usunąć. Pozdrawiam.
Teraz wrzucę, i to nawet o dziwo dobrej jakości i to chyba się po raz pierwszy i jedyny w tym komputerze stało, jak wypowiadają się w wątku o Tapin Radio ze słuchawek z mikrofonem, ale innych. I to chyba było na początku 2012 roku. I tutaj jakość była naprawdę bardzo, bardzo fajna. I chyba, tak jak mówiłem, to był jedyny raz, kiedy komputer się uruchomił, kiedy była taka dobra jakość, jak to, co zaraz wrzucę.
Ja powiem tak, bardzo mi się ta aplikacja podoba, naprawdę, ma bardzo fajny interfejs, no i co tu mówić, no i to raczej tyle, no, pozdrawiam.
Dzień dobry. Dzień dobry. Teraz z dobrej jakości, z wątku, o którym wypowiadałem się na temat geolokacji co do Klango. Także już to wrzucam.
No niestety już się tego nie da zrobić, co to jest trochę dziwne, bo przedtem się dało to zrobić, ale dobra. Nawet się tego nie da zrobić przez stronę internetową. Co prawda, jak się przez stronę internetową uzupełnia swoje dane, to tam jest miasto. Wpisuje się miasto, w którym się przebywa, ale tego przecież nie widać w wizytówce. A jak były geolokacje, to przynajmniej było widać w wizytówce, skąd się jest, tak? Ja na przykład teraz nie mogę dać swojej geolokacji, a mieszkam w Sosnowcu, no i mam, że nieznane, bo tego nie idzie ani dodać przez aplikację Klango, ani tego nie idzie dać przez stronę internetową. Jak już powtarzając, prawda, jest tam możliwość, znaczy tam, jak się uzupełnia swoje dane, to tam można wpisać... ...miasto, w którym się przebywa, ale tego nie widać w wizytówce, niestety. W ogóle większość tego, co tam trzeba uzupełnić, no niekoniecznie trzeba, ale większość tego, praktycznie, no większość, no nie widać tego w wizytówce. Iminia nie widać, nazwiska nie widać, daty urodzenia nie widać. Tego, tego, jeszcze więcej, jeszcze więcej tego jest. Pozdrawiam.
Znalazłem jeszcze nagranie z mojego pierwszego laptopa HP-ka, którego trzeba było chłodzić, ponieważ jak się go nie chłodziło, no to po zrestartowaniu komputera on już nie odpalał. Był problem poważny i było z nim nieciekawie, sam mi ocencie jak on nagrywał, no nawet znośnie nagrywał, a być może chyba wtedy nie wiedziałem, że jest coś takiego jak ulepszanie dźwięku i chyba tego nie odhaczyłem. W każdym razie to co zaraz wrzucę to będzie nagranie z HP-ka i sam mi ocencie jak to nagrywa. Jak to nagrywało, bo już tego HP-ka nie mam. Również ten post był nagrywany w 2012 roku. Jeszcze raz was przepraszam, że tak hołatycznie, ale te archiwum klango, te dane są tak hołatycznie poukładane, że żeby dojść do czegoś trzeba naprawdę nieźle szukać. Bo teraz jestem na profilu lukasz1993 i tam szukam. Jakiś nagrywanie. Zagrań z mikrofonami w roli głównej. Także zaraz to wrzucę.
Dodam jeszcze na sam koniec tyle, że się wypowiadam w wątku z jakimi klangowiczami widzieliście się na realu.
Witajcie, ja miałem przyjemność spotkać się z następującymi użytkownikami. Grzesiek1993, Mietek, Maksiorę, Moja1999, Shinet, no i z użytkowniczką Oniku Scream. Dodam jeszcze tylko tyle, że z Mają1999, z użytkowniczką Oniku Shinet i z użytkowniczką Oniku Scream spotykam się co tydzień na chórze. Podejrzewam, że jest jeszcze wiele osób, których nie wymieniłem, które chodzą na chór i mają też tutaj grzesień. Ale jakoś nie mogę sobie przypomnieć ich loginów, no i jeszcze jak ktoś mi się przypomni, to na pewno dam znać. Pozdrawiam.
Teraz wrzucę nagranie z drugiego HP-ka, który miałem, ale to już był rok 2014, w którym było wyłamane USB. W rezultacie żaden pendrive nie działał, bo w tym laptopie były tylko dwa porty USB. Niby jeden port USB był w całości, ale i tak nie wykrywało, i tak nie wykrywało. To jest nagranie z laptopa, który właśnie nie miał wbudowanego mikrofonu. Tylko nagrywałem z zewnętrznego mikrofonu, jakiegoś najtajszego, chyba z 1527. I w trakcie tego nagrania są przycinki. On jakby się przycinał, nie wiedzieć dlaczego on się przycinał. I zaraz to usłyszycie, jak on się tak przycinał w trakcie nagrywania. Nagrywałem wątek, który nazywał się Wielkie Oburzenie. Wątek był skierowany do autorów Blanku.
Witam tutaj wszystkich, oczywiście tych, którzy jeszcze są na Klango. Tak, tych, którzy jeszcze są na Klango. Ja o dziwo jeszcze jestem, być może dlatego, że po prostu lubię ten projekt. Pomimo tylu niedziałających funkcji, no jest ich coraz więcej. Nie będę ukrywał, jestem rozczarowany tym wszystkim. Nie podoba mi się to wszystko. Bardzo długo się nie odzywałem, ale to już przestaje być zabawne. Ja rozumiem wszystko, że autorzy szukają nowych chętnych do przejęcia tego projektu. No w każdym razie tak z tego zrozumiałem, z tego co czytałem, z tego artykułu, czy jak tam się to zwie, Klango problem i propozycja. Mniejsza o to. Wszystko rozumiem, ale nie potrafię zrozumieć, jak można całkowicie olać ten projekt. Minęło już tyle czasu, a nic się w tym projekcie nie dzieje, w ogóle. Żadnych aktualizacji, żadnych poprawek, żadnych nowości, nic. Przestańmy się oszukiwać. Ostatnia wersja Klango, która została wydawana. Była dokładnie 11 kwietnia 2011 roku. Minęły prawie 3 lata. No w kwietniu będą 3 lata od wydania ostatniej wersji Klango. I to ma być śmieszne? To jest żenujące. Żenujące i to bardzo. To jest żenujące i to bardzo. Następna, dalsza część postu będzie w następnym. Poście.