Forum

Nasze zwierzaki

Forum mieszane

Poprzednia 7 / 9 Następna

wojtas

#121 ·

1 likes
Transcription

No, ciekawe sytuacje tutaj opowiadasz naprawdę, co do jeszcze moich hardcore'owych rzeczy typu tego, że mój pies ostatnio zjadł gumy do żucia, no to takie lekko dziwne, prawda? Całą paczkę gum sobie zjadł, bo nie wiem, może oddech sobie chciał odświeżyć. Co jeszcze chorego się mu wydarzyło? No, on kiedyś w ogóle słuchawki wziął, normalnie takie duże, ale mu jakoś nie wyszło, bo nie mógł chyba sobie ich zmieścić tam po opyskach. Generalnie. I też jak jest w domu jesteśmy, to on nic szczególnego nie robi, ale jak już na przykład jestem ja z siostrą, to tak. A jak na przykład jestem ja sam z kolei, to pies cały czas leży albo czasem wstanie, przejdzie sobie parę metrów, położy się znowu, a jak jestem ja z siostrą, to gdzieś wskoczy, a to coś zje, no i tak dziwnie.


matid25

#122 ·

Transcription

Nie no, Amor to się po prostu nudził, dlatego że jak wychodziliśmy o godzinie, dajmy na to siódmej, no brat do przedszkola, mama do pracy, ja do szkoły, no i wszyscy wracaliśmy gdzieś koło tej godziny siedemnastej, no to on był wyprowadzony rano, no i do tej siedemnastej siedział, no i po prostu z nudów nie miał co robić, no i po prostu wszystko gryzł. Podłogę PCV też podrywał, trzeba było robić nową podłogę, bo Amor poniszczył, kiedyś przyszli panowie z gazowni, mama go zamknęła w pokoju, no to nie wiem co mu odwaliło i szybę wybił, nic mu się nie stało, tylko po prostu skoczył na szybę i tą szybę w pokoju wybił, bo chciał tam przejść koniecznie, tych panów z gazowni, nie wiem co on chciał zrobić. Wszystko ściągał, nie może było nic zostawić na wierzchu, dlatego że... Wędliny, kiełbasy, wszystko to co było w zasięgu jego, to było i jego wszystko ściągał, nieważne co to było, czy kiełbasa, czy wędlina, czy cokolwiek innego zostawiło się to i nie było. Kiedyś nawet stał sałatka jarzynowa na oknie, Amor stał od wolą opami i po prostu ją wyżerał i to był tak sprytny rzekań. Gdy babcia była w kuchni i coś robiła w kuchni, no to nie, nic nie robił i tylko patrzył, że babcia się np. odwróci od niego i tylko szybko sałatkę wyżerała, ale babcia go w końcu złapała na tym, a te psy to w sumie nic takiego nie jedzą, ani nie mają krzykębania wszystkiego zjadania, tylko szczekania na wszystko, wrzuciłem właśnie jak Majka na kosiarkę szczekała. A łapka kosiarkę wywołała atakować.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

wojtas

#123 ·

1 likes
Transcription

Cześć, u mnie to kiedyś było tak I jak mój pies był jeszcze mały, co nie Że my wychodziliśmy do szkoły Zeszliśmy sobie na dół po schodach Żeby wyjść z klatki Wyszliśmy z klatki I pies nasz miał takie dwie metalowe miski Jedna była na wodę, a druga na jedzenie I już zaczął rzucać tymi miskami po całym domu Tak brać je w zęby i tak rzucać I wyjść w ogóle Wiecie o co chodzi, po prostu tęsknił chyba Ale potem jak już troszkę podrósł To to się troszkę unarmowało


