I tylko jest taki mały problem, mamy lekki przester na mikrofonie, taki lesiutki.
A ja a propos tego porównywania tego dyktofonu z czymś, mi się on kojarzy z którymś z mikrofonów wbudowanych w laptopa jakiegoś środkownika z LTE-na.
Obecnie nie pamiętam kto to jest też, ale jak mi się przypomni to to powiem tu, bo mówię kojarzy mi się z kimś to, ale nie wiem kto to jest do końca.
Witajcie, a teraz jestem z Zoom H2, jako mikrofon.
Ja z niego nie jestem, tylko z Olympusa, z tego powodu, że Zoom jest strasznie bateriożerny
i pomimo, że on jest wyłączony, pomimo, że jest pod USB, to on i tak sobie żre baterię.
Więc po prostu, jak tak jestem pod kartą dźwiękową, to mi potrafi w ciągu tak naprawdę paru godzin,
jak się bym nagrywał, ale ten nie, to mnie zeżre akumulatorki, więc dlatego z Zooma nie jestem.
Olympus sobie to rozgranicza i jak jest pod komputerem, nie ciągnie tych baterii, a ten swoje i tak ciągnie.
Więc mam zasilacz, ale to szczerze powiedziawszy za dużo zachodu, żeby się podpinać pod zasilacz,
kable przeciągać. Zresztą zaraz zobaczę coś, wyjmę baterię i w ogóle zobaczymy,
czy mi Zoom wykryje kartę dźwiękową, bo dysk wykrywa.
A kartę dźwiękową bez baterii zaraz zobaczymy.
Nie wiem, czy nie jest troszeczkę za głośno, czy trochę za głośno mikrofonów nie podgłosiłem,
ale to okaże się w praniu.
Witajcie. Oczywiście, że Zoom działa bez baterii. Ja go używam cały czas bez baterii. Mam baterię wyjętą.
Po prostu baterię trzeba wyjmować jak się go nie używa pod komputerem i bez problemu działa bez baterii.
Ja używam go bez baterii i lepiej Ciebie słychać na Zoomie niż na Olympusie. Jest też bardziej wyraźniejszy.
Więcej tej góry jest, po prostu jesteś wyraźniejszy w tym wszystkim.
Więc bez problemu Zoom działa bez baterii i na komputerze, bo ja też tak go używam.
Więc nie trzeba zasilania. USB samo dostarcza zasilanie.
A no jest, rzeczywiście działa jak najbardziej, tylko po prostu jak wchodzę w tą opcję karty dźwiękowej, to on jak ma baterie to mi piszczy, że wygrywa, a tutaj po prostu nie.
Ja dlatego myślałem, że nie działa, dopiero sobie teraz sprawdziłem w ustawieniach mikrofonów, że jest normalnie H2 Audio.
Witajcie, dzisiaj tak krótko prezentację kolejnego mikrofonu rejestratora.
To jest rejestrator Roland R05.
Sprzęt leciwy stosunkowo, tak ogólnikowo.
Ja mam egzemplarz używany i czasem się przydaje, bo można bezodsłuchowo nagrywać w miarę bezproblemowo.
To jest fajne, bo to jak jest rekord, to jest rekord.
Można podzielić nagranie na dwa.
To skutkuje tym, że przy montażu można wywalić na 10 przycisków i złączyć nagrania.
I w ogóle można to ująć.
Można, można, można, co chciałem powiedzieć?
Aha, można nawet.
Ktoś może nie zauważyć, że...
plink został podzielony, tak?
Co jeszcze charakterystycznego?
To to, że mam trzy suwaki, które tam właśnie postawiają odpowiednie rzeczy.
Limiter, odcięcie filtru dolno-przepustowego i wczułość mikrofonu minus 10 dB.
I menu, które jest, które się nie zawija.
Które ja...
poprosiłem brata, to mi przepisał.
Mam menu w TXT, jeszcze chcę to menu serwisowe przepisać.
I wtedy naprawdę robiłem kilka eksperymentów.
Ustawiałem samodzielnie różne opcje i zadziałało tak, jak chciałem, tak?
Więc to jest do zrobienia.
