Facet miał trzy przyjaciółki. Jednak tylko jedną mógł wybrać za żonę. Postanowił, więc każdej dać po dwa tysiące złotych. Chciał sprawdzić co każda z nich z tym zrobi. Pierwsza pobiegła od razu do fryzjera, kupiła sobie też nowe ciuchy. Przyszła do faceta i mówi, że to wszystko dla niego, bo go kocha. Druga kupiła mu zestaw Cyfra plus i kilka skrzynek piwa. Przyszła do faceta i mówi, że to wszystko dla niego, bo go kocha. Trzecia zainwestowała pieniądze, zarobiła więcej, zainwestowała znowu i znów zarobiła. I tak kilka razy. Dorobiła się majątku, przyszła do faceta i mówi, że to wszystko dla niego, bo go kocha. Po namyśle facet wybrał kobietę z większym biustem. Jaki z tego morał? Że faceci w przeciwieństwie do kobiet nie lecą na kasę!
Na balu młoda margrabianka tańczy ze starym hrabią. - Ileż to lat macie, hrabio? - Osiemdziesiąt, moja panno! - Powiada pan? Nie dałabym. - Bo też i ja bym prosić nie śmiał!
Mam z synkiem, no synem może, idą ulicą wieczorem. Syn zauważa prostytutkę i woła: - Mamusiu, zobacz, tam stoi kurwa. - Mama na to, że nie mówi się kurwa, tylko prostytutka. Następnego dnia synek wierci tacie dziurę w brzuchu o nową konsolę do gier. Wierci i wierci, gada i gada, namawia i namawia. Ojciec się w końcu zdenerwował i mówi: - Oj, idź już, bo mnie wkurwiasz. - Na to syn: - Nie mówi się wkurwiasz, tylko wprostytuowujesz. -
To trochę oklepane ale co tam: Jasiu wraca do domu cały podrapany: ręce, twarz, nogi... Mama się go pyta: - Synku, co się stało?! - Jechałem na rowerku i się wywróciłem. - Ale przecież rowerek stoi w garażu i ma zepsute siodełko... - No, ale to był rowerek pożyczony. - I jak to się stało? - Wjechałem na żwir i wpadłem w poślizg. - Ale przecież dzisiaj rano widziałam, że wylali pod naszym blokiem asfalt, tam nie ma żwiru! - No tak, ale jak objeżdżałem to wpadłem w krzaki na rogu i się porysowałem. - Kochanie przecież krzaki wycięli wczoraj wieczorem... Na to Jasiu krzyczy: - TO JEST MÓJ KOTEK I BĘDĘ GO PIE***** KIEDY MI SIĘ PODOBA!!
Morderca ciągnie kobietę do lasu a ona bez przerwy powtarza: Jak ja się boję, jak w tym lesie strasznie... Na to morderca: A co ja mam powiedzieć jak sam będę wracać.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Młody informatyk został skazany na karę więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Zaraz po wejściu do celi starszy współwięzień pyta: -Grypsujesz? Informatyk oburzony odpowiada: -W życiu żadnej nie zepsułem! -Jaki jest najlepszy element w Windows? -Deinstalator.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Tato! tato! dostałem piątkę i uwagę! A za co dostałeś piątkę? Bo Pani spytała mnie ile to jest 2 razy 3! I odpowiedziałem, że 6!A za co uwagę? Bo pani spytała ile to jest 3 razy 2. Jasiu, toż to jeden chuj. No to samo jej powiedziałem.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
This site uses cookies to enhance your experience.