Forum

Czy lubicie siedzieć w nocy? Jeśli tak, to co wtedy robicie?

Forum mieszane

Poprzednia 7 / 7

lukasz1993258

#121 ·

etam hehe, ja i tk żadziej pije niż kiedyś.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

Milena132

#122 ·

Jeszcze wspomnisz moje słowa.

Milena132

#123 ·

Transcription

Witajcie. Co do siedzenia w nocy. Ja kiedyś szanowałam swój sen, ale trzestałam od nowa i ostatnio w nocy zaczęłam czytać fajną książkę, ale utknęłam, bo ma strasznie dużo trudnych nazw. No i zaczęłam bardziej wsłuchiwać się w nocy w ciszę i w naturę, a nieżeli robić coś konkretnego, bo mnie to bardzo relaksuje. No i tyle. W sumie pozdrowki.

lukasz1993258

#124 ·

że tak powiem, czas wszystko zweryfikuje, ale fakt faktem taki monsterek z rana pobudza.
Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lukasz1993258

#125 ·

Transcription

Co do natury, to u mnie jest o tyle fajnie, że już prawie przed czwartą rano słychać ptaki i już jest przynajmniej wiadomo, że jest, właściwie, że zbliża się poranek. W poprzednim moim zamieszkaniu, że tak powiem, to dopiero po piątej się budzi dzień, w sensie mowa o ptakach, nie? Ale też, jeżeli chodzi na przykład o wieczory, tak, mam taką możliwość, nie wiem jak jest tutaj, ale zawsze przed snem, czy nawet jak się budziłem w nocy, to zależy, ale zawsze lubiałem słuchać konika polnego. Mnie to jakoś uspokajało. Zawsze to mi się kojarzyło z takim, z takim odchodzącym wieczorem, kiedy sobie można usiąść, kiedy sobie można czegoś posłuchać. Po prostu, żeby... żeby się czymś zająć, to tak u mnie mniej więcej wyglądało i wyglądać tak będzie raczej do dnia dzisiejszego, nie? Ale na chwilę obecną jeszcze koników polnych nie ma, ale to już jest taki czas, że niedługo będą, więc też będzie fajnie. Co do książek, no to ostatnio w nocy też słuchałem jednej książki autorstwa Stephena Kinga. Jak by nie myli pamięć, Czarny Dom. Chyba, ale nie pamiętam. Jak zacząłem szukać po 22, tak skończyłem no chyba po 4 nad ranem, czy nawet przed 5. Ale jeżeli chodzi też o szanowanie snu, no to u mnie to to różnie, bo czasami człowiek jakby chciał nawet cały dzień nie przespać ani godzinki, to się po prostu nie da, bo czasami te upały też dają wkość do tego stopnia, że człowiek się położy i od razu zasypia, o czym mu się sami przemykają. To też jest jakby inny aspekt. A jeszcze najlepiej się usypie, jak się dużo naje człowiek. To na przykład po południu, nie wiem, coś się zjedz.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lukasz1993258

#126 ·

Transcription

No i się nie zmieściłem. I też jest właśnie dobre czasami jak się takiego czegoś tłustego naje człowiek, to potem już po prostu też jest tak, że człowiek zaśnie na przykład po tej szesnastej i nagle budzi się, o kurcze, dwudziesta trzecia, no i jest problem, bo już człowiek nie zaśnie. No i nasuwa się pytanie, co robić w tym wypadku. No i trzeba sobie jakieś zajęcie znaleźć. Ja na przykład ostatnio też czasami nagrywam wpisy na blogu właśnie, na bloga w nocy, bo uznałem, że mi jest tak po prostu najlepiej. Jest cisza, spokój, tylko że ja mam ostatnio to jest coś takiego, że muszę mieć natchnienie po prostu. Muszę się na danej czynności skupić i dany czas poświęcić tej konkretnej czynności, którą... robię w danym momencie. Także no u mnie to tak wygląda. Serdecznie wszystkich pozdrawiam.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