No i co, no?
Średnio reaguję na autobusy.
Jakieś te prezentacje u mnie były, coś jeszcze mogę wrzucić i pokazać.
Mam przejażdżkę autobusem i te mikrofony wbudowane.
Generują stałą składową, taką tak zwaną.
Co niestety skutkuje tym, że...
że...
No po prostu nie wyrabia na niższych częstotliwościach, tak?
Na jakichś tam właśnie nierównościach, takich kwestiach.
Więc no...
No i jak nie ma osłony, no to...
Można trochę popów narobić, ale...
No właśnie tak, no.
I to chyba tyle w tej sprawie.
Dziękuję za wysłuchanie tej prezentacji.
Będą jakieś pytania, to chętnie odpowiem.
Witajcie, teraz nagrywam się binauralnie mikrofonami Soundbano QM2 podłączonymi do Olympusa LS14, 20 mikrofonowego, a Olympus LS14 jest podłączony do komputera robi jako karta dźwiękowa. I tak to brzmi.
Problem z wami wszystkimi jest taki, że nagrywacie, znaczy z większością, że nagrywacie na strasznym przesterze, szczególnie Mati25 jego ostatni wpis i Adelcia większość wpisów, to też jakbyście mogli to jednak zmniejszcie te poziomy głośności.
To akurat była prezentacja Soundmanu, więc lekki przester mógł się tam zrobić, dlatego że miałem je blisko, przypięte w sumie do bluzki, żeby słyszeć też co się dzieje na słuchawkach i ten przester się dla tego był, zrobił.
Teraz jadę normalnie z Olympusa LS14, bo w ogóle na Soundmanach też się źle nagrywa, bo to jeden kabel, drugi kabel i po prostu wszystko się plącze.
W Soundmanach mógł być rzeczywiście lekki przester, może jest mało słyszalny, ale troszeczkę mógł być, dlatego że one były blisko mnie, podpięte miałem tak gdzieś tutaj do dekoltu i one lekki, mały przester generowały, nie aż taki rażący, ale troszeczkę jak mówiłem to rzeczywiście było to słychać, ale nie aż taki rażący w sumie w uszy.
Dziękuję.
Niechapiernicze, gdzie w tym ostatnim poście widziałeś przester? Bo serio, brak słów normalnie.
Słuchałem tego posta 5 razy i oczywiście było głośno, troszkę poziomy może były za głośne, ale przesteru, niecholery, tam nie widziałem. Nie wiem.
Jeżeli ktoś jeszcze inny potwierdził, że był tam przester, że na 100% go usłyszał, to spoko.
No w tym poście ewidentnie w niektórych miejscach raz, że było głośno, dwa, że trochę się jednak przesterowało, ale bardziej też, bardziej tutaj od tych soundmanów się jakby wpisy Adelci przesterowują i to już tak bardziej regularnie niestety i czasami się tego ciężko słucha.
A że tu nie ma narzędzi, które pozwalałyby na to, żebyśmy sobie dostosowywali jakby, żeby jakiś limiter był, czy nie wiem, no cokolwiek, co by jakby unikało tego przesteru, mówiąc tak łopatologicznie, no to póki co apeluję do wszystkich, żeby jednak trzymali te poziomy.
Instrukcje mogę w każdej chwili rozpisać, napisać, wyczuwać.
Tłumaczyć co i jak.
Myślę, że takie wejście przez każdego z nas w panel sterowania, zakładkę dźwięk, ewentualnie uprzednio sobie sprawdzenie, czy mamy widok ustawiony na małe bądź duże ikony, bo w przypadku, gdy widok jest na kategorię, te zakładki się nieco inaczej nazywają.
I po prostu sprawdzić poziomy, przejść do zakładki na słuchiwanie, włączyć.
Sprawdzić, czy się na pewno nie przesterowujemy.
No i dopiero można nagrywać.
Taki jeszcze dodam tylko, że te ustawienia się zapisują, więc jeżeli jakoś często nie zmieniamy systemu, konfiguracji systemu, jeżeli nie robimy, nie przełączamy za często urządzeń dźwiękowych, to to będzie nam po prostu na stałym poziomie.
