Forum

Wasze sny

Forum mieszane

Poprzednia 7 / 18 Następna

lukasz1993258

#121 ·

Transcription

Słuchajcie, dzisiaj miałem bardzo nietypowy sen Związany właśnie z klango, nie wiedzieć dlaczego Sam się zastanawiałem dlaczego I doszedłem do wniosku, że nie wiem dlaczego akurat o klango I co to miało zwiastować? Przecież wiadomo, że klango już nie ma Ale nie tyczył się sen bezpośrednio klango, że niby włączyli serwery czy coś w tym stylu Ten sen Tyczył się, że tak powiem, archiwum klango Czyli coś, co Dawid ma ściągnięte na swój dysk Ale jest problem z udostępnieniem go Z racji problemów, które robi firma Myślę, że to jest pito I tego tyczył się właśnie sen Więc tak jak wspomniałem, nie wiem Co to ma zwiastować Mam nadzieję, że Dobre rzeczy Bo co do archiwum To ja jednak chciałbym bardzo mieć to archiwum Mimo to, że Zajmuję tyle, ile zajmuję Chciałbym mieć to całe archiwum I zrobiłbym wszystko, żeby je mieć Bo to jednak wspomnienia to wspomnienia A jednak uważam, że Dawid Sporo Się natrudził Żeby nawet z forów głosowych Wyjąć Te archiwum No ale przejdźmy do snu Bo właśnie sen się tyczył tego Śniło mi się, że Dawid Udostępnił link, pod którym można było Pobrać archiwum No wiadomo, zawierało Zarówno fora tekstowe Jak i również Fora, że tak powiem, głosowe Tylko, że to było Coś dziwnego, bo To, co Dawid udostępnił Było to w formie Instalatora Zainstalowałem to I słuchajcie Jaki numer Włączam to To się nazywało Klangoarchiwum.exe No i co w tym wszystkim Było? Było śmieszne Ja to włączam A tam Muzyczka Czytałem stereofonicznie Znaczy na początek był tekst Klangoarchiwum I to Coś takiego I nagle pojawiła się ta muzyczka Z tematu dźwiękowego Ta muzyczka audiologa Tego Klangoarchiwum No i potem powiedziało Nie mam Nie mam niemałego Nic nowego Witaj w klangoarchiwum I podkładam informacja Ten program służy wyłącznie Do wspomnień Związanych z klango Które nigdy już było A obecnie już upadło Nie można w tych wątkach się wypowiadać Można je odsłuchiwać Nie łączy się to Bezpośrednio z serwerem Naciśnij spację, aby powtórzyć Lub enter, żeby kontynuować I to było Jakoś tak Tak dziwnie zrobione Że On jakby pamiętał, że Mówiło mi, nie mam nic nowego Mimo to, że nie było internetu Nawet sprawdzałem tym śnie bez internetu Nie mam nic nowego Wchodziłem w forum głosowe Wszystkie wątki były tak Jak powinny być Tylko nie dało się w nich Ani udzielić, ani nic I to wyglądało tak dziwnie Że Byłem lekko Szczerze powiedziawszy Zdumiony I ja naprawdę Nie wiem co ten sen miał znaczyć Mam nadzieję, że Dawid Będzie miał możliwość Udostępnienia tego archiwum Bo ja bym bardzo chciał mieć to archiwum I nie mam zamiaru tego ukrywać Także taki sen miałem Pozdrawiam


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

DJGraco

#122 ·

Transcription

No nie wiem. Swoją drogą byłem bardzo zaskoczony jak ten sen odsłuchałem. Szczerze mówiąc, mi się rzadko śnią rzeczy komputerowe, ale ogólnie to... Kurde, no. Naprawdę, gdyby... Nie wiem, bo ja sobie nie wyobrażam, żeby Dawid to udostępnił w formie aplikacji Klango. Ale swoją drogą, kurde, to byłoby fajne, gdyby coś takiego było. Bo to byłby normalny program Klango, tylko że archiwum. To byłoby... To jest... To jest piękne po prostu. Naprawdę. Ja nie wiem, czy Dawid coś takiego zrobił. Chyba teoretycznie byłoby... No nie wiem, czy dla Dawida byłoby coś takiego możliwe, ale... Ja się nie będę zmuszał, ale napisz o tym Dawidowi. O tym śnie. Może coś... Może... No nie wiem, może jakieś odśnienie. Tylko, nie wiem, napisz. Napisałeś Dawidowi o tym śnie, bo ja nie będę pisał. Tobie się coś śniło, to ty masz napisać. Jeśli nie chcesz napisać, no to okej, nie będę cię zmuszał, ale... No ale tak ci sugeruję, żebyś napisał Dawidowi o tym śnie. No. Pozdrawiam.


