Życie codzienne niewidomych

Domofony i panele dotykowe

Started by Zuzler 58 posts last post 3 years ago Page 2 of 3

#21 Archived

i powinni zrobić takie ekrany, co trzeba trochę przycisnąć, a niie

#22

Dotykowe domofony. Dobrze, że dają do nich te pastylki, bo bym się do domu nie dostawała.
Miarą miłości jest miłość bez miary

#23

Ja na szczęście mam domofon na kod, ale z przyciskami no i dorobiłem sobie ten czip. Mam nadzieję, że nikomu nie będzie się chciało tego wymieniać na dotykowca.

#24

Ja mam domofon firmy Laskomex z panelem dotykowym, ale cyferki są wyczuwalne pod palcem, no i nauczyłem się gdzie co jest, więc z wpisaniem kodu nie mam problemu.
Co do okrągłego kluczyka, też takie coś posiadam, przykłada się to do takiego okrągłego zagłębienia na domofonie, które jest otoczone taką cieniutką metalową ramką.

#25

U mnie jakiś czas gemu wymienili domofon na dotykowy, ale są na nim brajlowskie cyferki, co jest bardzo dużym ułatwieniem. :)
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#26

Lwica widziałem takie domofony chociażby w Warszawie o jakich piszesz prawdopodobnie tylko pytanie czy szukając palcowo np. dwójki brajlowskiej nie naciśniemy przy okazji sąsiedniej jedynki i trójki, lub sąsiednich idąc w dół?

#27 1 like

Wydaje mi się że nie, bo nigdy mi się to nie zdarzyło, chociaż ja po prostu celuje zamiast biegać po wszystkich cyfrach.
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.

#28 1 like

To zależy od modelu. są takie, w których wystarczy delikatnie dotknąć i takie, w których trzeba cokolwiek nacisnąć. Mało tego, w przypadku tych drugich czasem można regulować sobie siłę potrzebną do aktywacji. Sprawdzałem w instrukcji obsługi.

#29 1 like

Ja tam na zwykłym domofonie dotykowym wpisuje. Nie to żebym się przechwalał, ale przecież trzy rzędy cyfr po 3 w każdym, w lewym donym rogu kluczyk w prawym kasowanie i na dole po środku zero, no idzie się nauczyć tego. Pastylki nie mam, mam klucz ale zamek się zacina a mi i tak nie chce się wyciągać klucza.

Biorę z konta każdego Eltenowicza po 500 zł i słucham państwa.

Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie ani w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów bez ostrzeżenia i podawania przyczyn.

#30

Ja też, ale faktycznie to może być jakimś problemem i dobrze byłoby gdyby robiono to w sposób względnie wygodny.

#31

Tyż pastylkę Mom.
Dotykowiec naszą klatkę zdobi. No i kluczem często gęsto otwieram bo najszybciej i bez szkód - (czyt. dzwonienia bez sensu po sąsiadach :P )
Sygnatura:

Cis najzieleńszy jest zimą;
ma zwyczaj śpiewać kiedy płonie.


Heilung -
"Norupo".

#32 1 like

My właśnie mamy w Wawie takiego dotykowca, w którym są ślicznie nadrukowane brajlowskie cyfry i naprawdę musiałabym się wysilić, żeby dotknąć nie tego, co trzeba, bo trzeba się wręcz wysilić, by zaskoczyło. I tak, odkryłam to po 4 latach mieszkania tam. :p
***Jak ja nie cierpię sPAMerfów!

#33 Edited

Ciekawe czy te z brajlowskimi oznaczeniami też są firmy laskomex czy to jakaś inna je robi.

#34

Ja w obecnym miejscu zamieszkania mam na przyciski domofon, ale otwieram za pomocą okrągłego kluczyka. Jak mieszkałam u babci miałam dotykowca i to niestety takiego czułego, że wystarczyło lekko dotknąć i już się wpisywało. Najgorsze, że ktoś mieszkał pod jedynką i jak się ją wcisnęło i nie dodało się innej cyferki szybko to dzwoniło się do sąsiada. Kiedyś kolega mnie uczył obsługi tego dotykowego tałatajstwa i chyba z dziesięć razy pod rząd zadzwoniłam pod tę jedynkę. Potem załatwiłam sobie żeton i już nie miałam problemu.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#35

Da się to wypracować.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

#36

No pewnie się da, ale po co się męczyć i kombinować jak koń pod górę?

#37

Po to, że czasem się inaczej nie da przecież.

#38

ALbo inaczej: jeśli tego nie potrzebujesz, no to się nie ucz, ale czasem taka potrzeba się pojawia. Ja też nie umiem, choć pewnie bym dała radę się tego nauczyć, ale chyba głównie dlatego, że nigdy nie musiałam tego dokonać.

#39

Może i się da, ale nie jest to łatwe, zwłaszcza w przypadku tych domofonów bardzo czułych.
Nigdy nie można być pewnym, że to co już masz będzie Ci dane na zawsze, a pewne w życiu są tylko dwie rzeczy, śmierć i podatki.

#40

starczy wiedzieć, że zawsze w prawym dolnym rogu jest kasowanie, więc nawet jak coś nadusimy, to można wycofać.
Sygnatura? A co to jest i do czego :D