lukasz1993258

#124 ·

Transcription

Co do mnie, jeżeli chodzi o mojego psa obecnego, którego tutaj mam, to co do twojego pytania Marcinie, to on po prostu nie lubi jak się go tak za ogon łapie i on wtedy zaczyna go to denerwować. Jak się dobrze postarasz, to on zaczyna wyjść, tylko że to jest bardzo trudne do wychwycenia niestety, aczkolwiek chyba tutaj było wrzucane jak on wyje, aczkolwiek już nie pamiętam. Musiałbym ten wątek cały przeszukać, żeby to w ogóle sprawdzić. Natomiast co do pytania czy... Czy jakiemuś psu potrafiło coś odwalić i coś dziwnego zrobić, to ja miałem kiedyś takiego psa, bo ja w sumie miałem parę psów w swoim życiu i w każdym bądź razie miałem też psa, który nazywał się Jackie. I pamiętam, że... On miał tendencję do jedzenia kwiatków różnego rodzaju, też to się objawiało dopiero wtedy, kiedy nie było nikogo w domu, a on zostawał sam. I wtedy właśnie on miał właśnie tendencję do jedzenia kwiatków. Miałem też psa, który nazywał się Dragon. Tyle, że ten pies... Akurat, co by tu nie mówić, był troszkę spokojniejszy niż Jackie, bo to była też taka przylepa, taki pieszczoch, ale też tam można było go drażnić i on tutaj też jest wrzucony. Natomiast jedną taką nietypową rzecz, jaką zrobił... To było coś takiego, że pamiętam, że to było dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia, ale niestety ja nie pamiętam, którego Bożego Narodzenia. Aczkolwiek w każdym bądź razie chodziło o to, że on po prostu zeżarł prawie... ...prawie... ...przegryz kable od lampek. Tylko go popieściło i pamiętam, że aż zawył. Taki dziwny dźwięk z siebie wydał. Kable faktycznie były trochę przegryzione, ale szczerze powiedziawszy nic mu się nie stało. No także tyle.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lukasz1993258

#125 ·

Transcription

Przepraszam, nie Marcinie, tylko Tomaszu Nie wiem skąd wzięło się u mnie słowo Marcinie


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lukasz1993258

#126 ·

Transcription

Teraz udało mi się wychwycić fragment jak Rocky praktycznie wyje, chociaż to było trudne do zrobienia i zaraz postarałem się to wrzucić. Powiem szczerze, że go specjalnie sam prowokowałem, więc... A jego pewna rzecz denerwuje, zresztą sami się zaraz przekonacie co mam na myśli. Pozdrawiam.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

lukasz1993258

#127 ·

Transcription

Weh! Weh! Weh! Weh! Weh! Weh! Weh! Weh! Weh! Weh! Weh! Weh! Weh! Weh! Weh! Good dog! Good dog! Good! Bravo Rokuś! Bravo! You were so happy and soon you will be thrown on this new server again. Gratulation Rokuś! Gratulation!


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

matid25

#128 ·

Transcription

No, ciekawie, u mnie psów się do wycie niestety sprowokować nie da, jedynie co, no to do jakiegoś tam właśnie szczekania, piszczenia, to tak, ale do wycie jeszcze w ogóle nigdy ani Ładka, ani Majka nie były.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

lukasz1993258

#129 ·

Transcription

Na umie jak widać się da.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

tomasz

#130 ·

Transcription

No, ciekawe to było. Co ty takiego robisz, że on tak zaczął się wznosić w niebogłosy, jak to się mówi? A co to w ogóle za rasa jest? Jak on tam... Duży? No widać, że jak szczeka to taki duży, ale... Długo już go masz?


wojtas

#131 ·

1 likes
Transcription

Mi ostatnio się z moim psem zdarzyło rozmawiać, tak, rozmawiałem z nim, bo mówiłem mu spać, a on mówił, potem śpij przed domem, potem śpij nad domem, więc ja sobie z psem gadałem. Fajnie, prawda?


lukasz1993258

#132 ·

Transcription

Więc odpowiadając na twoje pytania, to jest rasa mieszana, golden retriever, to jest właśnie, tak jak tutaj wspomniałem, golden retriever. Co do twojego pytania, no to odpowiadając na twoje pytania, to jest rasa mieszana, golden retriever, to jest właśnie, tak jak tutaj wspomniałem, golden retriever, to jest właśnie, tak jak tutaj wspomniałem, no to odpowiadając na twoje pytania, no to odpowiadając na twoje pytania, no to odpowiadając na twoje pytania, no to odpowiadając na twoje pytyania, no to odpowiadając na twoje pytyania, no to odpowiadając na twoje pytania, no to odpowiadając na twoje Drag 근ki posiad Reno, Oroł jaki tu jest o bywa,對吧żnika oznaczenia, jaki tu jest o bywa,yzjonalny Nicolasова. Czym zaleiftywującą w full groups辦owiono każdą z 선ów z witnesses? Proci £3500 Fee Capital Commentary 9 czerwca zeszłego roku, także już go mam rok. Co do następnego twojego pytania, co ja mu robię? Po prostu to jest pies taki, że go niektóre rzeczy denerwują. Czyli na przykład łe! Tylko wystarczy to robić, jak on tutaj gdzieś jest, albo nie daj Boże, jeżeli jest taka sytuacja, że on chce wyjść, to o wiele bardziej i o wiele szybciej się go, że tak powiem, sprowokuje. I on zaczyna wyjść i się zaczyna denerwować, dopóki się z nim nie wyjdzie. No i chyba tyle, jeżeli chodzi o to. No bo jeszcze nie wiem, co mogę o nim powiedzieć. No tak jak tutaj już było wspomniane, to on jest taki pieszczoch straszny. I chyba tyle. Pozdrawiam.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