lukasz1993258

#123 ·

Transcription

To znaczy, jak powiem w ten sposób, nie sądzę, żeby Dawid coś takiego był w stanie zrobić, bo chyba tym bardziej by film Asiemito by się mogło przypierniczyć, za przeproszeniem, ale sen sam w sobie był po prostu piękny. Najbardziej zadziwiające w tym filmie było to, że po prostu ta aplikacja miała zapamiętane ostatnie zdarzenia, jakie były i to niezależnie od tego, tak jak wspomniałem, czy był internet, czy nie, jak ją się włączyło, było, nie ma nic nowego. Tylko nie mogłem dociec, na jakim koncie ona była zalogowana przed wyłączeniem serwerów Klango. Zanim... Zanim Dawid był w stanie coś takiego zrobić w tym śnie, ale no, tyle.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

matid25

#124 ·

Transcription

Ostatnio mi się śnił Elten, też taki z jednych dziwnych słów, że na Elten nie dostałem bana. I co ciekawe, dostałem bana w ogóle przez Facebooka. Pisałem sobie z kolegą, który w ogóle nie jest związany ze społecznością Eltena, wysłałem mu wiadomość, no i nagle ta wiadomość nie poszła i był ten taki komunikat, jak ktoś kogoś blokuje nam M-Facebook, że ta osoba jest niedostępna, ok, link. No ok, mi się to pokazało, ale teraz trząkę w górę i było, że jestem zablokowany z powodu Elten Support. Przyszedłem sobie na Eltena i nie było w ogóle, nie mogłem nigdzie wejść. Na blogi wszedłem, co prawda jakoś mi się to udało, ale były normalnie aktualizowane blogi, były osoby, które tam czekali. Ale ja nie widziałem tych wpisów jakby, widziałem, że nie wiem tam, moja biblioteka, tam nie wiem, jakieś tam tytuły tam tych blogów, czy coś takiego. Ale jak przyszedłem na te blogi, to w ogóle były puste wpisy, a cały czas coś, coś dodawał. Kolejny sen, to mi się śnił, że byłem sam w domu, robiłem coś przy komputerze, a na dole w pokoju była podłączona piła. No wszystko spoko, fajnie. Tylko, że ta piła nie była. Nagle sama się włączyła. Ja taki zdziwiony stwierdziłem, o co tu kurde chodzi. No i chciałem się napić, no i w ogóle stwierdziłem, że ja chyba sobie pobiegnę, bo się jednak troszeczkę obawiam, czemu to się włączyło, kto to w ogóle włączył. No i zszedłem na dół i biegłem, pobiegnąłem do tej kuchni, w ogóle jakiś długi kabel był i szukałem gdzieś gniazdka, żeby to odłączyć, ale gniazdka nigdzie nie było. Ten kabel szedł gdzieś, nie wiadomo gdzie. I tam do piły do pokoju. Ale stwierdziłem, że ja tam nie wejdę, nie wiem jak ona jest ustawiona. Łańcuch się obracał, no to stwierdziłem, że tam nie pójdę, bo nie wiem, czy jest ustawiona łańcuchem do mnie, czy jest ustawiona do mnie tym takim silnikiem, no i wolę się jednak nie pociąć. No i wbiegłem potem na górę, stwierdziłem, że sobie pobiegam po tych schodach, bo nie będę szedł wolno, bo się trochę boję. No i tak siedzę, siedzę, siedzę, coś klikam, klikam i nagle coś jakby się... Ktoś jakby się na dole odkręcało. Ktoś jakby śrubki odkręcał czy coś. No stwierdziłem, że ja chyba i tak wychodzę, wyszedłem od góry, bo stwierdziłem, że jednak to jest trochę niebezpieczne. No i potem zadzwoniłem chyba do dziadka, że jestem na zewnątrz, bo w domu coś jest nie tak. No i dziadek mi później powiedział chyba, że właśnie piła się odkręca sama z podłogi, że dobrze, że wyszedłem, bo ona się odkręca i że najprawdopodobniej po mnie sobie pójdzie. No to ja stwierdziłem, że w takim razie jadę gdzieś dalej, bo nie wiadomo jaki ona ma zasięg tego kabla, bo stanę koło domu. I wolę jednak nie być przestraszony. Zastąpiły pocięty.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

