Hej, hej wszystkim. Mam do was pytanie w jaki sposób się podpisujecie. Wiem, że istnieje coś takiego jak podpis kciukiem, ale to w większych i znanych miastach, można również wyrobić sobie pieczątkę, choć ja nie jestem tego zwolenniczką, bo nie wszędzie jest to przyjmowane. Ja osobiście nie dawno wróciłam do nauki pisania, bo kiedyś się uczyam, ale porzuciłam, mno ale powracam, a wy jak sobie z tym radzicie, jak umiecie się podpisywać to jak się nauczyliście i jaką formę preferujecie? pozdrawiam
A ja mam swój własny wzór. Z resztą pomysł w naszym przypadku mega popiepszony i apsurdalny. Niech ktoś się ciebie zpyta czy ty podpisałeś-aś dany dokument i czy to twój podpis.
Ja albo inicjały, albo parafka. Mam tak długie nazwisko, że to jest dramat się jego całego nauczyć :D Acz kolwiek kiedyś umiałem, ale niestety wyszedłem już z wprawy. Zbyt rzadko się podpisuję :(
Zaraz zaraz: Ja tu czegoś nie rozumiem: Twierdzisz, że od podpisów masz pełnomocnika, ale z drugiej strny uważasz, że należało by to czynić samemu? Zaprzeczasz sam sobie ;)
Chyba chodziło o to, że jakby było trzeba, to ktoś taki jest, ale woli sam, no nie? Popraw mnie, jak się mylę. Ja akurat miałam o tyle łatwiej, że poznałam wszystkie drukowane czarnodrukowe litery jeszcze w przedszkolu i zerówce, więc byłam troszkę przyzwyczajona do rysowania tych literek, xd, więc jak w Laskach na orientacji zaczęłam się uczyć podpisu, to nie było to dla mnie takie trudne. I, żeby nie było nieporozumień, ucząc się druku już nie widziałam. Aktualnie umiem się sama podpisać i raczej to robię, choć często piszę pierwszą literę imienia i całe nazwisko, bo pisanie litery "j" jest koszmarne. :d
Ja też bym tego nie używała wszędzie, bardziej chodziło mi o to, że spodobał mi się pomysł posiadania własnej pieczątki. Wyobrażacie to sobie? Przychodzi do ciebie w szkole na przykład, albo w pracy ktoś z ankietą, pytaniem, listą na jakąś zbiórkę czy imprezę i się pyta: no i jak, staaary, co o tym myślisz? A ty możesz się zastanowić, a potem z poważną miną odpowiedzieć: oczywiście, że tak, masz tu podpis kirownika! :d
Ja się podpisuję inicjałami (dwa imiona i nazwisko), ale jak dla mnie to jest bez sensu, bo za każdym razem mój podpis jest trochę inny... Rozważam wyrobienie pieczątki, a pomysł z pieczątką i tym moim własnym bazgrołem obok wydaje się super. Wiecie co? Ostatnio w urzędzie miałam spięcie z panią z okienka (byłam z tatą), bo pani sobi zażyczyła podpisu. Podpisałam, jak umiałam. A tamta na to, że "ale czytelnie". Ja na to, że nie umiem. "No ale jak to? Musi być czytelnie"! Ja, że umiem tylko tak, to jest mój podpis. A ona na to: "Czy Ona nie umie pisać"? Tak do mojego taty powiedziała. Nie było problemu przy wyrabianiu dowodu, zakładaniu konta, wyrabianiu EKUZ na wyjazd, paru innych rzeczach, a przy zameldowaniu na pobyt czasowy pani poszła do kierownika i powiedziała, że to złośliwość z naszej strony, że jej utrudniamy pracę... I dlatego zastanawiam się nad pieczątką, ale tamta madame pewnie tego też by nie przyjęła...
no ja teraz zmianiłam styl. Mam pieczątkę na niej parafkę czyli literka m w moim przypadku, albo jak ktoś areczej komuś nie będzie coś pasować to podpisuje się nazwiskiem, no i powiem wam jest różnie raz wystarczy ta pieczątka a raz muszę się podpisać jest tak pół na pół. A co do julitki hm a nie lepiej ci będzie na tej pieczątce stawiać jeden znaczek czy literkę niż 3, myślę, że będzie ci wygodniej.