Forum

Wasze sny

Forum mieszane

Poprzednia 2 / 18 Następna

kmicic92

#21 ·

Transcription

No tak, ja miałem taki sen dziwny o spadaniu ze schodów, że lecę i sobie myślę, że zaraz uderzę w ziemię, ale nie uderzyłem. Lecę, lecę i tak nie ma końca. W taką pustkę jakby spadam.


rafalko112

#22 ·

Transcription

Witam Was serdecznie w ten świąteczny dzień 25 grudnia. Ja chciałem Wam powiedzieć też swój sen taki dość dziwny, że stałem sobie też w jakimś pokoju czy coś, no tak w pokoju. I potem, no oczywiście teraz to mnie śmieszy, ale jako dziecko to dla mnie to było takie dość niefajne. Taki sen, że stałem sobie w pokoju, nic, nic, nagle takie tiam, tiam, tiam, tiam, tiam, tiam, tiam. No oczywiście to jest takie głupie, ale ja jako dzieciak naprawdę się przestraszyłem. Dzięki Bogu, że się obudziłem, ale to taki głupi sen. Dziękuję za wysłuchanie.


radio plays is super

kmicic92

#23 ·

Transcription

Albo raz mi się śniło, że zapowiadałem nazwy stacji gdzieś, pociągu czy gdzieś.


djsenter

#24 ·

Transcription

Moje sny najczęściej są brutalne, brutalne koszmary, pełne przemocy, prawda, agresji, wulgaryzmów, no szkoda gadać, ale bywają też takie fajne, prawda, sny, pewnie każdego nastolatka, ale dobra, jeszcze nie będę się zagłębiał w ten temat, ale wiadomo o co chodzi. Tak, bywają też sny bardzo straszne i na przykład bywa tak, że ktoś mnie goni, a ja nie mogę nic z tym zrobić, że bardzo powolnie się poruszam i ogólnie, no nieciekawe, naprawdę, albo bywa też tak, że po prostu zapominam, nie pamiętam swoich snów.


Senter San

kmicic92

#25 ·

Transcription

Ano, to że uciekam przed kimś, to mi się też śniło, nieraz. Te nogi są takie jakieś ciężkie wtedy. I najlepiej to się wtedy na leżąco jakoś mi uciekało. Dziwne to takie, na leżąco. Jak mamę pytałem, to też, też podobnie miała.


DJGraco

#26 ·

Transcription

Nie wiem, ja miałem coś takiego, że, jeśli chodzi o sny, ja miałem coś takiego, że do tej pory się boję zasypiać na boku, pamiętam, że zawsze kiedy zasypiałam na boku, to śniło mi się coś złego, nie wiem, a to, że, już nie pamiętam, ale... A to, że to eł, eł, eł, eł, eł, albo jeszcze jakieś inne rzeczy, ci, którzy nie wiedzą, co to jest eł, eł, eł, eł, eł, to odsyłam do pierwszego mojego postu w tym wątku. No, śniło mi się też jeszcze jakieś, miałem też kiedyś też dosyć podobny koszmar. Dość... Szczerze, dość podobny koszmar, który objawiał się tym, że, nie wiem, że leżę sobie i słyszę jakąś muzykę, nie, a niby fajnie, wszystko fajnie, nie, ale ta muzyka się zbliża do mnie i ja, mówię, to było wtedy, kiedy jeszcze widziałem i ja widzę przed sobą głośnik, ale taki ogromny głośnik, który się do mnie zbliża, potem wchodzi na moje łóżko i już ma mnie zaraz zmiażdżyć, już ma na mnie stanąć, gdy się, gdy się obudzę i to też dosyć straszne swoją drogą było, bo, jak dla mnie, no. No, mówię, no, sny są różne, no.


daszekmdn

#27 ·

Transcription

Dzień dobry wszystkim, dzień dobry o 3 w nocy, tu gdzieś o 4, nie wiem w sumie, która teraz jest, tych wpisów się troszkę namnożyło, więc ich nie odsłucham, sorry, co do moich snów, potrafią mi się śnić straszne rzeczy, typu, że jest jakieś morderstwo, że ludzie się zabijają, coś, coś, przez takie miłe, typu, że spędzam sobie z kimś czas, kogo w sumie nigdy nie widziałem, ale słyszałem i rozmawiałem, i kreuje mi się tej osobie obraz po prostu w głowie, na podstawie informacji, że gdzieś sobie, nie wiem, idę z tym kimś, tudzież po prostu sobie z nim gadam na żywo, z kilkoma osobami miałem po prostu takie fajne rzeczy, aż było takie głupie, że zostałem zamknięty w jakiejś drewnianej rzeczy, bo chcieli mnie uprowadzić, czy coś, wyłamałem drzwi, bo chciałem kogoś uratować, kogo też porwano, coś z nim chciano zrobić, aż...