DJGraco

#125 ·

Transcription

Witam Was wszystkich, bardzo serdecznie wsiągam, bo gdzieś w dość nietypowym sensie uśniło mi się jakoś dwie noce temu, ale to pewnie się o nim przypomniało, tak więc, tak, zapewne kojarzycie te takie domofony przy blokach firmy Lascomex, no wiecie, te takie plipkające, mówię o tych z cyframi 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, kluczyk 0 i delete. Takie, te takie dotykowe, ale cyferki są wyczuwalne. No, one są w całej Polsce, więc... No i śniło mi się coś takiego, że w tym domofonie można było sobie radio włączyć. Była jakaś antena na bloku i mogę nawet radiowawa odbierać. Świnoujściu, a to Świnoujście do Szczecina jest jakieś 100 km? Tak. Ale szczerze powiem, że sen jest częściowo na faktach oparty, bo przy dobrym radiu da się złapać u nas radiowawa na 93,2. Tak, to mi to jest dziwne.


lukasz1993258

#126 ·

Transcription

To teraz ja Wam opowiem mój sen, który był dzisiaj, a właściwie wczoraj w nocy i to był bardzo dziwny sen. Mianowicie miałem dwa sny tak naprawdę, ale już przechodzę do sefna sprawy. Sytuacja pierwszego snu była jakaś taka dziwna, ponieważ ja nagle znalazłem się u siebie w moim byłym domu w Sosnowcu i to było tak jakby dziwnie skonstruowane, bo ja jakbym był w dwóch miejscach naraz i tak jakbym był w telewizji i jednocześnie... byłbym u siebie w domu. Już tłumaczę dlaczego tak jest, dlaczego tak było tak naprawdę. Ponieważ tak, moja mama z moją siostrą oglądały sobie Gdyniarzy i dochodziła już w tym momencie końcówka tego serialu. ...i... ...nagle przed reklamą okazało się, że był zwiastun co będzie po reklamie, że jakiś ich kolega z Gdyniarzy zginął, bo był jakiś wybuch. No i pojawiała się reklama i potem nagle komunikat, że u nas w domu, czyli tam gdzie byłem będzie wybuch. ...to wyglądało tak dziwnie, że to co ja widziałem wtedy to było tak dziwne, że.... ...to wyglądało tak dziwnie, że... ...to co ja widziałem wtedy to było tak dziwne, że... ...to co ja widziałem wtedy to było tak dziwne, że... To co się działo tam w serialu, to tak jakby się działo też u nas w domu rzeczywistości i faktycznie skończyły się reklamy, były zapowiedzi i nagle ktoś mi powiedział, że będzie wybuch w domu, że niestety nie zdążymy uciec, że muszę zginąć, że musimy wszyscy zginąć. I nagle przez okno wpadli właśnie aktorzy z gliniarzy, żeby to było śmieszne w ogóle, tak jakieś pokręcone było. No i cóż, finał tego snu był taki, że niestety, ale faktycznie był wybuch, ja nawet chciałem jeszcze uciec, ale już niestety nie zdążyłem nigdzie uciec. No i nagle poczułem, że leżę na ziemi, chciałem krzyknąć, ale nie mogłem, nagle mi zasło w powietrzu. Nagle poczułem, tak jakbym nie miał siły w ogóle cokolwiek zrobić, cała ta podłoga, którą czułem pod siebie, nagle zaczęła tak wirować, zanikać, chciałem ponownie krzyknąć, nie mogłem. No i co? I nagle poczułem, tak jakbym opuszczał tą podłogę i nagle odkryłem się na łóżku. A drugi sen to po prostu był... Był taki zwykły, mianowicie śniło mi się, że byłem po prostu w więzieniu, nie wiecie czemu i tam za wszelką cenę chcieli mnie troszkę, że tak powiem, upodlić. Nie wiem, dlaczego taki sen dzisiaj miałem, ale tak to niestety wyglądało, także na razie tyle z takich ciekawych snów, co mi się śniło. No i chyba tyle na razie, pozdrawiam.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lukasz1993258

#127 ·

Transcription

Heju przepraszam jaki jestem nieogarnięty Nie za słowo w powietrzu Tylko za słowo w gardle Czy ja zawsze muszę być taki nieogarnięty Pozdrawiam Życzę miłej nocy


