Jest jeszcze podpis elektroniczny np autenti.
Posiadam elektroniczny podpis kwalifikowany. Ale wcale nie wygląda to tak pięknie, jak się to czaruje, bo bardzo często słyszę, że i tak wymagają podpisu zwykłego, na przykład przy wszelkich fundacyjnych wnioskach do PFRON.
1 likes
To pewnie kult papira jak zwykle bo nic innego za tym nie przemawia.
Ja wymyśliłem sobie sposób, chyba idealny.
Zrobić odlew w formie ramki z literkami, potem tylko długopisik tam wkładać i przejeżdżać po obrysie od środka.
Zrobić odlew w formie ramki z literkami, potem tylko długopisik tam wkładać i przejeżdżać po obrysie od środka.
Ja najczęściej podpisuję się za pomocą osoby widzącej, ktoś mi rękę prowadzi, żeby to jakoś wyglądało i żeby litery nie były zbyt duże. Jeśli tak się nie da, używam odcisku palca. jeszcze nie miałam z tym problemu nigdzie. W dowodzie mam zaznaczone, że podpis niemożliwy. Rozwarzam też pieczątkę.
Po co komu by miała być taka ramka?
-- (gadaczka):
Heh niby idealne, ale jak ktoś ci ukradnie ramkę?
--
-- (gadaczka):
Heh niby idealne, ale jak ktoś ci ukradnie ramkę?
--
1 likes
No to prawda, ale zwykłą można łatwo nabyć, albo zrobić sobie samemu dość łatwym sumptem, a z taką jest trudniej.
1 likes
@Pates, taka ramka to proszenie się o kłopoty. Wtedy to każdy, kto będzie miał ją w swoich łapskach może podrobić twój podpis. Poza tym nie da się zrobić czegoś takiego żeby wyglądało jak normalny podpis
1 likes
To tak jak by powiedzieć, że karta bankowaa to proszenie sięo kłopoty, a po drugie pewnie nawet z taką dokładną ramką i tak inaczej trochę piszesz te litery, ogólnie polecam samą ramkę z czegoś wyciętą, tylko tyle żeby trzymać się prosto w podpisie.
1 likes
No tak, ale do karty jednak pim trzeba znać, żeby się dało coś więcej kupić, to już nie ma żadnych zabezpieczeń, więc każdy takiego podpisu może użyć.
1 likes
Teraz chyba do 100 zł na ogół możesz płacić bez pinu.
Z resztą możesz dowód zgubić itd itd.
W każdym razie i tak uważam to za taki średni wynalazek, polecam zwykłą ramkę z czegoś wyciętą i tyle.
Z resztą możesz dowód zgubić itd itd.
W każdym razie i tak uważam to za taki średni wynalazek, polecam zwykłą ramkę z czegoś wyciętą i tyle.
A jak wepniesz sobie google albo Apple pay, to o pinach możesz zapomnieć w ogóle. :)