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

daszekmdn

#28 ·

Transcription

Wpis numer dwa, bo dźwięk zaczął się resamplować. Taki jest to limpus. Aż po takie naprawdę głupie rzeczy, gdzie śniło mi się, że zostałem zamknięty w jakimś drewnianym czymś. Bo chciałem uratować kogoś, kto został porwany. Wybiłem te drzwi jakoś. Wylazłem, jak zobaczyli, że stamtąd wylazłem, to powiedzieli, że mnie zjedzą wilki. Takie sierściaste jak koty takie, takie duże. To było. Nie wiem, skąd takie wyobrażenie wilków, ale okej. Chciało mnie ugryźć, to jakoś wyrwałem się. Ale drugi raz zaczęło już do mnie podchodzić. I tak sobie myślę, w tym śniadaniu, taki trochę świadomy ten sen był, tak na pół. Pomogłem sobie. Muszę sobie pomyśleć tak logicznie. I myślę logicznie, że ej, przecież tu trzeba całą siłę wziąć, w sobie zgromadzić i te wilki pożegnać. No i co? Odepchnąłem tego wilka, że poleciałem sobie na drugi koniec mapy. Bym powiedział takim językiem gamingowym, bo nie wiem, jak to określić, ale dość daleko. Zapytałem typa, który się przestraszył, że ja mogę takie coś zrobić z wilkiem, żeby sobie rozmowę zrobić z nim. O adres, gdzie jest ten ktoś, że tak powiem, schowany przed światem. Polazłem tam i sen się skończył na tym, że udało mi się odratować jakiegoś tam człowieka. Potem polazłem tam, gdzie były te wilki, a tam ja coś drwale ze drzewa cieli i na tym sobie sen skończył. Takie totalne, po prostu głupie, abstrakcyjne albo co jeden sen fajny, co prawda skończył się niefajnie, bo zacząłem spadać windą w dół, ale mogłem sobie kreować telefony i te telefony wychodziły takie na początku słabe, a z każdą ponowną próbą coraz lepsze. Pamiętam, że nawet coś w tej windzie wytworzyłem chorego. Taki też półświadomy, bo mogłem sobie zdecydować, co ja chcę stworzyć. No i co tam jeszcze z takich typowo popieprzonych snów, bo te są najciekawsze. Kiedyś mi się śniło, że leciałem sobie tak w powietrzu przez jakieś pół minuty. Się obudziłem finalnie. Albo kiedyś, że coś z kotem było tak. Kiedyś mi się śniło, że mój kot zasiął mówić i coś tam... Zasiąłem jakąś piosenkę śpiewać po kociemu. Śmieszne po prostu, takie kawałki są robione przez koty śpiewające, jakby w sensie... ...sampli. I to podobnie wyglądało. Albo co były trzy koty i wszystkie chciały być głaskane, kiedy mi się śniło. Albo co był pies, co potrafił ludzi zalizać na śmierci i on mnie gonił, a ja przed nim uciekałem po jakimś polu i śniłem w nim jakieś pięć lat. Z takich typowo po prostu głupich. Tych miłych nie będę opowiadał, bo są zbyt prywatne. I to tyle. Dzięki za oglądanie.