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

matid25

#128 ·

Transcription

To mi się dzisiaj śniło, że u nas koło domu jeździły pociągi, tylko że pociągi jeździły w taki dosyć specyficzny sposób, bo jak się wyszło na balkon, to balkon wychodził na tory. Jak pociąg jechał, to można było wyciągnąć rękę przez baroczkę, normalnie się pociągu dotykało, tak było blisko. Potem te pociągi miały jakiś taki, nie wiem, wjazd czy coś takiego, jechały po dachu i z dachu zjeżdżały i jechały dalej. I jeszcze, co ciekawe, przejeżdżał przez korytarz na górę, więc jak się schodziło na dół, to trzeba było uważać, żeby nie władować. Nie władować się pod pociąg. One jakiś tam przejazd, jakiś tam tunel miały, wyjeżdżały z tunelu korytarzem, potem z korytarza tam koło balkonu, potem na górę dachem i dalej sobie te pociągi jechały.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

lukasz1993258

#129 ·

Transcription

O kurcze, to bardzo ciekawy sen miałeś. Ja ci powiem szczerze, że ja zawsze lubiłem pociągi i lubię pociągi. Jakbym miał takie pociągi przed tym, przed blokiem? Czemu nie? Ja tam bym się cieszył, bo na przykład jeżeli chodzi o mnie, to mnie pociągi bardzo odprężają i uspokajają. Więc podejrzewam, że jeżeli chodzi o mnie, to w ogóle by mi to nie przeszkadzało. Tyle. Dziękuję za uwagę.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

kmicic92

#130 ·

Transcription

A mnie dzisiaj się śniło, że zmarł Krzysztof Cugowski z wódki Suflera, ale to była jakaś taka informacja, że on został rozstrzelany jakoś, czy coś takiego, to w ogóle jakieś takie było, później to w ogóle poplątało się to wszystko, jakoś tak dziwne to było w ogóle, że go rozstrzelali gdzieś, to jest w ogóle jakieś dzisiaj normalnie. Dziękuję.


matid25

#131 ·

Transcription

To mi się śniły mikrofony binauralne Roland CS-10, dlatego, że jestem na etapie kupna tych mikrofonów, w najbliższej przyszłości, myślę, że sobie je sprawię, no i mi się śniło, że już ta paczka przyszła z tymi mikrofonami, zaspokowałem te mikrofony, one były grubości baterii paluszków, tych normalnych, no to podłączyłem wszystko, no, odpaliłem Olympusa, no oczywiście było za głośno, to ściszyłem mikrofony i zaczęły się dziać dziwne rzeczy, dlatego, że Olympus zaczął te mikrofony, zaczął nagrywać z jakimś echem, znacznie dziwnym, co w ogóle utrudniało chodzenie i w ogóle, bo strasznie wszystko się odbijało, nie dało się w ogóle z nimi chodzić, jeszcze ciekawego, po paru tam minutach takiego nagrania, wyłączył się prawy kanał i nagrywał tylko lewy, no to pomyślałem sobie, że może Olympus już fiksuję, może coś mu się po prostu tam dzieje, bo w sumie już go 3 lata mam, no to zobaczymy Zuma, Zum też jakby nie pierwszej młodości, no, ale może coś po prostu będzie lepiej chodzić, podłączyłem do Zuma, no i w sumie taka sama sytuacja, że straszne echo i nagrywa tylko prawy, czyli lewy kanał, prawy się wyłącza po paru minutach, no i co ciekawe, nawet jak nie było nic włączonego, tylko mikrofony były podpięte, czy do Zuma, czy do Olympusa, zaczęły nagle się, później zaczęły się, same istnie sprzęgać, nawet nie był włączony odsłuch, czyli ten tryb standby, nic nie było włączone, a one po prostu same z siebie generowały sprzężenie, trzeba było po prostu odłączyć mikrofony, lub włączyć rejestrator, no i się budziłem.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

Prof.Falkowicz

#132 ·

Transcription

To ja wam powiem takie coś, że mi albo się śnią sny erotyczne, albo samoderstwa. Czyli dosyć łeb nad kamieniem, głowę, albo nohami coś zaśga, słuchajcie. A mój najdziwniejszy sen, to był sen w roku 1994. Pamiętam to jak dzisiaj. To było, kiedy słychałem w nocy w RMF FM, koncertu grupy Erasmus w 1994 właśnie. Śniło mi się, że miałem kasetę z tych koncertów. I... Kiedy wróciłem, że jestem na rewolucjonę, trzecia piosenka kończyła koncert. A jak wróciłem do nas na pierwszą, trzecia piosenka podpoczątkowa. No. A od tego czasu, co tak wydziałem, śnią mi się samoderstwa, albo sny erotyczne. Sny erotyczne. Także... To tyle w moim poście. Podam wszystkich arek.