I to wystarczy.
I to wystarczy sobie tylko raz ustawić i to już będzie na stałe.
Dziękuję i pozdrawiam.
I apeluję o jakby mniejszą ilość przesteru.
Wpis o soundmonach oczywiście, że nie był przesterowany, może czasem coś gdzieś się zdarza, ale Denis w takim razie zobacz u siebie poziomy, bo ja odnoszę wrażenie, że to u ciebie może być coś za głośno ustawione, bo ja tu nie widzę problemów.
Lekko, jakoś tam może było słyszalne, jak on był tam podpięty pod te eklipsy,
ale ogółem przesterów nie było, bo Olympus siłą rzeczy, jeżeli jest podpięty pod kartę dźwiękową
i głośność jest ustawiona na 100%, on się nie przesteruje, bo nawet nie ma jak.
Komputer mój go coś blokuje i on się nie ma nawet jak przesterować.
Zoom to co innego, Zoom rzeczywiście jest dla mnie jest troszeczkę za głośny przy komputerze na forach.
Strasznie dużo zbiera i Zoomem się nie nagrywam, bo wiadomo, że jestem lepiej słyszalny,
ale czy coś tam mnie w domu, czy coś by huknęło, to rzeczywiście by Zoom to przesterował.
A Olympus nie ma szans. On jest na 100% i on tak po prostu sobie brzmi na 100%.
Jeżeli zmniejszyłem dla testów głośność na...
50 to to już było dla Olympusa za cicho.
Ej, spokojnie Piter, przecież on przeczepiał mnie przede wszystkim, także to bardziej do moich wpisów trzeba się odnosić.
Może rzeczywiście coś jest nie tak, ale jakie mam opcje, jak mogę, tak nagrywam.
Jeszcze możecie być szczęśliwi, że nie nagrywam się z mikrofonów wewnętrznych, laptopowych, bo to brzmi strasznie.
Także no, no cóż, najwyżej się nie będę nagrywała.
Specjalnie sobie posłuchałem postów Adeli, żeby zobaczyć ten przester i szczerze mówiąc to ja sobie wyobrażałem jakiś naprawdę przester, przesterowany, a to jeżeli jest to jest tak minimalny, że nawet nie ma o czym w ogóle mówić, więc ja współczuję tym, którzy mają takie ucho, bo to jest przekleństwo życiowe.
Ja się nagrywam właśnie z mikrofonu wewnętrznego w laptopie.
No i jak są dwa mikrofony to naturalne jest, że jeden mikrofon zbiera z lewej strony, drugi zbiera z prawej, bo są bardziej nastawione, no są kierunkowe no zwyczajnie, a w Rolandach są, w Rolandzie znaczy R05, R07, no ile wiem, są wbudowane dwa mikrofony, tylko że dwa dookólne.
I takie połączenie niestety...
powoduje, że skoro one są dookólne, to dwa zbierają na równi z obu kierunków, czyli to oznacza tyle, że jak nawet ja powiem coś z prawej strony, to ten lewy mikrofon zbiera na równi, a stereo jakiś jest, no bo oczywiście dźwięk szybciej dochodzi z jednej strony, jakby można w ten sposób sobie to stereo zrobić.
Znaczy w sensie, że tak to działa, ale jakby są dwa mikrofony dookólne, więc one po równi zbierają z każdej ze stron, tak jakby, i tylko odległość powoduje to, że jest jakiekolwiek stereo w tym Rolandzie.
Jakby te mikrofony z tego dyktyfonu Rolantez R05, tak się śmieje, wymontować i wsadzić na mnie do uszu, to rzeczywiście byśmy mieli mikrofony binauralne, bo wtedy nasza głowa by robiła za ten cień, ale...
Niestety w Rolandzie R05, R07, R09 są wbudowane mikrofony dookólne, co przy tak bliskiej odległości mikrofonów tak nie ma sensu, bo się robi wąskie stereo, ale za to te rejestratory mają chyba najlepsze ze znanych mi układów wzmacniających, co powoduje, że jeżeli chodzi o podłożenie zewnętrznego mikrofonu, to one są idealne.