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

lukasz1993258

#29 ·

Transcription

Skąd ja bym poszedł z tą jej... Tak generalnie, to dzisiaj właściwie w nocy... Tylko mi się jedna rzecz właściwie śniła, to tylko to w sumie, że takie jakby przejście miałem z... To znaczy byłem normalnie w domu i to był taki śmieszny sen, bo to chyba sen dla takich, którzy czasami lubią się zabawić, że tak powiem. I pamiętam, że było coś takiego, że tam w sumie było tak, że zanim miałem remont w tym mieszkaniu i jedno przejście zostało zamurowane. I w tym śnie było coś takiego, że to drugie przejście było odmurowane, tylko że jedno przejście normalnie prowadziło do kuchni, a drugie bezpośrednio do sklepu monopolowego. Więc jak chciałem sobie w tym śnie coś kupić, to wystarczyło tylko przejść na tamtą stronę i generalnie to co chciałem, to miałem. Pamiętam, że płaciło się jakimiś dziwnymi banknotami, nie wiem jak one wyglądały, one były jakieś naprawdę takie niemiłe w dotyku. No i potem pamiętam jakby przez chwilę był koniec nocy. I drugi sen jaki mi się dzisiaj się właściwie śnił był jeszcze dziwniejszy, bo mam taką jakbyś powiem ulubioną pizzerię i nagle się okazało, wszem i wobec, że na miejsce tej pizzerii zrobili jakąś inną pizzerię. I de facto tam nie było czegoś takiego, że robili pizzę na czas, że tak powiem we właściwym momencie. Nie było żadnych stworzeń o zamoginie, tylko niestety tam było tak, że to była jakby niby pizzeria, tylko tam się wchodziło. Od wejścia było tak zimno tam strasznie. To było, pamiętam, naprawdę koszmarnie zimno. I było dużo lodówek właśnie, gdzie były opatrzone z nazwami różnych pizz. I je po prostu wystarczyło tylko od wejścia. Ale ja niestety pamiętam z tego snu, że to, co ja próbowałem, to było po prostu masakrycznie niedobre. I pamiętam, że w tym śnie chyba nawet łzy mi poleciały, bo stwierdziłem, że to była moja najlepsza pizzeria, jaką kiedykolwiek mogłem sobie wymarzyć. A zamiast nie zrobili takiego czegoś, takie coś podziwnego. I generalnie troszkę się zasmuciłem, że tak powiem, wówczas. I pamiętam, że właśnie łzy mi poleciały, a się okazało, że w rzeczywistości mi łzy poleciały. Bo się potem przebudziłem i przez chwilę nie mogłem w ogóle zajarzyć się, o co chodzi, z czym się je. I jeszcze jeden taki sen był w sumie taki, że śniło mi się po prostu, że ja... Idąc po prostu... Znaczy, znalazłem się w jakimś jakby lesie, czy... Nie wiem, co to miało być. I po prostu nagle ja tak biegłem, bo chyba ktoś mnie gonił. Czy coś. Nagle biegnę, biegnę, biegnę, biegnę i nagle poczułem taki jakby... Jakbym się wślizgiwał w coś takiego. Jakbym leciał w dół cały czas. W dół, w dół. Taka ciemność nagle zapadła. Tak jakby... No jakbym wpadał do jakiegoś bardzo głębokiego dołu. No i... Otknąłem się już na łóżku. No to były takie moje sny, które się śniły. W tej nocy. Także pozdrawiam. Bo właśnie się przed chwilą przebudziłem, właśnie z tych snów wiem. Bo jeszcze mógłbym spać, jest 5 rano. Rzecz w tym... Że mi się spać nie chce. Zaraz coś chyba sobie z tych nerwów słodkiego u sobie zjem. Bo mam. Żeby sobie życie osłodzić. I chyba na tym się to wszystko jakoś zakończy. Także życzę... Który dla mnie prawdopodobnie już się zaczął o 5 rano, bo o 5 rano. Ale zawsze coś. Zaraz ci pewnie kawę napiję. I będę mógł normalnie, spokojnie sobie żyć. Więc... Więc pozdrawiam.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lukasz1993258

#30 ·

Transcription

Sorki to były trzy sny, nie jeden, przepraszam, ale jeszcze chyba do końca nie kontaktuję, bo właśnie się kawka robi, więc pozdrawiam.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

kmicic92

#31 ·

Transcription

dosyć ciekawe no nie tak samo jeden taki set ja miałem że z Lasek no nie że byłem w Laskach i rzec można było tam były jakieś takie drzwi takie do mojego domu takie jakieś przejście ukryte że w parę minut mogłem się u siebie w domu znaleźć nie to było takie jeszcze do Sienkiego takie słówko nie wcinamy się we wpisy taki żart oczywiście nie obrazisz się mam nadzieję to tyle