matid25

#133 ·

Transcription

Mi się przeważnie śnią sny, że np. prowadzę jakiś pojazd, jakiś autobus, jakiś pociąg, jakiś samochód. Ostatnio mi się właśnie śniło, że prowadziłem maluszka po Warszawie i gdzieś tam po mamę miałem podjechać i właśnie jechałem sobie maluchami. Też mi się właśnie śnią różne nagrywania, jak coś tam nagrywam, rejestruję, to mi się gdzieś tam śni, że coś tam jestem. Teraz mi się binauralki bardzo często śnią, bo po prostu czekam na nie i doczekać się nie mogę. Jeszcze zamówienie idzie i po prostu mi się śni, że jebam, że już gdzieś tam chodzę i coś tam nagrywam binauralnie. No i też mi się czasami zdarzają koszmary, ale to po obejrzeniu jakichś dziwnych filmików przed spaniem czy coś takiego, czy w granie jakiejś takiej gry, że coś mnie, nie wiem, goni jakiś potwór. No i raz mi się właśnie śniło taki koszmar, aż sąsiad przyszedł, zapytał się co mi odwala, dlatego, że oglądałem sobie coś na YouTubie, coś właśnie strasznego przed zaśnięciem. No i ja mieszkałem tam w Krakowie w starej kamienicy od podwórka, czyli nie było w ogóle ani światła i nie było w ogóle odgłosów z zewnątrz. Tylko taka totalna cisza. Ciemno, cicho i strasznie. A zwłaszcza jeszcze jak okna były zamknięte, to też w ogóle człowiek się czasami bał. No i po obejrzeniu takiego filmiku poszedłem spać. I mi się śniło, że byłem na jakiejś imprezie ze znajomymi, duże wódy. No i ja miałem jako jedyny z tych moich znajomych samochód. I miałem ich poodwozić. I po prostu do domów rano. Po imprezie położyli nas gdzieś w jakiejś tam stodole. No, stodoła jak stodoła. A tam znajomy stwierdził, że on położy się w takiej, nie wiem, sadzawce, basenie, coś takiego. No a ja powiedziałem, że będę spał na podwódce, bo nie będę bał się tego basenu, jeszcze w ubraniu. No to już w ogóle pasakra. No i tak już wszyscy leżymy, już tak przesypiamy. Miałem go do niego, żeby wyrzeć z tej wody, bo jak zaśnie w wodzie, to będzie niefajnie. I nagle zaczęły wychodzić takie wielkie żaby. Takie naprawdę jakieś, takie duże te żaby były. I one gryzły. No to ja zerwałem się z tego, z tej podłogi tam. I zacząłem walić po prostu rękami w stodoł, żeby mnie ktoś tam nas wypuścił. Że tu jest coś się dzieje, jakieś żaby, żeby ktoś nas wypuścił. No i właśnie wtedy sąsiad przyszedł zapytać, co mi odwala. Dlatego, że po prostu się okazało. Że ja po ścianach waliłem po prostu. No to były takie drewniane ściany. I to się wszystko niosło. I ja po prostu waliłem z całej siły u ściany. No i ja mówię, że mi się coś po prostu śniło. Mi się śniło, że jakieś tam w stodoł lepłem. No i sąsiad po prostu się ze mnie śmiał. Śmiała jakaś 30-30. No i potem ze mnie się śmiali chyba z tydzień czasu. Właśnie z tego, że tak waliłem po ścianach. Zdjęcia i montaż.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

Prof.Falkowicz

#134 ·

Transcription

No to masz sny, kolego. Ja tutaj mam niezłe sny, powiem ci, ale szkoda, że nie ma rejestratorów snów. Bo gdyby to nagrać, to byłby niezły serial z tego, nie?


