A skąd ta pewność? Osoby widzące również nie wyobrażają sobie jak my się poruszamy, jak to jest, że się nie boimy? Gdybyś nie miał wyjścia to byś wyszedł,
Chyba, żeby tylko się zabić. To jest zwyczajnie niemożliwe, gdybyś nic nie widział i absolutnie nic nie słyszał. Ok, podreptasz sobie wzdłuż bloku, ale nawet przez uliczkę wiazdową już nie przejdziesz, nie mówiąc już o światłach.
Ty sobie tego nie wyobrażasz, ale tak jak pisałem, osoby widzące również nie wyobrażają sobie jak można żyć bez wzroku. Tacy ludzie są, istnieją i jakoś funkcjonują i na pewno nie wszyscy mają całodobową opiekę.
Jeśli tu znowu wywiąże się jakaś idiotyczna przepychanka, to ją po prostu usunę, a próba wszczęcia dyskusji w tym tonie na nowo skończy się nieprzyjemnie.
Numerabis, podaj przykłady osób, które poruszają sięsame po mieście bez wzroku i słuchu, mówię o całkowitej utracie, bo tak to zaraz dojdziemy do tego, że osoby sparaliżowane same chodzą, bo widzący też sobie niewyobrażają tego, że niewidomi mogą sami chodzić, a przecież chodzą. Ja dotarłem do informacji, że głuchoniewidomi raczej się sami nie poruszają, ale pod pojęciem głuchoniewidomy też są osoby, które mają resztki wzroku czy słuchu. Główna różnica między osobą tylko głuchą, a tylko niewidomą jest taka, że oni nie mogą sobie innym zmysłem zrekompensować utraty jednego zmysłu. Nie znam osoby głuchoniewidomej, ale znam osoby niewidome z problemami słuchowymi i poruszanie się dla nich jest dużym wyzwaniem, więc zdziwię się jeśli osoby całkowicie głuchoniewidome same potrafią wyjść dalej niż na kilkadziesiąt metrów od domu, albo po prostu chodzić po mieście.
Widziałem miejsce, w którym uczą się osoby głuchoniewidome, te z całkowitą utratą słuchu są pod stałą opieką. Nie ma opcji o jakimkolwiek samodzielnym życiu, większym poruszaniu się i tak dalej. Po wzroku słuch jest tym najbardziej wykorzystywanym zmysłem, gdzie samo odebranie wzroku to 75% bodźców czy jakoś tak. Tak samo, jak wśród niewidomych dość istotne jest, czy jest to wada nabyta, czy od urodzenia i tu tak, jak w przypadku wzroku gdy wada jest nabyta, to jeszcze zależy kiedy, ale generalnie wiadomo, że jak ktoś straci ten słuch w wieku 10 lat to ma już swoje wyobrażenie świata i można jakoś pokazywać dalej ten świat, bazując na czymklwiek.
-- (Numernabis): Ty sobie tego nie wyobrażasz, ale tak jak pisałem, osoby widzące również nie wyobrażają sobie jak można żyć bez wzroku. Tacy ludzie są, istnieją i jakoś funkcjonują i na pewno nie wszyscy mają całodobową opiekę.
Jeśli o mnie chodzi, to patriotycznie mam i polecam laski Svárovský. Używam laski wg. szkoły chyba europejskiej, czyli do klatki piersiowej, a końcówkę mam obrotową średniej wielkości. Pół żartem pół serio, jakby ktoś chciał laskę taniej, to mogę sprowadzić z Czech, bo u nas kosztują mniej z wiadomych względów.