Czy ktoś wie, dlaczego ECE ma tak archiwalny sposób zamówień przez mail? Przecież to jest niesamwite. :D
1 likes
??? Szczerze dziwi mnie to, bo każdy szanujący się sklep w sumie powinien mieć koszyk, bramkę płatniczą, formularz zamówień.
Altix dla od miany jak ostatnio chciałem zamówić 15 końcówek do laski to do każdej osobno dodawał cenę wysyłki, a wiecie, że kontakt z nimi jest utrudniony. Po mojej interwencji chyba to zmienili, ale też coś takiego nie powinno mieć miejsca.
Czy ktoś serio wie czy jest jakikolwiek techniczny powód dlaczego ece tak ma? Moze zbyt mało zamówień i nie chce im się wdrażać nowego systemu?
Nie wiem. Robię drugie podejście do czeszek, mam nadzieję, że będzie udane. Ktoś by mi opisał jak wymienić końcówkę? Niby mocowanie takie jak w ambutechu, ale dostać się do niego jest o wiele ciężej, mam wrażenie jak bym miała coś odkręcać dodatkowo.
Jest takie coś jak laska 6-częściowa, hybrydowa - aluminiowo-kompozytowa. Testował ktoś to? O co chodzi?
Z tego co pamiętam w czeskich normalnie ją ściągasz. Może jest zaczepiona na haczyku, ale po prostu musisz kręcić.
No właśnie dlatego mówię, że mocowani takie jak w ambutechu, ale nie potrafiłam tego tak normalnie wyjąć, pociągnąć w górę jak w ambutechu i wychodził haczyk na gumce.
Dokładnie, niestety to co mówi Marolk to prawda potrafi się zapiec. Ja już nie pamiętam, ale jakoś wyciągnąłem swoją końcówkę w Svarovskym, którą wymieniałem ostatnio.
Jednak jest tam podobna zasada działania, że też na chaczyku to jest zamocowane.
Jednak jest tam podobna zasada działania, że też na chaczyku to jest zamocowane.
Można po hamsku odłamać przy rurce, a potem ciągnąc gumkę i lekko wpychając do środka wyciągnąć haczyk od strony łączenia pierwszej części. Tylko trzeba potem znowu nadziać gumkęna rurkę
To jedyny powód dlaczego nie lubię czeszek, ale może kiedyś się nauczę. ;) Możecie się śmiać, ale jak teraz złożyłam zamówienie, i kiedyś też, to zawsze prosiłam o zmianę końcówki dla mnie ;)
No po prostu wyciągasz końcówkę z gumką i zdejmujesz z haczyka, zakładasz na haczyk drugą końcówkę i wkręcasz.
A ja bym na waszym miejscu w pierwszej kolejności po prostu spróbował przez ręcznik papierowy. Nie wiem, podejrzewam, że przez zwiększone tarcie, czy coś, ale... Czasem mam problem z odkręceniem pojemnika takiego na porcję odrzywki, też tu pewnie tarcie bo proch pewnie podchodzi w gwint i no zazwyczaj odręcam bez problemu, ale czasem za chuja nie idzie i jak wtedy wezmę dosłownie listek tego papieru to bez żadnego wysiłku. Po prostu czary mary.
Nie no ja wiem, ale po prostu dla mnie to było ciężkie, nie wymiana końcówki, tylko odkręcenie jej. A jak już został sam gwint, to był dramat.
Tak na przyszłość, trzeba się zaopatrzyć w smar do łożysk, przed włożeniem końcówki dosłownie odrobinka na trzpień tej końcówki i do lagi, kilka miesięcy można z tym śmigać, potem wyjąć i ponownie delikutaśnie posmarować, działa, sprawdzone, ja tak robię i ostatnio sobie zapomniałem i po pięciu miesiącach wyjmowałem bez większych trudności.