nie horror, tylko powieść epistolarna. :P -- (Monte): Lalkę jakoś przeżyłam, Makbeta też, ale taka np. Zbrodnia i Kara... No tragedia jakaś. Albo Ludzie bezdomni. Albo Cierpienia Młodego Wertera, horror!
Żałuję, że przeczytałam książkę "Dziewczynka, która widziała zbyt wiele". Liczyłam na to, że zakończenie będzie jakieś bardziej precyzyjne, i w ogóle że dowiem się czegoś ciekawego, a tu nic..
Nawet jeśli jesteś aniołem, zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie przeszkadzał szelest twoich skrzydeł. Autor nieznany.
Tak, zdecydowanie żałuję, że przeczytałam "Życie i śmierć" Stefanie Meyer. -- (Zuzler): Słuchajcie, ale wątek jest o książkach w ogóle, nie tylko o lekturach szkolnych. Czy są jakieś pozycje, których przeczytania serdecznie żałujecie?
--
"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. ... Jestem tylko ja." - Litania Bene Gesserit przeciw strachowi ("
Zależy, kto co lubi. :P -- (Zuzler): nie horror, tylko powieść epistolarna. :P -- (Monte): Lalkę jakoś przeżyłam, Makbeta też, ale taka np. Zbrodnia i Kara... No tragedia jakaś. Albo Ludzie bezdomni. Albo Cierpienia Młodego Wertera, horror!
Żeby, droga Agatto, pokazać, że i tak ludzie się bawili i tak próbowali krzyczeć, że mają swoje zdanie. -- (Tygrysica): I za mało w programie jest poezji. Chociaż po co takie "But w butonierce" i podobne"
Ja z antylektur nie lubiłem krzyżaków, byłem zdecydowanie na tę lekturę za młody, to było w gimnazjum. Bardzo lubiłem z kolei Anię, przeczytałem jej chyba wszystkie części, gdy jeszcze nie była w kanonie lektur, bo wiecie, ten kanon się zmieniał co roku.
A ja tam lubiłam O psie, który jeździł koleją. Pamiętam, że mi się to podobało -- (mateponczas): Jeszcze z lektur wykreśliłbym dziadów, potop i o psie, który jeździł koleją.
Anka z doliny rostoki to była tak słodka do pożygu i tak się zastanawiam, czy aby nie lekko upośledzona. Mati czemu chcesz wykreślać Potop i psa, który jeździł koleją. Ja to bym zdecydowanie wykreślił Boskie i Nieboskie komedie i Cierpienia Vertera.
Potrzebuję papugę, gdyż ściga mnie kruk, za to że pożyczyłem pieniądze od bociana.
Nie rozumiem i chyba do końca swoich dni nie zrozumiem tych romantycznych uniesień. Wielkie improwizacje, jakieś piętrowe konstrukcje wierszowane nieee! To trochę dla mnie jak pakowanie mydła w siedem paczek i chlebaczek. Fatygi mnóstwo, sprzątania też, a mydło... cóż... jakie mydło jest, każdy widzi. Swoją drogą ponoć to o koniu z pierwszej polskiej encyklopedii też jest jakąś pomyłką, a opis jest dość dokładny.