matid25

#135 ·

Transcription

No, taki rejestrat od snu, dobra sprawa by była, można byłoby sobie jakieś fajne sny naprawdę takie dobre pozostawiać sobie na dysku i później do nich wracać. Albo raz mi się śniło, że z Warszawy do Krakowa można było iść jakimś takim korytarzem, że był skrót, gdzie normalnie wchodziło się w Krakowie do tego korytarza i za parę minut wychodziło się w Warszawie. Albo na przykład kiedyś lunatykowałem, jak miałem 12 lat, to mi się śniło, że sąsiadkę wkurzam, czyli tupię i walę nogami i w ogóle. No i co się okazało, rzeczywiście lunatykowałem, bo tupałem nogami, waliłem, biegałem, drzwiami trzaskałem, no i sąsiadka przyszła do mnie na głodę, co ja po prostu robię. To mnie jakoś tam babcia obudziła i mówi, że ja lunatykowałem i biegałem przez sen. Tak. Tak.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

kmicic92

#136 ·

Transcription

Ja pamiętam, jak byłem mały, to chciałem sen nagrać właśnie i właśnie pamiętam, że się dziwiłem, czemu się nie da nagrać.


Prof.Falkowicz

#137 ·

Transcription

No nie da się właśnie nagrać, bo wiesz, nikt nie zrobił w komputerze rejestratora snów, a szkoda. Jakby ktoś chciał, to zaproszę Was do włączku, który utworzyłem dzisiaj, o nazwie Świeższej Chitariki, na forum dyskusji o niepełnosprawności. Także serdecznie zapraszam. A co do snów... ... ... ... ...


Krepel88

#138 ·

Transcription

Bardzo masz fajne i oryginalne sny, Mateuszu. Bardzo, bardzo fajnie się ich słucha. Pozdrawiam cię.


matid25

#139 ·

Transcription

No a właśnie to przez różne właśnie takie oglądanie różnych dziwnych rzeczy na noc, granie w jakieś straszne gry na noc, no i potem właśnie takie różne dziwne sny się śnią. Właśnie wyobraźnia płata mi różne ciekawe figle.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

matid25

#140 ·

Transcription

Witajcie, dzisiaj mi się śnił dziwny sen, szkoła masażu w Krakowie. Siedzieliśmy sobie w 314 u mnie w pokoju, byliśmy już na drugim roku. Siedziało tam chyba dwie czy trzy koleżanki i powtarzaliśmy sobie słówka z angielskiego. Ten kolega, który był na pierwszym roku, jak ja kończyłem szkołę, no to tu w śnie był ze mną na roku. No i my powtarzamy słówka, a on ciągle mnie pyta o masaż, o jakieś tam chwytę. To w końcu mu zwrócił uwagę, że teraz się nie zajmujemy masażem tylko angielskim. Po południu jest czas, to mu ten masaż pokaże. No to on stwierdził, że on idzie na angielski. No i dostaliśmy nagle maila klasowego, bo tam było tak, że mieliśmy mieć maile klasowe, taki jeden wspólny mail. I dostaliśmy wszyscy wiadomość, że... ...nie, do naszej klasy dochodzi dwóch nowych uczniów. No to my tacy zdziwieni, jak to, koniec roku, dwóch nowych uczniów? No to chyba Ilona napisała zapytanie do wychowawcy, czy oni w ogóle coś umieją z masażu. Wychowawca odpisał nie. A my, no to takie ładnie, to jaką chcą, oni chcą nadrobić materiał. No i dzwonek na lekcję. No to ja biorę Olympusa, ale jest 14 w rękę. Laptop. Laptop w rękę. I zaczynam szukać karty dźwiękowej. Nie mogłem jej znaleźć. Obszukałem półpokoju. Powywalałem szafki. I karty nie ma. No to mówię, Iloniecy, ja dzisiaj nie mogę iść na angielski, bo nie mam karty. No to Ilona, chodź do pani, się może zwolnimy. No to poszliśmy do pani od angielskiego się zwolnić, że ja nie mam karty dźwiękowej. No i niestety na angielskim być nie mogę. No to pani od angielskiego powiedziała, że nie z nią to załatwiać. Tylko muszę iść do pani dyrektor się zwolnić. No to poszliśmy na pierwsze piętro do sekretariatu. Zwolnić się u pani dyrektor, że niestety, ale dzisiaj nie mogę być na angielskim, bo nie mogę znaleźć karty dźwiękowej. Obszukałem półpokoju, no i nie ma. No i niestety nie dam rady być bez karty dźwiękowej na lekcji. No pani dyrektor mówi, no okej, no może mnie zwolnić, tylko że do jutra muszę znaleźć kartę, bo jak nie, to będę musiał semestr powtarzać. Dziękuje.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)
Poprzednia 7 / 18 Następna