Kmicic, sam sobie jessteś winny, to jest wątek o dowcipach i nie ma tu nic do rzeczy ukierunkowanie polityczne, a jeśli Ty to odbierasz inaczej to się nie dziw takich reakcji.
Znajdź sobie zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia.
Spojrzałem w jej piękne oczy i nagle poczułem silne ukłucie w sercu, przyspieszony oddech, zawroty głowy i czuję, że tracę przytomność. Zdałem sobie sprawę, że wrzuciłem pigułkę gwałtu do złego kieliszka...
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Fąfara wybrał się do Kubala z wizytą. - Nie ma mnie w domu! - Krzyczy przez okno Kubal. - Jak to , przecież widzę że jesteś?! - Gdyby ci to powiedziała moja żona lub córka uwierzyłbyś im od razu. Czy według ciebie, ja mniej od nich zasługuję na wiarę?
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Pojechałem autem do sklepu, gdzie byłem na zakupach ok. piętnaście minut. Kiedy już wychodziłem, moim oczom ukazał się strażnik miejski wypisujący mandat za złe parkowanie. Podszedłem do niego i mówię: - Może byś się odpieprzył, co? W odpowiedzi strażnik zaczął na koła samochodu zakładać blokadę. - Mam cię w dupie, gnoju! - rzuciłem patrząc na niego obojętnie. - Zobaczymy kto kogo ma w dupie, jak dostaniesz wezwanie na policję - odparł strażnik. - Skocz mi na pagony, cieciu. Poszedłem spokojnie przed siebie, a po chwili skręciłem na rogu ulicy gdzie zostawiłem swoje auto.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Marian zamawia w restauracji setkę z zakąską i podaje kelnerowi dwieście złotych. - Reszta dla pana! - mówi. Kelner uśmiechając się chowa pieniądze do kieszeni. - Widzę - grzmi Marian - żeś ty już zapomniał kto tu jest panem!?
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Rozmawiają dwie młode Francuzki: - Podobno twój nowy mąż to prawdziwa złota rączka i wszystko sam robi w domu? - Bez przesady, moja droga. Ja mu czasem pomagam. - W jaki sposób? - Ustami.
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
Sąsiadka przybiega do Heleny, która siedzi przy komputerze. - Helena! Helena! Słuchaj jak Ci opowiem kawał to Ci cycki opadną. Helena odwraca się z zaciekawieniem. Na co sąsiadka patrząc na jej dekolt mówi. - Aaaaa, już słyszałaś...
Zapraszam osoby posiadające piesy, lub chcące je posiadać, do dołączenia do grupy o psach przewodnikach.
co to jest ten "spalony"? - pyta żona męża - Kochanie, to tak jak Twoje spalone kotlety... wystarczy podać wcześniej...
Sygnaturka.: "That seems to point up a significant difference between Europeans and Americans. A European says: 'I can't understand this, what's wrong with me?' An American says: 'I can't understand this, what's wrong with him?'" TERRY PRATCHETT
Ale o co chodzi? -- (balteam): Fąfara wybrał się do Kubala z wizytą. - Nie ma mnie w domu! - Krzyczy przez okno Kubal. - Jak to , przecież widzę że jesteś?! - Gdyby ci to powiedziała moja żona lub córka uwierzyłbyś im od razu. Czy według ciebie, ja mniej od nich zasługuję na wiarę?
--
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Mateo, to teraz pocałuj mnie jak Romeo swoją Julię. Czyli jak? Nieważne ehh. W takim razie weź mnie w ramiona jak Zbyszko z Bogdańca swoją Danusię. Czyli jak, srak! Czy ty cokolwiek w życiu czytałeś! Tak! Naszą szkapę! Mogę ugryźć cię w dupę, a potem paść martwy po robocie! Pasuje!
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
I jak tam z twoimi praktykami? A daj spokuj, wywalili mnie. Po coś ty ją bzykał na stole operacyjnym? I tak była martwa. Jesteś najgorszym kandydatem na weterynarza jakiego znam.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Niedźwiadek kupił sobie motor. Jeździ sobie i spotyka zająca. - Te, zając, chcesz się przejechać?- No pewnie. - To wsiadaj za mną. - Jadą po lesie 40 na godzinę, 50 na godzinę, 60 na godzinę. Nagle niedźwiadek czuje ucisk na plecach i mokre. - Te, zając zeszczałeś się ze strachu? - Zając ze spuszczoną głową. - Tak, zeszczałem się. Bo tak szybko jechałeś. Następnego dnia zając kupił szybszy motor. Spotyka niedźwiedzia i następuje sytuacja odwrotna: zając prowadzi, niedźwiedź siedzi z tyłu. Jadą 40 na godzinę, 50 na godzinę, 60 na godzinę, 70 na godzinę, 70 na godzinę, 80 na godzinę. Nagle zając czuje na plecach ucisk i mokre. - I co zeszczałeś się strachu? - Niedźwiadek głowę spuszcza i mówi: tak, bo tak szybko jechałeś. - To teraz się zesrasz, bo nie sięgam do hamulca. -
Miarą miłości jest miłość bez miary
This site uses cookies to enhance your experience.