tomasz

#133 ·

Transcription

Dzięki, dzięki za odpowiedź. Goldeny są świetne i nadają się jako psy przewodniki. Właśnie koleżanka moja ma dostać właśnie Goldenkę, czyli Labladorkę, może tak. Ale Goldeny też się do tego nadają, bo to są bardzo spokojne psy. I nadają się do tej pracy, żeby być przewodnikiem osoby nierzytelnej.


lukasz1993258

#134 ·

Transcription

Znaczy jakieś te czterze goldeny się bardzo nadają do takich rodzin, że przywiązują się do rodziny.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

matid25

#135 ·

Transcription

Goldery i Labradory też są dobre jako psy dla dzieci do domu właśnie. Wzięliśmy Ładkę, jak mój brat miał 4 lata. I jak ona podrosła, to mój brat lubił sobie z niej robić poduszkę popołudniami, jak zasypiał. No i on zasnął, a Ładka przez te 2-3 godziny w ogóle się nie ruszyła. Mógł ktoś wejść, czy coś, czy nie wiem, powiedzieć, żeby wyjść na spacer, ale ona nie. Przez te 3 godziny leżała, spała i nawet można było ją zawołać, że chcemy ją wyprowadzić. Nic. Teraz też można sobie zrobić z niej poduszkę, tylko że teraz ma taką manię, że po prostu jak ktoś zrobi sobie z niej poduszkę, to liże po uszach. No ale też jakby ktoś pewnie wszedł do domu, czy coś, to w ogóle jakby nie zrobiła sobie z tego nic, tylko by leżała.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

tomasz

#136 ·

Transcription

No tak, bo te psy nadają się do, jak to się mówi, do kinoterapii lub do dogoterapii, właśnie do pracy z dziećmi, z autyzmem, z porażeniem mózgowym, no to tak mówiąc. Powrót zakończony.


matid25

#137 ·

Transcription

Coś w sumie w tym jest, dlatego że mój brat przed wzięciem łatki miał bardzo ciężką wymową, miał 3-4 lata i szczerze powiedziawszy nie umiał się wysłowić, jak na przykład chciał, nie wiem, coś do picia, to nie potrafił powiedzieć, czy herbaty, co tylko palcem pokazywał i to. A od momentu, jak w domu wzięliśmy łatkę, no to brat właśnie dzięki temu nauczył się mówić. To też jakiś tam może być właśnie wkład tego.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

lukasz1993258

#138 ·

Transcription

Nie no to ja jeszcze powiem coś takiego, że w sumie to już nie pamiętam nawet kanału tego na YouTubie, ale taki no facet w sumie prowadzi właśnie chyba terapię więźniów z psami. Nie wiem tak dokładnie na czym to polega, ale ponoć ci więźniowie tam cieszą te psy, tam w ogóle się sobą zajmują i to ponoć bardzo pomaga, że ci więźniowie są bardziej zrównoważeni niż byli zanim te psy tam zostały, że tak powiem, nim danym.


Przekonanego nie odwiedziecie od przekonania, tak samo nieprzekonanego do niego nie przekonacie.

matid25

#139 ·

Transcription

Co do terapii, no to też na przykład słyszałem gdzieś, że chyba w Szwecji, czy gdzieś jakoś tak jest, że jak ktoś na przykład wychodzi, nie wiem, z narkotyków, czy coś takiego, czy jest po jakiejś tam terapii antynarkotykowej, antyalkoholowej, to właśnie jak jest sam, to właśnie dostaje psa, żeby po prostu miał jakiś tam obowiązek, żeby z nim wyjść. No i żeby też sam nie był, żeby jakby znowu nie zaczął wpadać w ten nauk. I podobnież to pomaga. Tak gdzieś tam właśnie słyszałem od znajomego, który był w Szwecji.


Zapraszam do mojej biblioteki dźwiękowej :)

daszekmdn

#140 ·

1 likes
Transcription

Rozpoczęcie nagrywanie Cześć kocie Jeszcze coś powiesz? Aha Zatrzymaj przycisk


Sygnatura to może być w sądzie. Sygnatura sprawy np. :P
Poprzednia 7 / 9 Następna