da_blindmasterz

#32 ·

Transcription

Dla Rafałko 112, kiedyś miałem nawet lepszy sen, pamiętam taką sytuację, że ja gdzieś stałem w tym śnie w kuchni, tutaj w domu i chodziłem sobie po całym domu, niebie było południe, chodzę sobie w ciszy po całym domu, a tu nagle jak muzyka mnie zaczęła ryczeć, automatycznie się włączyło jakieś techno, czy to Bass Hunter, czy cokolwiek i w pewnym momencie zauważyłem, że stoi brat cioteczny mojej koleżanki i coś mnie tknęło, zaczęliśmy się wydurniać i zacząłem mu ściągać koszulkę. I mało brakowało. I mało brakowało i myśmy się nie zaczęli bić, on się tam zaczął wkurzać i chciał mi tą koszulkę zdjąć, nie wiem czy mnie pamięta, czy myśmy się już mieli bić, czy już zaczęliśmy się bić w tym śnie, w każdym bądź razie takie głupie seny, bo ja się obudziłem i już nic nie pamiętam, w ogóle nie pamiętam szczegółów tego snu.


Pieniądze to nie wszystko.

Puszkin

#33 ·

Transcription

A mi się często śni, że mam zacząć program w radiu, ale z jakiegoś powodu go nie mogę zacząć, bo zawsze coś się psuje. Czy to obsesja? A chyba tak.


lukasz1993258

#34 ·

Transcription

A mi się też szniło, że nie amputowali, ale że na żypca, to znaczy nie dali znieczulenia, nic. Taką jeszcze piłę słyszałem. Taką w śnie to było. Kiedyś.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

wojtas

#35 ·

1 likes
Transcription

Dzień dobry. No, ja kiedyś jak byłam mały, to się śniło mi taki koszmar, że uciekałem na jakimś koniu przez las i tam jakieś potwory wyskakiwały. Za dużo właśnie braci Glin po prostu wtedy, w tym okresie. I ostatnio w ogóle była taka chora akcja, że jechałem sobie pociągiem z dziadkiem do Lasek i to była czwarta rano. Znaczy, pewnie było już koło piątej, bo to było już parę z pół godziny po wyjeździe z domu, z miasta naszego. I ja zawsze w pociągu śpię, no bo wiadomo, jest rano i trzeba jeszcze dospać troszkę. I mi się ostatnio śniło w tym pociągu jak spałem, że zamiast ten trypek taki, co mówi stację, to mówił. Zamiast następna stacja, to mówił. Edi ma młotek. Jakie chore to było. No i jak na razie, ze snów, które pamiętam, to tyle. Jak coś to jeszcze dogram i opowiem.


kmicic92

#36 ·

Transcription

No to mnie się kiedyś też nie było, że na przykład gdzieś jakiś gościu mnie podwiózł gdzieś, nie wiem gdzie, potem wysiadłem, potem idę ulicą i nie wiem czy z jakiegoś głośnika czy skądś, nagle taki głos, goście do domu, goście do domu, coś takiego, to było jakieś dziwne takie.


djsenter

#37 ·

Transcription

Jak zapewne niektórzy z was wiedzą, wyjechałem z Polski do Anglii, w roku 2012 I wiadomo, porzuciłem internat znajomych, nie porzuciłem, prawda, dalej mam z nimi kontakt i to nawet dobry bym powiedział Ale w każdym razie bardzo, bardzo wiele razy miałem taki sen, że powracam do internatu, tylko że mam określony czas i niedługo będę musiał wracać do Anglii Albo była raz taka akcja, czy tam raz, kilka razy pewnie, tylko nie pamiętam, że na przykład wróciłem tam, ale mi się nie podobało i w ogóle i mówię, o chcę wrócić do Anglii Jednak fajnie tam było, albo na odwrót, byłem w Anglii i bardzo chciałem właśnie do Polski i to bardzo często myślałem o moich właśnie przyjaciółach i ogólnie o internacie I to pewnie dlatego miałem te sny, bywały koszmary, bywały takie fajniejsze, różnie to bywało właśnie


Senter San

kmicic92

#38 ·

Transcription

Mnie też tak parę razy się śniło na przykład, jak byłem w szkole, to że jestem w domu, albo odwrotnie też.


wojtas

#39 ·

1 likes
Transcription

No mnie to jest tak pod tym względem, że ja na przykład śpię w internacie i mi się śni, że jestem w domu i nagle budzę się i jeszcze tak jestem zaspany i mi się wydaje, że jestem w domu i dotykam deski łóżka i tak sobie mówię po cichu, no nie, jeszcze tutaj, jeszcze w tym internacie.


kmicic92

#40 ·

Transcription

No w wakacje raz jednej mi się śniło, że rok szkolny się już zaczął, kurde.


Poprzednia 2 / 18 Następna