markus1234

#127 ·

Transcription

No właśnie, jeśli chodzi o właśnie szanowanie snu, to właśnie wczoraj miałem taką dziwną sytuację, że wróciłem z warsztatów terapii, zajęcia były gdzieś tak po 17, i położyłem się spać, znaczy po prostu chciałem się zdrzemnąć, tak 10-15 minut odpocząć, no i położyłem się gdzieś tak po 18, bo po prostu byłem zmęczony, a odbudziłem się gdzieś tak po 22, 20, 15, jakoś tak, potem zjadłem kolację, a po 23 chciałem komputer wyłączyć, nie, bo komputer był włączany, a mama do mnie mówi, no co ty robisz, no ja mówię, że wyłączyłem komputer, to kładź się spać. No to wyłączyłem i poszedłem się spać. Ale właśnie, właśnie tak, no mówię, ja już w nocy nie siedzę, przynajmniej się staram, a co do ptaków, no to chyba z piątku na sobotę, to chyba o 3 w nocy słyszałem ptaki, bo okno miałem otwarte, bo było ciepło. Zresztą ja w nocy nie siedziałem, bo było ciepło. Zresztą ja w nocy nie siedziałem, bo było ciepło. Zresztą ja w nocy nie siedziałem, bo było ciepło. W nocy, jak jest ładna pogoda, to po prostu mam cały czas otwarte okno w cieni w nocy i bogiem. W nocy, jak jest ładna pogoda, to po prostu mam cały czas otwarte okno w cieni w nocy i bogiem. Mi to nie przeszkadza, bo mam w domu moskριery założone, więc mogę mieć otwarte okno. Mi to nie przeszkadza, bo mam w domu moskριery założone, więc mogę mieć otwarte okno. Mi to nie przeszkadza, bo mam w domu moskριery założone, więc mogę mieć otwarte okno. Ja szukam tam istot reasons, dziś brushing IT czy móc��� Mitch leno? Tr -♪ Gdybyśmy nie mieli moskitier, to by mnie pewnie budziły owady, a że mamy moskitiery w domu, to może sobie okno być otwarte. Mi to nie przeszkadza.

lukasz1993258

#128 ·

Transcription

Ja mam jeszcze czasami coś takiego, że potrafię sobie włączyć książkę w dzień, położyć się i skutek jest tego taki, że ja nie pamiętam już potem tej książki, bo o połowach prześpię. Teraz na przykład jest już prawie godzina, no będzie zaraz dwudziesta i jest teraz sytuacja taka, że troszkę mnie muli, ale dobrze wiem, że jakbym się teraz położył, to zasnę, obudzę się o pierwszej w nocy i już nie będę mógł spać. Czasami właśnie jest też coś takiego, że jak siedzę na tym toku i lubię sobie tak się położyć po prostu i słuchać i jest czasami tak, że po prostu przysnę. Czasami mam też tak twarde sny, że ja po prostu nie słyszę telefonu nawet. Więc umieram. Mnie też tak to wygląda.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

wojtas

#129 ·

A ja skolei nie siedzę teraz w nocy, bo studia, ale jak na złość się budzę o jakichś dzikich godzinach, np 2 w nocy a potem już nie mogę spać. A co do ptaków to w Warszawie zawsze wrony koło czwartej są wyznacznikiem, że już w sumie się niewarto kłaść

daszekmdn

#130 ·

Transcription

Nie, to słuchajcie, u mnie się bardzo dużo zmieniło, ja nienawidzę wręcz siedzieć w nocy sam, bo za dużo myślę i jakoś tak ogólnie do dupy się czuję wtedy najczęściej, ale jeżeli mogę posiedzieć z fajnymi ludźmi, w fajnym towarzystwie, porobić coś, co lubię wspólnie, to mogę siedzieć całą noc i cały dzień.

Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

daszekmdn

#131 ·

Transcription

A najbardziej w nocy to lubię łazić po mieście, albo gdzieś jeździć i ogólnie tak być poza domem.

Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P

matid25

#132 ·

Transcription

Witajcie, witajcie. To teraz ja sobie w ogóle fajnie sen ustawiłem. Fajnie. Staram się, że chodzę spać dwudziesta druga, dwudziesta trzecia, ale za to lubię sobie wstać trzecia, czwarta, czy nie spać i coś tam sobie robić. No bo wiadomo, fajnie się wtedy dzień budzi, lato itd., itd. No więc tak sobie fajnie to przestawiałem. W ogóle, jeżeli będzie wiadomo taka możliwość, to na przykład na urlopie to sobie w ogóle jeszcze bardziej to przestawiam. Może sobie posiedzę w nocy, gdzieś tam, itd., itd., a w dzień może będę odsypiał. Ale ten danie uwielbiam letnie noce i zaczynam powoli znowu z tego korzystać, ten jak korzystałem kiedyś.

Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

lukasz1993258

#133 ·

Transcription

No noce letnie mają coś takiego w sobie, ja aktualnie parę minut temu wróciłem z Krakowa i szczerze powiedziawszy jak na razie nie chce mi się spać, ale coś czuję, że zaraz jak się klepnę na łóżko to zasnę bez problemu w przeciągu paru dobrych minut.

Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

daszekmdn

#134 ·

Letnie noce są fajne ale na zewnątrz a nie obserwowane tylko z okna.
Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Poprzednia 7 / 7