W domu

Zamiatanie

Założony przez gadaczka 26 wpisów ostatni wpis 5 miesięcy temu Strona 1 z 2

#1 1 polubienie

Czy jest to dla was problemem? Skąd wiecie gdzie jest brudno i jak nagarniać?
Dziękuję użytkownikom portalu Elten Link za możliwość obserwowania środowiska niewidomych. Stanowiło to dla mnie etap wstępny do pracy z niewidomymi na żywo.

#2 2 polubienia

Jak nagarniać to chyba kwestia prób, a co do sprawdzenia czystości to chyba niestety łapki trza poświęcić w imię wyższego dobra. :d Inna rzecz, że u nas częściej odkurzacz pracuje i musi być coś faktycznie takiego, co jest dla takiego urządzenia niewskazane np. szkła coby szczotę wyciągać.

#3 2 polubienia

Tomecki, lajk. Nic wincyj.
____________Panu się zdaje, że życie polega na tym, żeby dorosnąć. Co? Być dorosłym; zdać egzamin; zadośćuczynić normom. A co to jest norma? Czy pan, jako psychiatra może mi odpowiedzieć? Co to jest norma? Nie może pan, bo to jest g**no.

#4 1 polubienie

ZNalazłam sobie swego czasu na to pewien patent. Mianowicie, jeśli mam do czynienia z miotłą na długim kiju albo odkurzaczem z rurą, odkurzam lub zamiatam na bosaka. Wtedy dobrze czuć wszelkie większe brudy, które zostają.

#5 2 polubienia

Dokładnie. Właściwie jeno szkło zamiatam, a to już przy użyciu łap jednak, jakkolwiek niebezpiecznie to brzmi. Kiedy szkło już zamiotę, to i tak lepiej potem odkurzyć, bo czasami takie drobniutkie igiełki zostają.

#6 2 polubienia

Jak się uważa i delikatnie zbiera, to i szkło nie straszne. Sprawdzone wielokrotnie osobiście.

#7 2 polubienia

Właśnie. Ale tłumacz to widzącym. xd
Często jak coś robię łapskami, zaraz jest przerażenie. Z drugiej strony jednak, zdaję sobie sprawę, że dla widzących może to średnio fajnie wyglądać.

#8 2 polubienia

Robić swoje, jedyna rada.

#9 3 polubienia

Ja tam nie lubię zamiatać, chyba że już muszę, ale to tak jak poprzednicy, sięgam po miotłę, jak coś dla odkurzacza niewskazanego.
***
🇺🇦 🇵🇱

#10 1 polubienie

Też nie lubię zamiatać.Zdecydowanie bardziej wolę odkurzacz.
Wojna to pokój. wolność to niewola.
Ignorancja to siła. G. Orwell "Rok 1984"

#11 1 polubienie Zarchiwizowany

przepraszam, że tak bezpośrednio, ale: nie przykleja Ci się ten brud z podłogi do rzeczonych nóg? bo jak tak, to moim zdaniem jest to sztuka dla sztuki, bo i tak się to roznosi od nowa. :)
--Cytat (Zuzler):
ZNalazłam sobie swego czasu na to pewien patent. Mianowicie, jeśli mam do czynienia z miotłą na długim kiju albo odkurzaczem z rurą, odkurzam lub zamiatam na bosaka. Wtedy dobrze czuć wszelkie większe brudy, które zostają.

--Koniec cytatu

#12 1 polubienie Zarchiwizowany

A z zamiataniem też się nie przeprosiłam. Nie mam dobrej koordynacji w rękach. Odkurzacz jest OK. Oprócz wielkiego bydla, mam taki mały, klasyfikowany do samochodowych. Nim sprząta się to, co drobne i ciężkie do zgarnięcia miotłą i szuflą.

#13

w ogole mokre stopy hodzac popodlodze wezma nasiebie wszystko:D
nie no zartuje, ale tak rzeczywiscie jest.

#14 1 polubienie

Jak się coś przylepi, to ocieram nogę o miotłę albo wylot odkurzacza :P

#15 3 polubienia

Nie zamiatam, no chyba, że szkło, poza tym odkurzacz jednak sprawdza się o niebo lepiej.
"Nie wolno się bać.
Strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja."
- Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("

#16 2 polubienia

Ja zamiatam zmiotką prosto na szufelkę. Co prawda to mało wygodne bo przesuwam się na kucąco, ale przynajmniej nie poleci na wszystkie strony.

#17 1 polubienie

Jak ktoś nie wie, zmiotka to szczotka z krótką rączką, równoległą tak by dobrze zmiatać na szufelkę.

#18 2 polubienia

Zawsze kiedy zdarzy mi się zamieść, bo na przykład z jakiegoś powodu nie mogę odkurzy, mam poczucie, że zamiecione jest źle. :(
***
🇺🇦 🇵🇱

#19 1 polubienie

wolę odkurzać.

#20 3 polubienia

Również wolę wszelkie inne formy sprzątania, a jeśli już zdarzy mi się zamiatać, to tylko zmiotką na szufelkę.