Złapał wilk zająca. - Proszę, proooszę wilku, nie zabijaj mnie. Zrobię, co zechcesz! - To zrób mi loda! - Nie umiem... - Rób loda! - Kiedy nie umiem... - To rób tak jak umiesz! - Chrup, chrup, chrup!
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
W nocy ziomek stoi przy zamrażarce i wpieprza mrożone pierogi. Wchodzi matka i pyta z politowaniem: A może byś sobie je ugotował? Ja? Ja nic nie paliłem! - odpowiada ziomek.
Sekretne laboratorium wytwórni narkotyków. - Nieźle mi wyszła ta ostatnia amfa. - Dlaczego tak uważasz? - Trochę proszku wysypało mi się na ziemie, na której był ślimak. - I co? - Nie wiem, biega gdzieś tutaj...
Poszedł narkoman do piekła. Diabeł pokazuje mu pole marychy. Ten zaczyna zrywać. Po co zrywasz, skoro tam już szerwane - diabeł wskazuje na stos skoszonych łodyg. Ten zaczyna rozkładac do suszenia. Po co suszysz, skoro tam wysuszonel leżą? - diabeł wskazuje kolejną kupkę. Koleś zaczyna sobie skręcać blanta. Po co skręcasz, skoro tam są skręcone? - diabeł pokazuje stos blantów. Koleś podnosi jednego, wącha z lubością i pyta diabła o ogień. Diabeł odpowiada. Byłby ogień, byłby raj.
Przeprowadzono ankietę wśród młodzieży, która wykazała, że 42% młodych ludzi patrzy optymistycznie w przyszłość. Pozostałe 58% nie ma pieniędzy na narkotyki.
Rozmowa dwoch dyrektorów: - Wiesz, ostatnio kupiłem sobie automatyczną sekretarkę. No mówię ci, super! Wygląda jak kobieta, i to taka, za którą mężczyźni się na plaży oglądają, a ile potrafi! - No to pokaż to cudo. To ten go zaprosił do gabinetu. Wchodzi sekretarka, fakt, laska że hej, no i pyta czego się napiją. Jeden zażyczył sobie kawy drugi herbaty. No i za chwilę patrzą, a ona nalewa z jednego palca kawę, z drugiego herbatę (miała wbudowany ekspres do kawy i herbaty). Dyrektor podyktował jej tekst - za chwilkę podłączyła się do drukarki i miał wydruk. itd. Po pewnym czasie zadzwonił telefon, no i dyr. właściciel sekretarki mówi do kumpla: - Wiesz, musze odebrać, a ty możesz wypróbować co jeszcze ona potrafi. Wyszedł, rozmawia przez telefon, nagle po paru minutach słyszy potworny wrzask. - Ja pierdolę! Zapomniałem mu powiedzieć, że ona ma w dupie temperówkę do ołówków!!!
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
- Dziadku, co to jest niuans? - Wytłumaczę ci wnuczusiu na przykładzie. Przedwczoraj listonosz przyniósł mi emeryturę, pomyślałem o nim: przyszedł doręczyciel. A dziś rano, ten sam listonosz przyniósł mi wezwanie od komornika, pomyślałem o nim: przyszedł dręczyciel. I ta jedna literka różnicy, to jest właśnie niuans.
Jeszcze Sralutan i Rozdupan -- (Zuzler): "Mojej żonie zapisuję citramon, paracetamol i ibuprofen. Całą resztę majątku zapisuję mojej sąsiadce, której nigdy nie bolała głowa."
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Fakt, że tak powiem autentyczny humor z tych czarniejszych. Nie powiem jaką funkcję pełnił zatrzymany jegomość na granicy z Białorusią. Nie ważne ów jegomość wiózł sporo wyrobów mięsnych, szynki, boczki, kiełbasę etc. Zatrzymali go na granicy żeby skontrolować czy nielegalnie nie przywozi uchodźców, na co on odparł: Panie, oni już przerobieni!
Wojna to pokój. wolność to niewola. Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"